piątek, 20 grudnia 2013

Olsztyn z wczoraj oraz o zwyczajach bożonarodzeniowych na Warmii

Olsztyn z wczoraj oraz o zwyczajach bożonarodzeniowych na Warmii
W samochodzie ogrzewanie mocno uderza w zimne policzki. Na fotelu obok leżą grube rękawice, które przydają się w mroźne, grudniowe poranki. W radiu rozbrzmiewają znane piosenki, nucę je radośnie. Wiele poruszanych tematów dotyczy świąt i tego, co jest najważniejsze: choinka, dekoracja mieszkania, dwanaście potraw czy prezenty? Święta spieszą szybkim krokiem. Tylko pogoda jakby zatrzymała się w jesiennej zadumie.
Miejsca:
Olsztyn, park im. Janusza Kusocińskiego, plac Jana Pawła II - choinka udekorowana w koronkowe ozdoby i rzeźby bab pruskich, Stare Miasto, dawna wieża wodna na Wzgórzu św. Andrzeja - dziś obserwatorium astronomiczne, bar Polonia przy ul. Pieniężnego 17 - wystrój nawiązuje do epoki PRL-u, a w menu są dania, które przyrządzały nasze mamy i babcie: flaki, czernina, rosół, żurek, golonka w piwie z ziemniakami i zasmażanymi buraczkami, schabowy, gołąbki z ziemniakami. Do tego domowy kompot lub oranżada.

Dziś Warmia to miejsce zamieszkania wielu napływowych nacji: Ukraińców, Białorusinów, mieszkańców centralnej Polski, kresowiaków oraz rodowitych mieszkańców, którzy nigdy stąd nie wyjeżdżali. Współczesne tradycje bożonarodzeniowe są zatem pomieszane i zaczerpnięte z wielu kultur. A jak było dawniej?
Choinka na Warmii pojawiła się w 1910 roku. Wieszano na niej dekoracje wykonane przez dzieci, najczęściej z kolorowego papieru, słomy, orzechów, żołędzi. Wieszano też rajskie jabłuszka, cukierki i pierniki, które pieczono nie zawsze słodkie, bo oprócz miodu dodawano do nich pieprzu. W smaku przypominały dzisiejsze krakersy. Tradycja dzielenia się opłatkiem zaistniała na Warmii w 1945 roku. Na stołach nie było 12 wigilijnych potraw, natomiast nie mogło zabraknąć pieczonej gęsi lub czerniny, kiełbasy z drobiu, pierniczków, marcepanów. 

W pokoju stawiano snopek zboża, a po kolacji wigilijnej zostawiano jedzenie i rozpalony ogień dla zmarłych przodków, bo noc wigilijna była nocą duchów. Ławę posypywano piaskiem, dzięki czemu następnego dnia, po śladach pozostawionych na niej, można było rozpoznać, który z przodków odwiedził dom. Nie był też znany wśród Warmiaków Mikołaj. Prezenty przynosił Szemel lub inaczej Szimel, biały koń, przypominający krakowskiego lajkonika. Mówi się, że był to Siwek z nieba. Osoba przebierająca się za Szemela ubierała się na biało i nosiła czapkę z kolorowej bibuły.
Świętom Bożego Narodzenia towarzyszyły wróżby. Opróżniano np. piec z popiołu, który dodawano do jadła bydłu, by było zdrowe. Wróżono także ze snopka zboża lub z lnu.
O zwyczajach noworocznych już wspominałem, polecam post, bo przecież: Jaki Sylwester, taki cały rok i Boże Narodzenie po wodzie, Wielkanoc po lodzie - to przysłowie jest chyba najbardziej trafne.
Wszystkiego dobrego.

czwartek, 12 grudnia 2013

W Barczewie zima, a w Olsztynie Warmiński Jarmark Świąteczny

W Barczewie zima, a w Olsztynie Warmiński Jarmark Świąteczny
Nie zwracajcie na mnie uwagi, gdyż nieco odbiegam upodobaniami od ogólnie przyjętych standardów. Po prostu, chłonę zimę i wiążące się z nią niedogodności, śnieg, mróz oraz zaspy, w każdych ilościach. Tak mam. Przepraszam.
Barczewo nazywane jest Warmińską Wenecją, a to dzięki kilkunastu mostom i kładkom, przerzuconym nad malowniczymi rzekami Pisą i Kiernoz. Prawa miejskie posiada od 1364 roku.
Najsłynniejszym mieszkańcem miasta był urodzony tutaj w 1877 r. Feliks Nowowiejski, wybitny polski kompozytor, twórca m. in. Legendy Bałtyku, Hymnu Warmińskiego i Roty, pieśni uznawanej za drugi hymn Polski. Na jego cześć miasteczko od września do grudnia 1946 roku nosiło nazwę Nowowiejsk.
W Barczewie obejrzeć można pozostałości zamku z 1364 r. i mury miejskie, kościół franciszkanów z XIV w. z symbolicznymi nagrobkami Batorych, kościół św. Anny z XIV w., synagogę z XIX w., w której istnieje galeria sztuki, nieczynny obecnie ewangelicki kościół z początków XIX w., budynek nieczynnego browaru z początku XX w. i ratusz z XIX w. O wszystkim w swoim czasie.
Dziś rusza V Warmiński Jarmark Świąteczny, na który zapraszam do stolicy Warmii i Mazur, Olsztyna. Niech śniegu i mrozu nie zabraknie i oby wyrażenie panta rhei Heraklita odpłynęło w niebyt. Przez cztery dni olsztyńska starówka będzie magicznym miejscem pełnym zimowych atrakcji.

sobota, 7 grudnia 2013

Warmia w grudniu

Warmia w grudniu
Śnieg zasypał dzisiaj wszystkie drogi
Niewinnością białym płaszczem
Twoich śladów nie wypatrzę
Nie mam cię na zawsze...

Kayah i Goran Bregović

Miejsca:
Bartąg, Łyna
Bartążek
Dorotowo, cmentarz żołnierzy niemieckich i rosyjskich z I wojny światowej
Miejsca:
Olsztyn, Szubienice - Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, w tle kościół pw. NSPJ, rzeźba Żaby - pomnik autorstwa Ryszarda Wachowskiego, kamienica przy al. Wojska Polskiego.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Święta Lipka od kuchni

Święta Lipka od kuchni
Któż by nie znał Świętej Lipki, któż w niej nie był. Osobiście jestem tu co roku, może nawet częściej i zawsze przeraża mnie ogromna komercja tego miejsca, jakby nie było miejsca świętego, naznaczonego kultem maryjnym. Dziesiątki autokarów, liczne stragany, sprzedaż piwa i kiełbasy nieopodal bram kościoła, wygórowane opłaty parkingowe, ciągły ruch pieszy oraz kołowy - kto mnie zna ten wie, że unikam takiej atmosfery. Jednak w związku z pewną ceremonią w której uczestniczyłem, udało mi się spędzić w Świętej Lipce kilka dni. Zwiedzałem raczej okolice niż samo sanktuarium, ale i ono zapewne kiedyś pojawi się na tym blogu, bo jakby nie było, świętolipska bazylika pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny to jedno z najważniejszych zabytków baroku w Europie Wschodniej. Jest w Prusach słynne miejsce, które wzięło nazwę od lipy. Bo od bardzo dawna stała na tym miejscu rozłożysta lipa, a na niej prawie z pierwszym posiewem chrześcijaństwa w Prusach - pojawiła się figurka Matki Boskiej z Dzieciątkiem, dzieło Boskich - pisał XVII-wieczny kronikarz. Święta Lipka leży w pośrodku wielkich borów pomiędzy dwoma jeziorami o pół mili od Reśla i składa się tylko z kościoła obszernego, otoczonego długimi i szerokimi arkadami, z zabudowań kościelnych, z kilku chat wiejskich i wielkiego hotelu - pisał w XIX wieku Wojciech Kętrzyński.
Dziś trochę wiejskich elementów i jezioro Dejnowo. 
Święta Lipka leży na Mazurach, tuż przy granicy z historyczną Warmią, od roku 1736 należała jednak do warmińskiej administracji kościelnej.

wtorek, 26 listopada 2013

1353-2013 - 660 lat Olsztyna

1353-2013 - 660 lat Olsztyna
Z okazji 660-lecia Olsztyna na placu przy starym ratuszu odsłonięto makietę Starego Miasta. Ustawiono ją na 3-tonowej podstawie, a sam odlew waży ok. 170 kg. Za materiał do odlania makiety posłużyły m.in. klucze przekazane przez mieszkańców grodu nad Łyną. Z 60 kilogramów metalu wykorzystano 17. Gliniany i gipsowy model wykonali uczniowie Plastyka, a odlew powstał w firmie z Tomaszkowa. Makieta odtwarza w skali 1:500 teren między katedrą i zamkiem oraz między Wysoką Bramą i mostem Jana. Są też napisy w alfabecie Braille'a.

Ale od początku, jak z tym Olsztynem było?
Wg legendy miasto narodziło się z potoków łez. Alina, wierna małżonka wodza jednego z pruskich plemion, odrzuciła na swoje nieszczęście awanse syna mieszkającej w pobliżu wiedźmy. Niebezpieczny zalotnik namówił matkę, by spowodowała śmierć niewygodnego męża na polub bitwy. Alina i jej służki wylały po zgonie wojownika tyle łez, że zamieniły się one w rzekę, którą nazwano, zniekształcając inię pogrążonej w żałobie kobiety, Łyną. Niemiecka nazwa miasta, Allenstein, pochodzi ponoć od nazwy rzeki. Są jednak i tacy, którzy twierdzą, że związana jest ze słynnym kamieniem w kościele ewangelickim, zwanym Alue Status. 
Nazwa miasta po raz pierwszy pojawiła się w kronikach w 1348 roku. W 1353 roku, 31 października, Jan z Łajs otrzymał od kapituły warmińskiej przywilej lokacyjny dla miasta, które miało nazywać się Allenstein. Dla Polaków był to Holstin (tak pisano w XIV w.), a później Olstyn, ale wymawiano tę nazwę tak jak dzisiaj: Olsztyn.
Stolica diecezji warmińskiej, utworzonej w 1243 roku na mocy bulli papieskiej, powstała w tym czasie co zamek - w połowie XIV wieku. Na początku należała do państwa krzyżackiego, które podbiło te tereny. Po drugim pokoju toruńskim miasto wcielono do Polski. Olsztyn zawsze był wierny wierze katolickiej i zarządzany przez książąt-biskupów warmińskich, którzy znakomicie dbali o te tereny. W wyniku pierwszego rozbioru polski miasto zostało wcielone do Prus. II wojna światowa przyniosła Olsztynowi najwięcej strat - został on zniszczony niemal w 40%.
Olsztyn, stolica Warmii i Mazur, moje miejsce magiczne. To w jego granicach znajduje się 15 jezior, 3 rzeki, las miejski oraz dwa rezerwaty przyrody (Mszar i Redykajny). Urzekające krajobrazy i sielankowa atmosfera sprawiają, że Olsztyn jest bardzo atrakcyjnym grodem. Najciekawszą częścią miasta jest Stare Miasto, otoczone murami obronnymi. Chociaż w czasie II wojny światowej olsztyńska Starówka została praktycznie zrównana z ziemią, większość zabytkowej zabudowy zrekonstruowano, w tym Wysoką Bramę, XIV-wieczny zamek kapituły warmińskiej i katedrę św. Jakuba.