czwartek, 8 grudnia 2011

Biskupiec. Do widzenia, do jutra

Biskupiec, zwany Reszelskim.
Dwie minuty po dwunastej.
Jak co dzień biją dzwony.
Bardzo lubię ten stan.
Później cisza.

12 komentarzy

  1. tribedar8/12/11

    super fotki i klimacik i znam te tereny jak własna kieszeń. pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi przypomniało to dolnośląskie miasteczka - równie senne i oddalone w szarości. No i oczywiście 'nowofalowy' klasyk z ciemnoszklistym (jak zawsze) Cybulskim i wielkooką Tuszyńską.

    OdpowiedzUsuń
  3. pani od matmy8/12/11

    Ciekawie zestawiony i film i ulice sennego miasta. Może troszkę śniegu zmieni ten klimat :)
    Właściwie wychowałam się w podobnym mieście, ale to było kiedyś, może było troszkę więcej radości, entuzjazmu. Teraz tam też cisza :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutek w wielkim mieście jest jeszcze bardziej dojmujący, za to radość jakaś taka przytłoczona - w małych miastach jest inaczej.

    Pomysł na fotografie B&W wyśmienity!

    OdpowiedzUsuń
  5. Smutno taki czas, ciemny i pełen kłopotów. A ja i tak lubię Biskupiec! Za kościołem z pierwszego zdjęcia jest piękna woda, zdjęcia,której umieściłam na swoim Foto box.
    Wiem ja mam tylko wakacyjne retrospekcje, pełne kolorów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, wyczuwa się na nich senność i tajemniczość tego miasteczka. I komentarz... Prawie usłyszałam te dzwony.

    OdpowiedzUsuń
  7. W Biskupcu bywałem często jak odpoczywaliśmy na wsi w Zerbuniu. Blisko mieliśmy do Biskupca i do Jezioran. Bardzo mile ten czas wspominam. I mam fotki z Biskupca w albumie Picassa.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawe b&W.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za wizytę u mnie.
    SA tak tego Merca odpaliłem i nagrałem gang silnika:)
    To akurat mnie nic nie kosztowało:)
    Pozdrawiam Biskupiec, Jeziorany, Czerwonkę, jezioro Luterskie:) No i piękną wieś Zerbuń!
    Vojtek, który tez je chleb i to ten nie najdroższy:)
    A ciekawe co będę jadł na emeryturze jak dożyję?
    No to spadam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy13/12/11

    Myślę, że będzie kiepsko z tym chlebem i reszta i nie da sie wyzyc na starosc, a okolice tez i mi znajome. do Zerbunia jezdzilem na wycinke drewna w czsach mlodosci a teraz na grzyby i ryby.
    Pozdrawiam Janusz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy16/12/11

    artyyyystycznie, ech

    OdpowiedzUsuń
  12. Vojtek... to z Ciebie prawie Warmiak:)
    Mażena... zdjęcia w Twoim wykonaniu oddają klimat miasta, u mnie wyszły na jaw chyba moje smutki:(
    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |