sobota, 17 listopada 2012

Sząbruk. Przyroda w kolorze sepii

Łąki, pola, ogrody. Przyroda wytapetowana w odcienie brązu i szarości.
Powietrze uderzające w twarz. Nastrój nicości i melancholii. 
Koniec już nastąpił.
Sobota, godz. 00.08. Właśnie siedzę przy biurku, popijam gorzką, czarną herbatę, przygotowuję kilka postów jednocześnie  i myślę,  jak zarządzać swoim czasem, aby mieć go więcej dla siebie. Trudna sztuka. Nawet nie chce mi się patrzeć na stosy piętrzących się dokumentów, zaległości i całą resztę tej codziennej plątaniny, która niestety idzie zawsze ze mną do domu. Taka praca. I jestem zorganizowany, i nie odkładam niczego na później, i planuję wszystko z wyprzedzeniem… A może takie teraz czasy? Może modnie jest bycie chronicznie chorym na brak czasu? Sam już nie wiem. Za oknem migające światła nocnego miasta, czerwone cienie uciekających w przestworzach samolotów i cisza. Niech tak pozostanie.
Wracając do posta, Sząbruk to mała wieś, poświęcę jej więcej czasu innym razem, w której najciekawszym elementem jest kościół. Najstarszy na Warmii, z oryginalnym, widocznym z daleka, hełmem wieży. To miejsce moich krótkich spacerów, tych weekendowo-jesiennych, a latem, odpoczynku nad brzegiem jeziora Wulpińskiego. W Sząbruku urodził się jeden z najwybitniejszych działaczy warmińskich, poeta i właściciel polskiej księgarni w Gietrzwałdzie, Andrzej Samulowski.

37 komentarzy

  1. Mi się tam jesień podoba, ale dopóki jest w tych swoich przepięknych kolorach (szaro buro-brązowych). Nie martw się, to nie tylko Tobie brakuje czasu, ja też ostatnio mogę narzekać na jego brak :)

    Pozdrawiam serdecznie
    babuni-blog49

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już coś nas łączy :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. A więc tak pachnie nicość?:)
    Brak czasu to także moja choroba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (śmiech) Miał być nastrój oczywiście, to ten brak czasu :)

      Usuń
  3. Twoje jesienne zdjęcia po prostu urzekają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Zbyszku!
    Przepiękne jak zwykle fotki! Piękno tkwi w szczegółach. Jesień ta brzydsza też. Wpisałem mail u Ciebie i dostałem powiadomienie. Dobry to był pomysł.
    Ja dziś idę na Targi Turystyczne. Odbywają się onje na Stadionie Narodowym.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to. I ja muszę wpisać Twój mail, zawsze to szybciej :)

      Usuń
  5. A w Sżąbruku nie byłem.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Zbyszku!
    Problem czasu mnie również dotyka. To jest choroba chroniczna...
    A jesień pokazana przez Ciebie, urzeka. Jest piękna. Powoli zaczyna ją lubić.
    Zdjęcia prześliczne. Kocham wszystkie odcienie brązu, beże...
    Życzę spokojnej, relaksującej soboty i niedzieli.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze dziękuję, Łucjo. Miłego tygodnia.

      Usuń
  7. Świetny post jako całość. Zdjęcia mistrza Zbyszka świetne. Najbardziej jednak podoba mi się część słowna. Jest dopowiedzeniem obrazów. Pozdrawiam mgliście Marcin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To natura, dzięki, pozdrawiam.

      Usuń
  8. Choroba współczesności. Zaraźliwa i (chyba) nieuleczalna.
    Aha - zarąbiste drwa na przedostatnim!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przemijanie, dlaczego konieczne? Zdjęcia ciekawe, piękne ale całkiem z bliska trochę smutne. No cóż, pozostaje nadzieja, że kiedyś powrócą inne kolory. Choć tym nie można omówić urody, przecież istnieją na palecie barw, poprzedzają szarości i biel..

    OdpowiedzUsuń
  10. Cykliczny czas natury, linearny czas człowieka. To, co dla natury jest tylko snem, odpoczynkiem, przezimowaniem, etapem przemiany, dla nas - ostateczne. Te dwie linie czasu przecinają się na Twoich zdjęciach. A że czasu (w tym dosłownym i pospolitym już znaczeniu) brak? Czasu dla siebie? Thoreau powiedziałby pewnie, że to przez opresyjny układ społeczny czy państwowy, który wymusza pracę w wymiarze szkodliwym i niszczącym dla człowieka jako rozumnej istoty. Zniewolenie.

    Zdjęcia wyjątkowo piękne. I nareszcie, nareszcie w większym rozmiarze! Wysłuchałeś moich milczących życzeń :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam już nie wiem dokąd pędzi ten świat. Wszystko w biegu, ogrom informacji. Ciekawe kiedy to się zmieni? Pozdrawiam gorąco.

      Usuń
  11. krakowianka17/11/12

    nigdy nie pomyslałam o kolorach jesieni,późnej jesieni - sepia.Piękne określenie,to tylko świadczy o bogactwie kolorów jesieni...Zdjęcia to podkreślają,poza tym,jest nastrój melancholii,smutku...
    dni za szybko mi biegną,niby miewam czas,ale...dni są krótkie,ciemne...i mam chwile,że nie chce mi się tego czasu zagospodarowac mądrze,przyznaję...bez bicia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle jest tyle do zrobienia, praca wymusza bycie perfekcyjnym, idealnym. Ciekawi mnie tylko, kiedy organizm powie dość. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. krakowianka22/11/12

      masz racje,wymagania zwiazane z pracą ciągle rosną....
      organizm mówi dośc,ale my udajemy,że nie widzimy i nie słyszymy...:P)

      Usuń
  12. ...jesienna sepia...przepiękna metafora...jednoznacznie kojarząca się z przemijaniem...
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje się, że o tej porze roku nie można sfotografować niczego ciekawego. Jednak Ty jesteś dowodem na to, że to nieprawda.
    Życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego tygodnia, pozdrawiam.

      Usuń
  14. Zbyszku! Tak z ręką na sercu ten stadion wcale nie był potrzebny. Ludzi nie za dużo, ale imprez trwa trzy dni. To się rozkłada.
    Poczytam sobie foldery, pooglądam piękny DROGI świat a i tak pójdę, pojadę swoimi drogami:)
    Przyda się trochę przypomnienie geografii:)
    Pozdrawiam i pędzę na Warmię:)

    Wzrok przyciąga ta księgarnia........... Piękny budynek i piękna historia. Takie miejsca mają dusze. Nowe domy nie.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To można zaplanować sobie wakacje. Tylko to taki odległy czas :(
      Pozdrawiam, Vojtku.

      Usuń
  15. Te zdjęcia są wspaniałe!! :) i cociaż nad wszystko cenie gury, Warmia również potrafi uwieśc ludzkie serce... :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dziękuję, pozdrawiam Beskid.

      Usuń
  16. Piękne zdjęcia przyrody w tych kolorach, ale niedługo i tego nie będzie :(. Na brak czasu nie tylko Ty narzekasz, mnie go też ciągle brakuje.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. trzy pierwsze czarowne :), i ta księgarnia też :), nie wiem czy kwestia organizacji czy rodzaju pracy, jakbyś pracował np. jako kolejarz, to ciężko pracę do domu zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, trafny przykład :)

      Usuń
  18. Jesien, ksiegarnia takze taka jesienna... a co dotyczy pracy i organizacji...wszystko w swoim czasie /smiech/ poradzisz sobie, jak zwykle...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli warto czekać na wiosnę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. ależ pastele złożyłeś:) Lubię takie "wyblakłe" kompozycje !
    pozdrawiam Cię Zbyszku

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale fantasyczne zdjęcia!
    Pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Marta Chodorowska, córka wójta z ulubionego mi "Rancza", lubi podróże, i to te dalekie. Ma u siebie ciekawe zdjęcia, historie. Co ważne, ciekawie też pisze :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciężka choroba z tym brakiem czasu, też to mam, ale szukam cały czas lekarstwa ;-)
    Na Twoich zdjęciach już uśpiona natura, żeby nie powiedzieć martwa ;-) Tymczasem ja znalazłam ostatnio kilku kwitnących samobójców na łąkach, oni chyba mają za dużo czasu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zbyszku, zachwycam się zdjęciami, piękne zbliżenia w pięknych barwach kadry!
    Ciekawa jestem jak wyglądało wnętrze księgarni. Przeczytałam, że rok założenia przypada na 1878, czuję, że musiała przyciągać swoim indywidualnym klimatem, który stworzył Andrzej Samulowski.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń