wtorek, 30 października 2012

Jesienne łąki przy stoku w Rusi oraz zaproszenie na urodziny

Kartasiówka - zimowy wyciąg i stok narciarski w Rusi koło Olsztyna. Tym razem zamiast śniegu poranna, iście jesienna rosa. Tysiące mieniących się w słońcu kropel, chłód wody i zapach łąk. Chyba tę porę roku lubię najbardziej.
Do tego znakomita zupa z grillowanej cukinii z orzechami włoskimi i bruschettą u Agaty i można zapomnieć o bożym świecie. Ale...



Jedz mniej, bramy raju są wąskie. Archibald Joseph Cronin

  


W środę zapraszam do Olsztyna na wielkie świętowanie. 31 października olsztyński ratusz kończy 100 lat, a miasto obchodzi 659. urodziny. Włodarze zaproponowali tort, uroczysty hejnał, wmurowanie tuby czasu i zwiedzanie ratusza. Będzie też galeria zakurzonych zdjęć z jubilatem w tle. A w sobotę pojedziemy na słoneczną wycieczkę do Krosna.
PS
Soczyste jabłka otulone w białym puchu. Dobrze, że tylko na sześć godzin. Takie chwile przypominają, że czas najwyższy na założenie zimowych opon.

50 komentarzy

  1. Jejku ale mi smaka narobiłeś na tę pieczoną dynię z orzechami ... :)) A to Jeszce nie założyłeś zimowych opon, to koniecznie to zrób, gdyby co ... :)) A miastu życzę następnej setki w pełnej okrasie ...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj założone :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Wspaniałe zdjęcia, piękne te jesienne klimaty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Poleżałeś sobie na łące :) ale zdjęcia cud miód, lubię takie "zaczadziałe" zdjęcia, chociaż sama zawsze staram się żeby było ostro, czasem nie wiem po co.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To efekt fotografowania pod słońce, przynajmniej na kilku. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Przyznam, że w tym roku na niewielu łąkach byłam, ale nadrobię, ta z ostatniego zdjęcia jest cudowna, może taką spotkam, jest jak Raj...na początek zmniejszę ilość pożywienia:)
    Urodziny zachęcające. Życzę słonecznej soboty!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia Twoje, Zbyszku, jak zawsze...pobudzają wyobraźnię. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję. Radzę zaopatrzyć się w porządne buty, moje przemokły :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Zbyszku, wprawdzie nie w rosie, tylko w śniegu, ale buty też zamoczyłam. Marzenie o byciu na łące pozostawię na następny rok, na cieplejsze dni, chyba, że zmienię zdanie, dzisiaj jakoś tak...
      Czekam na zdjęcia ze świętowania. Tort ogromniasty, że dla każdego chyba starczyło, ale wolałabym dynię z orzechami. Gdy mowa o dyni, to wiem, że musi to być smaczne:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ratuszowi nastepnych stu lat w zdrowiu zyczę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne te zdjęcia jesienne :-)
    A Olsztynowi dużo dużo następnych lat...

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy30/10/12

    za krótko bylo otwarte nei zdazylem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko że uroczystość była dzień później. Bez trolowania proszę.

      Usuń
  8. Właśnie opony! Dzwonię i umawiam się!
    ;-)
    Ta kropelkowa łąka - magia!!

    OdpowiedzUsuń
  9. To mi przypomina, żem nie był w Olsztynie ze stomil. Stolat. łotewer.
    Kropelki soczyste!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z zaproszenia nie skorzystam, bo trochę za daleko w taką pogodę i przed pierwszym listopada, ale chętnie poczytam o tym co się działo w Olsztynie, bo zapewne coś o tym jubileuszu opowiesz...

    Kropelki rosy zachwyciły mnie :))))**

    OdpowiedzUsuń
  11. ...wspaniałe migawki:)
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia jesiennych klimatów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta łąka w brylantach cudnej urody !
    Moje miasto śnieg ominął. Co za ulga :) że mam wciąż jesień za oknem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez chwilkę było nawet ładnie z tym śniegiem :)

      Usuń
  14. Wspaniałe zdjęcia, podziwiam i to bardzo.
    Zupa marzenie:-)
    Zbyszku, na jakim sprzęcie pracujesz - jeśli można oczywiście spytać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa wyśmienita, aparat w tym przypadku to zwykły kompakcik, nic szczególnego. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Wyszło GENIALNIE!!!

      Usuń
  15. krakowianka30/10/12

    piękne te łąki Zbyszku,jakby przystrojone w swoistą biżuterię...\dyni z orzechami nie jadłam,ale wyobraźnia mi podpowiada...;P
    Szkoda,że tak daleko...ale życze miastu i gościom wielkkiej radości i zabawy...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, dynię polecam z całego serca, smaczna.

      Usuń
  16. Cudowne jesienne zdjęcia. Miło było na nie popatrzeć.
    A jabłoń z taką ilością jabłek? Nie było chętnych? teraz jedynie kosy będą miały pożywienie.
    I bardzo dobrze. Zbyszku, Twoje zdjęcia zawsze są takie piękne.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, nie było drabiny :) A spadać im się jeszcze nie chce. Dziękuję, pozdrawiam.

      Usuń
  17. Wolę soczystą jesień z tymi cudownymi kropelkami rosy od mokrego zmrożonego śniegu, który łamie gałęzie drzew, jeszcze z żółtymi i zielonymi liśćmi...
    Ale zupa z dyni z orzechami to musi być coś!

    OdpowiedzUsuń
  18. Brakuje mi słów, więc zamilczę i ...pooglądam raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoich zdjęć nie sposób pomylić z jakimikolwiek innymi, dla mnie są rozpoznawalne od pierwszej chwili. Nie wiem, jak możliwy jest wspólny mianownik fotografii przyrody i miejskiej architektury, ale Ty bez wątpienia go znalazłeś. I tylko tyle powiem po dłuższej blogowej nieobecności. Spędziłam piękne popołudnie podróżując Warmii - od Gietrzwałdu, gdzie niejaki Kopernik wybierał się przeszło 70 razy - przez Dobre Miasto aż po olsztyński dworzec. Ale ta jesienna łąka, mokre światło... doskonała seria.
    Sto lat ratuszowi :) A jeszcze więcej dla najlepszego kronikarza miasta i krainy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, Ado. Cieszę się, że odwiedziłaś ponownie Warmię i znalazłaś wolną chwilkę na obejrzenie zdjęć. Ja dziś też w przelocie, w poszukiwaniu wolnych chwil na listopadowe refleksje. Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  20. Te zdjęcia z kroplami rosy są prześliczne.
    Za daleko mieszkam od Olsztyna, więc nie mogę skorzystać z zaproszenia.
    O czerwonych jabłuszkach wiszących w zimie na drzewach (oraz o kolorowych gilach) napisał uroczy wiersz Jerzy Harasymowicz, ale nie mogę przypomnieć sobie tytułu, co mnie bardzo męczy, bo nadprogramowo omawiałam go z uczniami chyba w piątej klasie.
    Zaraz poszukam tego tytułu w Google, a nuż się uda.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kojarzę ten wiersz, ale chyba z czwartej klasy. Oto i on:

      Jerzy Harasymowicz

      Sad, styczeń

      Oto zimą jabłonie,
      oto gil w pąsie tonie.
      Gil ma jak pestka serduszko.
      Gil - zimowe jabłuszko.

      Na korę jabłonek głupiutkie zajączki
      sieczkami nakładają ślubne obrączki.
      Jest nieruchomo i cicho dokoła,
      czasem tylko gawron jak marszałek coś zawoła.

      A w nocy znów błękitne pokłony
      sad bije pełen lęku
      nocy zimowej, wielkiej, białej sowie,
      co siada na księżyca sęku.


      Pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Zbyszku!
    Gratulacje dla olsztyńskiego Ratusza!
    Oczywiście w Olsztynie byłem nie raz w drodze na Mazury najczęściej.
    Łąki jesienne piękne. Ale ja poczekam cierpliwie na łąki wiosenne.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do Olsztyna. Pozdrawiam :)

      Usuń
  22. Anonimowy1/11/12

    A Grzymowicz nie dał się zamurować w tubie ?
    a Małkowski był na wieży ?

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że parasol nic nie pomoże na tych łąkach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Rosa przecudna i reszta laki takze!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale ładnie ubrały się te jesienne łąki w kropelki rosy!
    A śnieg stopnia, a jabłka pewnie dalej wiszą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uśmiecham się oglądając te zdjęcia. Jestem po głębokim wrażeniem, widoków przedstawionych na fotach, ale i też jakości zdjęć. Piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń