środa, 7 listopada 2012

Głotowo - dokument subiektywny

Głotowo - Kalwaria Warmińska, zwana też Warmińską Jerozolimą. Wieś pomiędzy Dobrym Miastem a Łuktą. Przejeżdżam tą trasą dosyć często. Jesienią występuje tu moje piękno absolutne.
Szczególną atrakcją wsi jest malowniczy wąwóz (wykopany ręcznie), który wraz ze strumykiem, licznymi starymi drzewami oraz krzewami wiedzie do sanktuarium. Wśród tej przyrody ukryte są kapliczki drogi krzyżowej. Jak głosi legenda, woły ciągnące pług uklękły, gdy pewien rolnik znalazł ukryty niegdyś w ziemi
Najświętszy Sakrament (w roku 1300 hostię ukryto przed najazdami Litwinów). Wiadomość o cudownym znalezieniu szybko rozeszła się wśród ludu, a kielich przeniesiono w procesji do kościoła w Dobrym Mieście. Tymczasem hostia wróciła do Głotowa na miejsce, gdzie była zakopana. Wobec woli bożej wzniesiono tu kościół, a wieś stała się miejscem pielgrzymkowym. To jedno z kilku warmińskich sanktuariów.

37 komentarzy

  1. Głotowo to jedno z piękniejszych miejsc na Warmii, widoki z drogi powyżej na dolinę Łyny też cudne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie o poranku :) Za nic nie mogę u Ciebie skomentować.

      Usuń
  2. Te kapliczki przydrożne są przepiękne. Na twoich zdjęciach Warmia wygląda magicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka jest w rzeczywistości ;)

      Usuń
  3. A ten wąwóz to przekopano w jakim celu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzorowano się na Jerozolimie, cel naśladowczy.
      Szacuje się, że w ciągu szesnastu lat w pracach uczestniczyło 70 tysięcy ludzi, którzy troszczyli się, aby wiernie "odwzorować" długość i nachylenie Drogi Krzyżowej z Jerozolimy.

      Usuń
  4. dawno tam nie byłam :-)
    A zdjęcia piękne...

    OdpowiedzUsuń
  5. A to nastroje! Przedostatnie przypomina mi Twierdzę Modlin.

    OdpowiedzUsuń
  6. ...jakoś tak cicho się zrobiło...
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Twojemu blogowi mogę poznać Warmię, na której nigdy nie byłam, bo trudno nazwać byciem kilka godzin spędzonych w Olsztynie.
    Kapliczki, jak zwykle, piękne.
    Gorąco pozdrawiam w deszczowy wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe miejsce z odcieniami i przewagą rudości, pocięte pionowymi kreskami pni drzew...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistości to rewelacyjny widok.

      Usuń
  9. Zdjęcie pierwsze śliczne. Bardzo ładne miasteczko. Zachwycam się jesiennym płaszczem rozłożonym na ziemi, szczygiełki... hmm chyba ktoś na kogoś się gniewa:)) Kapliczki jak zwykle pełne uroku, przypominają o czyjejś wdzięczności.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień ma tu swój szczególny urok. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. krakowianka7/11/12

    jesienią to miejsce nabiera magicznego wyglądu...na wiosnę podejrzewam też...Niesamowite miejsce...i ciekawa historia powstania...
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa legenda, szczególnie wtej oprawie fotograficznej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy8/11/12

    Wyjątkowo urokliwe miejsce.
    EMERYT

    OdpowiedzUsuń
  13. EMERYT8/11/12

    Wyjątkowo urokliwe miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam do zabawy na mojego bloga .
    Szczególnie Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Zbyszku!
    Twoja i nasza Warmia jest taka piękna. To dzięki Tobie ją poznajemy.
    Zdjęcia jak zwykle są fantastyczne. Pokazujesz prześliczne miejsce.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pozdrawiam, Łucjo :)

      Usuń
  16. Zbyszku, już wiem, gdzie skieruję swe kroki podczas następnego pobytu na Warmii.
    Piękne kapliczki - oczu nie mogę oderwać.
    Wspaniale oddałeś nastrój. Wspaniale !

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczną wycieczkę dzisiaj miałam, dziękuję. Nigdy mi się jeszcze nie udało sfotografować takiego klucza odlatujących ptaków.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne zdjęcia :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Tobie poznaję rejony całkiem mi nieznane, zwłaszcza od tej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znowu coś nowego zwiedziłam dzięki tobie.....

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesiennie ale jakże interesująco. Miejsce znam jedynie z mapy, a warto dokładniej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ścieżki piękna, zawsze subiektywne, ścieżki serca.
    Legenda bardzo przypomina mi tę dotyczącą powstania kościoła Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu. Hostię (ukradzioną z kościoła Wszystkich Świętych i porzuconą przez złoczyńców, gdy ci spostrzegli się, że monstrancja jest miedziana) odnaleziono dzięki jasnemu światłu wydobywającemu się z mokradeł otaczających wieś Bawół należącą do kapituły krakowskiej (dziś jedna z ulic Kazimierza nosi tę nazwę). Tajemnicze światło odwiedzono z wielką i uroczystą procesją, a znalazłszy monstrancję odniesiono ją do kościoła Wszystkich Świętych. Po czym król Kazimierz złożył przysięgę, że w miejscu cudownego odnalezienia - choć błotnistym i bagiennym - wybuduje kościół Bożego Ciała.
    Dygresja, jak zawsze... wybacz Zbyszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest takich legend sporo. W zasadzie do każdego świętego tematu da się znaleźć taką opowieść. Zawsze urozmaica to historię danego miejsca. Pozdrawiam, Ado.

      Usuń
  23. Warmia cudna, dzięki wielkie za kolejny spacer!

    OdpowiedzUsuń