czwartek, 17 listopada 2011

Olsztyn. Dom Kopernika

To secesyjna kamienica przy ulicy Partyzantów 3, która powstała w 1905 roku. Kopernik patronuje jej tylko z nazwy, a została ona nadana w 1996 roku przez Stowarzyszenie Mniejszości Niemieckiej. Z tyłu budynku zlokalizowany był cmentarz ewangelicki ciągnący się wzdłuż torów kolejowych. Do końca II wojny światowej kamienicą administrowała Rzesza, po wojnie MO, Urząd Spraw Wewnętrznych, Policja, bank. Dziś to miejsce integrujące Polaków i Niemców.
Z prawie stuletnimi dziejami domu nie wiążą się ważne historie, mimo to ludzie, którzy w nim przez dłuższy czas przebywali twierdzą, że ma on swojego ducha, coś takiego , co świadczy o jego trochę szorstkiej osobowości.

22 komentarze

  1. Piękna i solidna kamienica a historia i tak niesamowita!
    Ludzie mijają a domy trwają....
    Niesamowitą historię wyszukałeś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kamienica, wspaniale, że przetrwała i służy integracji Polaków i Niemców.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym ten styl nazwał eklektyzmem nie secesją...

    OdpowiedzUsuń
  4. aha przez te reklamy chyba, :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgrabny budynek bez dwóch zdań - trochę może tylko szkoda, że coś mu się przykleiło z prawa. A czemu "Domem Kopernika" nazwało go Stowarzyszenie Mniejszości Niemieckiej to już pewnie każdy sobie sam dopowie, w zależności od poglądów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to bywa z zabytkami, albo coś doklejone, albo dobudowane. Polski eklektyzm. Chociaż na gazeta.pl trwa głosowanie na miss kamienic:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Z. K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna kamieniczka, uwielbiam secesje i te wszystkie charakterystyczne dla tego stylu dekoracje. Dlatego tez uwielbiam Sopot w przeciwieństwie do modernistycznej Gdyni!

    OdpowiedzUsuń
  8. Reniu - dodatki nie mają tu żadnego znaczenia.
    popatrzcie

    http://kamienicebytomia.republika.pl/eklektyz.htm

    to eklektyzm w Bytomiu - taki sam znajdziecie w Krakowie (tyle że ładniejszy) i w Tarnowie ładniejszy ale mniejszy. i gdziekolwiek indziej - zdaje się ze mam w archiwum nawet zdjęcia eklektyzmu z Trondheim w Norwegii.

    natomiast secesja to coś zupełnie innego - nurt późniejszy - programowo odrywający się od wszystkiego co było do tej pory - więc żadne neogotyckie, czy klasycystyczne wstawki w secesji do przyjęcia nie są.

    a secesje w formie prawie czystej mamy tu
    http://zdjecia.polska.pl/katalog/galeria/slide,Secesyjne_kamieniczki_przy_rynku,pid,327734,gid,327728,cid,6502.htm?sh=8

    ja wiem ze w temacie panuje ogromne pomieszanie zwłaszcza w internecie mnóstwo jest mylnie podanych stylistyk i epok. ale akurat secesja od eklektyzmu różni się bardzo tak jak neogotyk od stylistyki neoromańskiej

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi podobają sie te kamieniczki, bo są po prostu piekne i to wazne ze cieszą oko. A dziś to przecież budują same dziwne budowle, az się nie chce patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja mogę polecić taki przykład, bardzo mi się podoba: http://www.informacja-turystyczna.nysa.pl/uploads/wrzesien2010/kamienice-secesyjne.jpg

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli kamienica jest przedwojenna to musi mieć swojego ducha!
    Mój Żoliborz przedwojenny ducha ma.
    Lubie takie kamienice. I taki indywidualny styl.
    Pozdrawiam właśnie z Żoliborza

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiec to nie secesja? Bo sie pogubilam???

    Hmm, tak czy siak, bardzo ladny budynek!

    OdpowiedzUsuń
  13. To może niech będzie styl eklektyczny z przewagą secesji, bądź odwrotnie:) Myślę, że wiele nowych rzeczy w elewacji dodano po wojnie.
    Pozdrawiam serdecznie
    Z. K.

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem spora ta kamienica :)

    OdpowiedzUsuń
  15. na pewno jest współcześnie odnawiany a zatem wiele oryginalnych cech mogło ulec zatarciu - nie ma o co kruszyć kopii - ważne ze obiekt ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście, z secesją jest trudna sprawa, bo jest to kategoria bardziej niejednoznaczna, pełna wewnętrznych sprzeczności i trudniejsza do zdefiniowania niż się zwykło przyjmować. Ja mogę się odnieść jedynie do mojej wiedzy o architekturze Krakowa - miałam okazję wysłuchać serii wykładów. I konkluzja była taka, że przykładów czystej secesji w architekturze krakowskiej właściwie już się nie znajdzie. Owszem, są elementy secesyjne, jest ornamentyka, malowniczość, asymetria, formy o genezie organicznej czy roślinnej - a jednak, by mówić o secesji, musimy mieć do czynienia z czymś fundamentalnie nowym, odcinającym się (secession) od dawnych prądów. A tymczasem przewodniki co rusz wymieniają takie czy inne przykłady secesji - podczas gdy w takich przypadkach, kiedy mamy jakieś nawiązania do wcześniejszych epok, jakieś myślenie "historyczne" czyli elementy historyzmu - to o czystej secesji nie może być mowy.

    To są trudne kwestie, tym bardziej, że strasznie niejednoznacznie przedstawiane - albo znów upraszczane (jak w przewodnikach).

    Ja lubię zawsze mówić w takiej sytuacji, że są tu elementy "w duchu secesji". A skoro jeszcze mówisz, że ten dom ma swojego ducha, to już naprawdę doskonale się składa :) Duch secesji i genius loci!

    Przepraszam za przydługi komentarz i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna. Uwielbiam prawie wszystko, co secesyjne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ada - dzięki.
    a propos znasz nazwę tej ulicy w Krakowie gdzie są takie fajne kamieniczki zdobione żabą grająca na mandolinie i konterfektem osła. Tuz za nimi jest kamienica z tabliczką oznajmiającą że to siedziba loży masońskiej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy to nie aby na ul. Retoryka. Tak coś kojarzę z dawnej wycieczki. Ada musi potwierdzić:)
    Chyba dzięki Wam staję się powoli specjalistą od secesji.
    Pozdrawiam serdecznie
    Z. K.

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłabym przeoczyła pytanie o mojego ulubionego przecież Talowskiego! Zapomniałam włączyć subskrypcji, jak dobrze, że zaglądnęłam :)
    Tak, oczywiście - to ulica Retoryka, przecznica od Piłsudskiego.
    Od niej zaczęły się moje zmagania z architekturą Krakowa i... pisanie blogu, więc sentyment mam do niej spory.
    Jeśli Zbyszek nie będzie miał nic przeciwko temu, to pozwolę sobie tutaj podać link do tych wpisów, gdzie pojawia się Retoryka, a tutaj , który zaprojektował kilka niesamowitych domów tamże. Właściwie to powinna być ulica Talowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ada - - z nazwami mam taką dziwną przypadłość że nigdy ich nie pamiętam. Zazwyczaj mogę z detalami opisać co się tam znajduje, ale nazwy...o chyba że przypadkowo..np teraz Tamka mi się przypomniała - lubę tę ulicę. czemu? nie wiem - może to te klify wapienne i wbudowane w nie garaże, oraz szopy a może nieco "zakapiorny" urok? Ale jak spytasz mnie o nazwę za 15 minut to już będę miał trudności z przypomnieniem sobie.

    A propos - w Tarnowie odpowiednikiem Talowskiego był Szczęsny Zaręba

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |