poniedziałek, 25 lipca 2011

Puszcza Napiwodzko-Ramucka

Puszcza Napiwodzko-Ramucka
Kolejna moja wyprawa rowerem to dwudniowa wycieczka po Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej. Jest to rozległy, zwarty kompleks borów sosnowych, w którym występują dorodne, stare drzewa oraz ptaki drapieżne: bieliki, rybołowy i orliki krzykliwe. Trasa dość trudna do pokonania, gdyż cały obszar zajmuje powierzchnię 117319,9 ha. Ja oczywiście przejadę tylko część tego szlaku. W obrębie puszczy występują cztery duże miasta tj. Olsztyn, Olsztynek, Nidzica, Szczytno oraz większe rzeki: Omulew, Łyna i Orzyc.
Dzień pierwszy:
Wyjazd z Olsztyna w kierunku Butryn, tu należy kierować się drogą asfaltową, by na wysokości skrzyżowania z drogą do Nowej Wsi (ok. 15 km) skręcić w prawo. Wjedziemy na tereny dawnego ośrodka rządowego. We wsi znajduje się ośrodek wypoczynkowy Urzędu Rady Ministrów PRL oznaczony kryptonimem W-1 (W-2 to ośrodek w Arłamowie), a obecnie Kancelarii Premiera RP. Kiedyś był pilnie strzeżony, ogrodzony dwumetrowym płotem. W 1994 r. rząd Waldemara Pawlaka chronił się tam przed dziennikarzami. Obecnie VIP-y stanowią nikły odsetek gości w Łańsku. Sympozja i zjazdy organizowane są w ośrodku przez kluby biznesu i firmy. A Lasy Łańskie bogate są w zwierzynę łowną i od dawna przyciągają myśliwych. W czasie II wojny światowej polował tu Hermann Göring. Łańsk gościł też Bolesława Bieruta, który zdecydował o rozbudowie obiektu, Władysława Gomułkę, Nikitę Chruszczowa, Leonida Breżniewa oraz wielu innych.
Mijam miejscowość Łański Piec oraz Lalkę i cały czas kieruję się już leśną drogą do wsi Kurki, wzdłuż Jeziora Łańskiego i rzeki Łyny. Na drodze krajowej nr 603 skręciłem w lewo, aby dojechać do miejscowości Dąb. Tu w niewielkim gospodarstwie agroturystycznym znalazłem nocleg z przepysznym śniadaniem. W okolicy jest wiele miejsc noclegowych, więc nie będę reklamował tego konkretnego. Ale jajecznica z kurkami i cebulą to niebo w gębie-polecam.
Tego dnia zrobiłem 34 km, a gdyby ktoś planował dłuższą wyprawę można też zahaczyć o wspaniałe brzegi Jeziora Pluszne i wieś Pluski.

Dzień drugi:

Po śniadaniu, rozochocony odgłosami lasu ruszyłem w dalszą drogę. We wsi Dąb skręciłem na Brzęźno Łyńskie i Lipowo Kurkowskie. Cel mojej podróży to miejscowość Łyna. Tu znajduje się Rezerwat przyrody Źródła Rzeki Łyny im. prof. Romana Kobenzy - położony jest w województwie warmińsko-mazurskim, w gminie i nadleśnictwie Nidzica, w okolicy wsi Orłowo i Łyna u źródeł rzeki Łyny. Głównym celem założenia rezerwatu było zachowanie obszaru źródliskowego rzeki Łyny oraz ochrona wstecznej erozji źródliskowej. Teren rezerwatu to głównie lasy mieszane. W Orłowie w celu ochrony żółwi błotnych, które zamieszkują niewielkie Jezioro Orłowo Małe o powierzchni 2,3 ha, głębokości 2 m powstał rezerwat. W okolicy występują też lasy iglaste. Rzeka Łyna wypływa z piasków sandrowych, a jej źródła znajdują się właśnie w okolicy wsi Łyna, na terenie rezerwatu przyrody Źródła Rzeki Łyny. Jest to rezerwat krajobrazowo-geomorfologicznego z występującym tu zjawiskiem erozji wstecznej, zjawiska bardzo rzadkiego na niżu. Dodam tylko, że Puszcza Napiwodzko-Ramucka jest pozostałością potężnego kompleksu leśnego w średniowieczu określanego mianem Puszczy Galindzkiej (od zamieszkującego ją pruskiego plemienia Galindów). W jej skład wchodzi też Rezerwat Przyrody Małga, opisany przeze mnie już wcześniej. W okolicy jezior usytuowane są liczne pola namiotowe i gospodarstwa agroturystyczne. Teren ostoi obfituje w szlaki turystyczne. Z pieszych można wymienić "Tatarski" i "Mazursko-Kurpiowski", z rowerowych szlak "Wielkich Jałowców", "Młyński Staw" i "Jurand". Istnieją również szlaki kajakowe m. in. przez jezioro rynnowe Sasek Wielki oraz wiodące rzekami Omulew i Łyna.
Drugiego dnia przejechałem ok. 19 km. Można też zahaczyć o miejscowość Jabłonka, z Orłowa to ok. 10 km na północ drogą na Jedwabno. Tu znajduje się Jezioro Omulew. W Łynie zaczekałem na pociąg i wróciłem do Olsztyna.

sobota, 16 lipca 2011

Zimna woda zdrowia doda

Zimna woda zdrowia doda
...tu spędzam wakacje i nie ukrywam, bywa ciężko.

środa, 6 lipca 2011

Lato z widokiem na Warmię

Lato z widokiem na Warmię
Zapraszam na Warmię, bo... 

Warmia to kościoły, zamki, kapliczki, odkrywanie brukowanych dróg, wojaże rowerowe, dziewicza przyroda usiana lasami i wzgórzami o leniwych, obłych zboczach oraz raj dla wielbicieli jezior i rzek. To również bezkresne królestwo dzikiego ptactwa i zwierzyny. Wszechwładną panią jest tutaj natura. Nieliczne miasta przegrywają z nią urodą na całej linii.

niedziela, 3 lipca 2011

Jestem uwiedziony...

Jestem uwiedziony...
Panie
dziękuję Ci że stworzyłeś świat piękny i bardzo różny
a także za to że pozwoliłeś mi w niewyczerpanej dobroci
swej być w miejscach które nie były miejscami mojej codziennej udręki

– że nocą leżałem przy studni na placu w Tarkwinii a spiż
rozkołysany obwieszczał z wieży Twój gniew lub wybaczenie
a mały osioł na wyspie Korkyra śpiewał mi ze swoich
niepojętych miechów płuc melancholię krajobrazu
i w bardzo brzydkim mieście Manchester odkryłem ludzi
dobrych i rozumnych
natura powtarzała swoje mądre tautologie i las był lasem
morze morzem skała skałą
gwiazdy krążyły i było jak być powinno – Jovis omnia plena

– wybacz mi – że myślałem tylko o sobie gdy życie innych
okrutne i nieodwracalne obracało się wokół mnie jak wielki
astrologiczny zegar w kościele w Beauvais
że byłem zbyt tchórzliwy i głupi bo nie rozumiałem tylu rzeczy
a także wybacz że nie walczyłem o szczęście krajów ubogich
i podbitych i oglądałem tylko wschody księżyca i muzea

– dziękuję Ci że dzieła które były ku chwale Twojej udzieliły
mi części swojej tajemnicy i w wielkiej zarozumiałości
pomyślałem że Duccio van Eyck Bellini malowali także dla
mnie a także Akropol którego nigdy nie zrozumiałem do końca
odkrywał cierpliwie przede mną okaleczałe marmurowe ciało

– proszę Cię żebyś nie zapomniał wynagrodzić siwego staruszka
który przyniósł mi owoce ze swego ogrodu w zatoce na wyspie Itaka
a także nauczycielki Miss Hellen z wyspy Mull która przyjęła
mnie po grecku albo grecku albo po chrześcijańsku i kazała zapalić
światło w oknie wychodzącym na Holy Iona aby ludzkie światła pozdrawiały się
a również tych wszystkich którzy wskazywali mi drogę
i mówili kato kyrie kato
i żebyś miał w swojej opiece Mamę z Spoleto Spiridiona
z Paxos i dobrego studenta z Berlina który wybawił mnie
z opresji a potem nieoczekiwanie spotkany w Arizonie wiózł
mnie do Wielkiego Kanionu który jest jak sto tysięcy katedr
zwróconych głową w dół

– pozwól o Panie abym nie myślał o moich niemądrych
i bardzo zmęczonych prześladowanych kiedy słońce zachodzi
w morze Jońskie duże i nieopisane
żebym rozumiał innych ludzi i inne języki inne cierpienie
i żebym nie upierał się przy swoim ponieważ ograniczoność
moja jest nieograniczona
a nade wszystko żebym był pokorny to znaczy ten który
widzi ten który pije ze źródła
dziękuje Ci Panie że stworzyłeś świat bardzo piękny i różny
a jeśli jest to twoje uwodzenie jestem uwiedziony na zawsze
i bez wybaczenia
Zbigniew Herbert
Modlitwa Pana Cogito - podróżnika

piątek, 1 lipca 2011

Olsztyn. Katedra. 12.00

Olsztyn. Katedra. 12.00
| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |