sobota, 1 grudnia 2012

Wilno - spojrzenie pierwsze

Wilno. Setki myśli i znane Wam miejsca. To bardzo polskie miasto. Wrócę tu jeszcze.

43 komentarze

  1. Widoczki pierwsza klasa a winietka to już w ogóle mniód!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie byłam w Wilnie, a przecież stamtąd pochodzi wielu Warmiaków...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za pokazanie ciekawego "kawałka" Wilna, bo nigdy tam nie byłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia są rewelacyjne! :D
    Suuuuper!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ...dziękuję Ci za te wileńskie migawki...i tak podsumowując; Wilno jawi mi się, mimo upływu lat jako kolebka romantyzmu...szerokopojętego, bo jego znaczenie wykracza daleko poza literaturę...te mury, pagórki...dynastia Jagiellonów, miasto S. Batorego, wielkich poetów, wieszczy...tysięcy pochowanych na Rossie, miasto Matki Bożej Ostrobramskiej...I mimo, że nigdy tam nie byłam...wzruszam się...Wilno...cenna polska przeszłość i cenne dziedzictwo...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, będzie jeszcze jeden post. Wszystko prawda, pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Dzięki Twoim zdjęciom Zbyszku poznaję Wilno.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam Wilna,na zdjęciach widzę piękne miasto,ciekawe miejsca...Dla mnie to poznawanie tu czegoś nowego...dzięki Zbyszku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne, pełne kontrastów i magiczne. Obok Pragi to moje ulubione miasto.

      Usuń
  8. Do stadionu jest bardzo blisko, widac to na drugim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba na fotografiach uwieczniłeś najpiękniejsze miejsca w Wilnie, bo w rzeczywistości nie jest tam tak ślicznie.
    Ciekawa jestem, co powiedzieliby Litwini, gdyby przeczytali u Ciebie, że jest to bardzo polskie miasto;)
    Serdecznie pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie miejsca "zaplecza" wileńskiego też są fascynujące i takich zdjęć mam mnóstwo. Ale nie będę zanudzał :) Ja spotkałem się z życzliwością, pewnie stąd taka refleksja. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. to skoro pierwsze, mam już nadzieję na kolejne, a zdjęcia barwne, nietuzinkowe i bardzo intryguje mnie ta z numerem 4 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kościół św. Franciszka i św. Bernarda.

      Usuń
  11. To wzruszające zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłem i miło sobie przypomnieć tę wizytę dzięki Twoim rewelacyjnym zdjęciom! Piękne miasto, zaiste, choć również niezwykle kontrastowe, co zapewne jeszcze pokażesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo kontrastowe, nieco zaniedbane - ale to jest dopiero urok.

      Usuń
  13. EMERYT2/12/12

    może i ono polskie ale Litwini są raczej innego zdania. Chcą się odłączyć od kolebki polskości, więc krzyżyk na drogę. A dla nas to przecież Mickiewicz, Słowacki i inni wybitni.

    OdpowiedzUsuń
  14. W Wilnie byłam około dziesięciu razy, ale nie wiem dlaczego mam niewiele zdjęć z tego miasta, a przeżyłam tam niezapomniane chwile...
    Pozdrawiam ciepło w słoneczny grudniowy ranek :))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zrobiłem chyba z 1000 zdjęć :) Pozdrawiam, Ewo.

      Usuń
  15. Hej Zbyszku!
    Jak zwykle piękne fotki! Naprawdę. W Wilnie ja nie byłem. Jeszce nie byłem. Za to w Wilnie była moja żona z moją kuzynką z USA. Pojechały we dwie na wycieczkę jak byliśmy na wakacjach na Mazurach. Wycieczka jednodniowa prosto z Ełku. Do Ełku ja zawiozłem ich ze wsi Brożówka koło Gizycka.
    Dałem nowy wpis i zapraszam
    'Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żona pozwiedzała :) Już pędzę obejrzeć relację, pozdrawiam.

      Usuń
  16. Zacznę od końca. No martwię się o TurboOtylię.
    Ale jak mi powiedziała przed odjazdem do Gdańska WARTO BYŁO BYĆ. Tak, że i w tym miejscu napiszę.

    Otyś!
    Ubierz się ciepło, weź leki. I koniecznie golf!
    Nie patrz czy to ładnie ALE CZY ZDROWO!

    Tak przy okazji poznaje się różnych ludzi. Bez pośrednictwa mediów.
    Pozdrawiam Zbyszka i dzięki za piękne fotki z Wilna. Po prostu bardzo dobre fotki nie tylko piękne.
    Vojtek z Warszawy z pierwszym śniegiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzymy zdrowia dla Otylii, niech się nie daje osłabieniu :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Marze o Wilnie i wszystko przede mna!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do spełnienia :) Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Piękne zdjęcia, a co to za barokowy kościół? pierwszy raz widzę taki naczółek, niby jak il gesu, ale... kolorowy ;)no i te wieżyczki po bokach ;) dosyć zabawne połączenie
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kościół św. Franciszka i św. Bernarda. Dziękuję, pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. A czy na jakimś z tego 1000 zdjęć, które czekają w szufladzie, nie masz przypadkiem celi w klasztorze Bazylianów? Bo na drugim zdjęciu to Wrota Bazyliańskie, jeśli się nie mylę, czyli byłeś blisko :) Ja nawet nie wiem, czy ona jeszcze istnieje... Zdjęcia tak piękne, że najchętniej jechałabym do Wilna już dziś. A najbardziej wzruszające dla mnie - pełen skreśleń, plam, pisany drobnym pismem Akt I, scena I.

    Dziękuję za przepiękny początek wileńskiej serii (bo to dopiero początek, prawda?)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest i postaram się zamieścić to zdjęcie. Polecam Wilno jak tylko mogę. Mam to szczęście, że zatrzymuję się u znajomych i mam blisko do granicy. To wspaniałe miasto. Myślę, że w wakacje zajrzę do Kowna a kiedyś do Kłajpedy - o tym marzę. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ja mam daleko, ale to żadna wymówka. Zresztą, we Lwowie też nie byłam a to już karygodne.
      W wileńskich okolicach chciałabym odwiedzić Szetejnie, zobaczyć Świteź i całą tę krainę, którą tak pięknie odmalował Jan Bułhak. Zbyszku, jeśli nie znasz jeszcze - jest taki cudowny album Bułhaka "Kraj lat dziecinnych".

      Usuń
  21. Zbigniewie,przepraszam.Późno przychodzę w odwiedziny.
    Ostatnio mam zwariowany okres. Powoli wychodzę na prostą.
    Jak zwykle zachwyciły mnie Twoje zdjęcia z Wilna.
    Oglądam je z podziwem. Wiele w tym polskim mieście zrobiono.
    80 % zabytków przecież jest polskich. Nie oszukujmy się.
    Byłam w Wilnie dawno , bo 2007 r. Niestety nam tylko klika zdjęć w albumie.
    Wszystkie zdjęcia do 2008 roku zjadł mi wirus. Nigdy ich nie odzyskałam.
    Nie miałam programu antywirusowego. Nie umieszczałam zdjęć na płytkach.
    Trzymałam je na Picasa3. Pragnę kiedyś powrócić do Wilna. Uważam go za jedno z piękniejszych miast.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie pytania Ady. Kiedyś słyszałam w telewizji, że Litwini w celi Konrada mimo protestu Polaków na Litwie, urządzili kawiarnię albo jakiś podobny lokal.
      Czy to prawda, tylko Ty możesz potwierdzić bo masz świeże wiadomości.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
    2. Kawiarnia... Może to jeszcze nie najgorzej. Zobaczymy, co na to nasz wileński korespondent :)

      Łucjo, bardzo współczuję utraty zdjęć. I mnie to spotkało kiedyś, dość bolesna nauczka. Dysk zewnętrzny jest bardzo dobrym rozwiązaniem.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Teraz jest hotel, ale zaznaczono, że to cela Konrada. Zdjęć rzeczywiście szkoda, u mnie płyty to podstawa, ale nie oszukujmy się, sporo ich czeka na nagranie :) Pozdrawiam

      Usuń
  22. Jakimś cudem przeoczyłam wcześniej ten post. Dobrze, że teraz na niego trafiam.
    Pięknie zatrzymałeś słoneczne Wilno w kadrach. Bliskie sercu to miasto. Zanim kiedyś do niego dojadę, chętnie pooglądam go na Twoich zdjęciach :-)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. My Mikołajek nie obchodzimy. A najlepszy prezent to dostałem od losu latem tego roku. Amsterdamskie Wakacje.
    I to jest prezent nie do pobicia. Krótko, zwięźle i na temat.

    W Warszawie było trochę słonka. Pozdrawiam Ciebie Zbywzku
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie byłam w Wilnie. Na początek z przyjemnością obejrzałam Twoje zdjęcia.
    Pierwsze spojrzenie...jak najbardziej zachęca do zwiedzenia tego miasta, może kiedyś pojadę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też tam wrócę bo pomimo tego, że byłam w sierpniu to już zatęsknić zdążyłam.

    OdpowiedzUsuń