środa, 16 maja 2012

Olsztyńska Wenecja i Pałac Archiprezbitera

Olsztyńska Wenecja, ul. Górna. W tym miejscu pod koniec XIX w. po obu stronach Łyny powstały przystanie dla łodzi i budynki gospodarczo-mieszkalne. Obecny widok to rekonstrukcja z lat 90. XX w. Zwieńczeniem uliczki jest kamienica Warty, przy Moście św. Jana. Nazwa Olsztyńska Wenecja pojawiła się w dwudziestoleciu międzywojennym, ponieważ domy były wybudowane bardzo blisko rzeki.

Pałac Archiprezbitera został wybudowany w latach 1771- 1772 w stylu neobarokowym jako siedziba archiprezbiteratu olsztyńskiego, był wielokrotnie przebudowywany. Na początku XX wieku obiekt przebudowano na pałac biskupi, nadając mu charakter, obowiązującego wówczas w Królestwie Prus, stylu secesyjnego z bogatymi zdobieniami. Zlokalizowany jest w sąsiedztwie sakralnej zabudowy XIV-wiecznego kościoła pw. św. Jakuba, przy ul. Stanisława Staszica.

15 komentarzy

  1. Rzeczywiście urokliwa ta "wenecja"

    OdpowiedzUsuń
  2. Archiprezbiter brzmi tak groźnie, że łagodnie budyniowy kolorek kompletnie mi nie konweniuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tulipanka16/5/12

    Wenecja - romantyczne, to trzy domy, a pałac trochę skromny. Jeszcze nie słyszałam pojęcia archiprezbiter, ciekawe :)
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie do początku lat 70-tych stała na balach, niemalże cała w stawie także "Wenecja", była to urocza knajpka( z wieku XIX) z dancingiem nieco architekturą przypominająca Waszą...dziś jej nie ma, ale obok na murze sąsiedniego budynku jest jej mural...oczywiście były plany jej rekonstrukcji, ale nie wyszło, a szkoda...

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze się cieszę gdy budynki dokumentujące przeszłość udaje się zachować w dobrym stanie. Tym bardziej, że na renowację jest tak mało środków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym postawiła pomnik temu, kto wydał decyzję o rekonstrukcji. Może to nie przypomina Wenecji, która, nawiasem mówiąc, niedługo się rozsypie, ale mile brzmi taka nazwa.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. stasia16/5/12

    Dziękuję Zbyszku i miłego wieczorka życzę:)
    S.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle razy nocowałam w Olsztynie,ale nigdy nie wybrałam się na wędrówki. Tylko na ryneczek. Następnym razem postaram się zwiedzić Olsztyn

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest jeszcze barczewska Wenecja, nieopodal Olsztyna, domy też znajdują się blisko rzeki. Kolor pałacu był trochę ciemniejszy, przynajmniej w czasach mojego dzieciństwa. Bardziej pasuje do elewacji staromiejskich kamienic, które są właśnie żółte, beżowe, niż do całości sakralnej z cegły.
    Ale pałac to zawsze brzmi dumnie :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie to też nie przypomina Wenecji, ale rzeczywiście ładnie brzmi...,
    Sporo jest chyba miejsc w różnych miastach o takich "wenecjańskich" nazwach np. w Opolu, Legnicy itd... :-)
    P.S. Niesamowita tonacja i kolory na Twoich zdjęciach -> super! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jacku, dobrze wiedzieć, że Wenecja opanowała całą Polskę :) Tak to jest, jak chce się mieć dobrą nazwę do skromnych budynków i małej rzeczki.

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  12. EMERYT19/5/12

    Polecam rozlewisko Redykajny - Brąswałd , ładnie z tą Wenecją ale nazwa jak to w mieście na wyrost. A czy wszystko nalezy do Warty?

    OdpowiedzUsuń
  13. Zbyszku zdjecia przecudowne (brzoza przy drodze! I tak radosnie i czysciutko i slicznie...odremontowane kamieniczki , palacyk (dlaczego wenecja ? Nie wazne! Wazne ze oczy cieszy patrzac (dzieki tobie ) !!! A opis jedzonka-palce lizac. Bylam w sklepie polskim tu u nas, towar puszkowo-sloikowy . Smakow zadnych. Twoje soczysciejsze. ...przysiadla bym sie przy ognisku ....tesknoty? Nostalgia??? TAK! Buziole, serdecznosci i dzieki Viola

    OdpowiedzUsuń
  14. Każde miasto chce być Wenecją ;-) O Wrocławiu się tez tak czasem mówi.
    Ale kamieniczki naprawdę ładne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nina T.31/5/12

    Ładna praca:)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |