sobota, 19 lipca 2008

Sianokosy w Rzecku

W dzień sianokosów, rankiem wszyscy szli na łąki, mężczyźni zawijali rękawy kraciastych koszul i ostrzyli kosy. Kobiety chowały w cień drzew koszyki z pajdami chleba i napojem, a na włosach przewiązywały chusty...
Pod koniec sianokosów ładowano pachnące trawy na drewniany wóz, tworząc niewyobrażalnie wysoki kopiec...
...tak było kiedyś, tak jest dziś.

6 komentarzy

  1. W zeszłym roku o tej porze już byliśmy po warmińskiej wycieczce... a w Rzecku też byliśmy. Jest tam kilka miłych dla oka gospodarstw :)

    http://picasaweb.google.com/warmia2007/Rzeck

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, wiem, widziałem te zdjęcia. Ale Kurpi troszkę zazdroszczę. Spędzałem kiedyś wakacje w rejonie Kadzidła i był to zupełnie inny świat-kulturowo i przyrodniczo inny.

    OdpowiedzUsuń
  3. próbowałaś kiedyś kosic kosą? jesli tak to wiesz co to za wysilek :)
    pozdrawiam i miłego weekendu zyvzę :)
    Twoj antyspam ma dziś osiem liter...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mi brakuje w Warszawie takich obrazków... Zwłaszcza, że Rzeck to prawie moje rodzinne strony, urodziłam się w Biskupcu, 18 lat mieszkałam w Ramsowie.

    OdpowiedzUsuń
  5. rzeck20/7/08

    wiadomo, ze kosić kosą jest trudno, na szczęście są traktorki, ciekawy widok:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Warmia to nie są moje rodzinne strony ale i tak za nią tęsknię. Zobaczymy czy Kurpie jej nie zdetronizują :)

    OdpowiedzUsuń