środa, 14 marca 2012

Gołębie wieże, czyli schody dla służby w kamienicy przy Pułaskiego 4 w Olsztynie

Służba z całej kamienicy poruszała się oddzielnymi schodami: ciemnymi, wąskimi i stromymi, po których służące dźwigały ciężkie kosze z jarzynami czy mięsem oraz wnosiły kubły z węglem... – to opis kamienicy Cecylii Kolichowskiej w Granicy Zofii Nałkowskiej. A może było jak u Zoli w Kuchennych schodach? Sam już nie wiem. To olsztyńska kamienica przy pl. Pułaskiego 4. Od ulicy to inny świat, który ukazałem wcześniej. Od podwórza jednak czas stanął w miejscu. W tzw. gołębich wieżach (nazwa nadana przez mieszkańców kamienicy), czyli tylnych klatkach schodowych, zlokalizowane były schody dla służby. Nie pałętała się ona po pokojach, nie korzystała z głównego wejścia,  miała za to bezpośredni dostęp do podwórza, piwnic, strychu i magazynów. Schody dla służby połączone były z wejściem do kuchni na każdym piętrze. Dziś są one zamurowane. Dziś lokum znalazły tu miejskie gołębie.

19 komentarzy

  1. Zgaduję, że dzieciaki bawiły się w tych wieżach w zaklęte księżniczki, smoki i rycerzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten gołąbek w wieży :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna nazwa i jak się doskonale odnosi do rzeczywistości.
    We Wrocławiu też to tak wygląda, że od ulicy kamienice pięknie odnowione, a od podwórek to inny świat, odrapany, sypiący się, no rozpacz. Wygląda to tak, że na Euro wszystko ma ładnie wyglądać, ale tylko z zewnątrz...

    OdpowiedzUsuń
  4. renia14/3/12

    jak za komuny, z jednej strony ładnie a z drugiej pożal się boże. serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne zdjęcia. Szkoda tylko, że brakuje pieniędzy na odnawianie takich obiektów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Doskonały post. nawet nie wiedziałem o tych wieżyczkach dla służby, w moim regionie nie występują, za to mamy łączące się w ciągi balkony, (swoiste krużganki XIX wieku), które spełniały dokładnie taką samą rolę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się prosi o opowieść z dreszczykiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Klimat jak u Zoli, naprawdę.
    Zobaczyłam podlinkowane zdjęcia "od ulicy". To niewiarygodne, że to dwie strony rzeczywistości.

    Fasady w XXI wieku, podwórka ze schodami dla służby zatrzymały się w XIX - gdzieś pośrodku, wewnątrz budynku, musi przebiegać linia demarkacyjna, zmienne pole czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na Euro będzie pięknie, od ulicy odnowione, a reszta będzie niewidoczna dla oka :) Może trawę też pomalują.
    Chociaż dla mnie podwórze z takimi kamienicami może pozostać bez remontu, akurat lubię tędy przechodzić. Cisza, spokój, wolne miejsca parkingowe :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  10. EMERYT15/3/12

    Dziś kamienice z zewnątrz nadal wyglądają okazale. Poza drzwiami wejściowymi z tyłu te nie zachęcają do odwiedzin, równie tragicznie prezentuje się klatka schodowa w środku, obdrapana, zaśmiecona. A wieze ciekawe i pewnie z pruska historią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy16/3/12

    Dzien dobry sloneczne. Smutne te kamienice. Az prosi sie o elewacje ....darmowe parkowanie samochodu????To przeszlosc w Amsterdamie . Godzina na mojej ulicy 3.50 euro. Ogrody w kamienicach juz zagospodarowane. Wydzielone jak w pudeleczku miedzy mieszkancami dolnych (od ulicy )posesji. Mieszkaja najczesciej starsi mieszkancy. Serdecznosci pelno Viola

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Violu, kamienice z klimatem, ale z drugiej strony XXI wiek :) W Olsztynie też wszędzie parkomaty, tylko w takich zakamarkach, małych uliczkach można zaparkować na chwilkę. Ogrodów trochę zazdroszczę, pewnie ciekawie to wygląda, a tu niby Miasto Ogród - nietrafiona akcja :)
    Pozdrawia fan
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy17/3/12

    Zbyszku oj tak ! Ogrody za kamienicami te co wzdluz kanalow stoja ,to (niektore )cacka . Dostepne dla publicznosci jak sa dni ogrodow, czy cos tam.... Historyczny Amsterdam....Dziekuje za buziaki i dzis lapie i trzymam , bo Viola troche odswietna: Urodziny moje ! Serdecznosci , fajnego weekendu , super zdjec (czekam) i buziaka slonecznego przesylam i....Ty powinienes miec mini mieszkanko w tym warszawskim drapaczu chmur! To byly by dopiero zdjecia!Jak wygram w totka -kupuje ci!Viola

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobre fotografię. Służba nie miała lekko:)
    Cały czas stromo i pod górkę.
    To Olsztyn jakiego nie znam.
    Dziękuję, pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  15. ...u nas tak samo, ważny front a nie tył...kamienice więc wyglądają podobnie, albo i gorzej...świetne fotografie!

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  16. Violu, wszystkiego dobrego, samych cudownych chwil w życiu.
    Vojtku, nanosiła się ta służba trochę, szczególnie zimą, węgiel i te sprawy.
    Meg, front najważniejszy, tak jest w każdym przypadku.
    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy18/3/12

    Ty masz psa????Zazdroszcze prawie. Uwielbiam czworonogi!A dzis tup....tup....kropelki deszczyku. Ale koncert poranny ptakow byl!Serdecznosci na niedziele -cala!Viola. Ze 15, nie wiedzialam bedac w Olsztynie -sto lat temu -nie liczylam . Fajno dzis wiedziec.

    OdpowiedzUsuń
  18. My, robotnicy z Nowej Huty, obróciliśmy w niwecz te burżuazyjne zwyczaje architektoniczne ;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli schody precz? Wiwat windy!
    Violu, jeziora będą Twoje :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń