czwartek, 10 stycznia 2013

Wilno - spojrzenie drugie

Wilno. Z prawie tysiąca zdjęć wybrałem kilka. 
To miasto magiczne, jedno z moich ulubionych obok Bratysławy i Pragi. Po jednej stronie rzeki stara część miasta, po drugiej nowoczesna, z jednobarwnymi wieżowcami i szklanymi domami, w których mieszczą się biura. Do tego wspaniała dzielnica artystyczna znajdująca się na półwyspie - Uzupis. Wilno to miasto wielokulturowe, zdaje się bez żadnych przesłanek w stosunku do Polaków, takie odniosłem wrażenie. Na podwileńskiej wsi spotkałem się z serdecznością, prawdziwą gościnnością i swojską kuchnią, czyli tłustymi cepelinami, smażonymi w głębokim tłuszczu kawałkami chleba z serem na śniadanie oraz wódką, ta już występowała przy każdym posiłku. Ale jak to mówią: Gość w dom, Bóg w dom. Do tego wspaniały chłodnik litewski i placki z gryki w restauracji Forto Dvaras na ulicy Pilies. Lokal mieści się naprzeciwko uniwersytetu - polecam, bo przystępnie i smacznie. Nie wspomnę nic o hotelach, bo corocznie zatrzymuję się u znajomych, którzy mieszkają w centrum oraz kościołach, bo jest ich mnóstwo. Ja lubię odwiedzać te prawosławne, trochę na opak. Do Wilna docieram wprost z olsztyńskiego dworca, co w drodze powrotnej ułatwia mi przytaszczenie walizek wypchanych jedzeniem: serem twarogowym z kminkiem, batonami serowymi w czekoladzie, czarnym, litewskim chlebem, który latem uwielbiam z masłem i sałatką grecką. Jest też litewskie, jęczmienno-pszeniczne piwo Svyturys
Muszę stwierdzić, że lubię takie kilkudniowe wypady. Pozdrawiam moich litewskich opiekunów, Oksanę i Igorisa. Polecam inne posty z Wilnem w tle, linki poniżej.

PS
Skoro zima powróciła, to tym zdjęciem zapowiadam kolejny post. Ze słonecznego Wilna zapraszam do zaśnieżonego Olsztyna.

28 komentarzy

  1. Dziękuję Ci Zbyszku za wspaniałą wycieczkę po Wilnie. Lubię takie proste, swojskie jadło - nie ma nic lepszego!
    Słyszałam, że Wilno także słynie z sera jabłkowego. Ciekawa jestem jak też on smakuje, może kosztowałeś go?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałem, ale jakoś nie wpadł mi w ręce. Będę pamiętał o nim w wakacje. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Znów świetnie opowiedziane i pięknie pokazane. Nie ma siły, w tym roku muszę zawitać do Wilna, w końcu to blisko. W zeszłym roku wypiłem parę litewskich butelek piwa i miodu, teraz będzie czas wrzucić coś na ząb...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bliskość zobowiązuje. Chociaż do Kaliningradu bliżej, muszę o tym pomyśleć :)

      Usuń
  3. Interesujące to Twoje spojrzenie, parafrazują stwierdzenie pewnego człowieka napiszę, że choć to Twoje zdanie to ja się z nim zgadzam, ba podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam okazji być w Wilnie, a chciałabym...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia :D :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej Zbyszku!
    Fotki Wilna fantastyczne. Tez mam trochę fotek z Wilna w albumie o Mazurach. No i to letnie fotki. Za zima nie przepadam. U nas też śniegiem posypało, ale temperatura plusowa.
    Pozdrawiam super fotografa artystę.
    Vojtek z Warszawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja marzę o jakimś mrozie, bo taka plucha mnie przeraża. Pozdrawiam Vojtku.

      Usuń
  7. Rewelacyjna opowieść! Aż chce mi się ponownie jechać do Wilna, boć przecież nie jest to aż tak daleko, a z Warmii i Mazur to już w ogóle nie ma usprawiedliwienia ;)

    A co do noclegów - hotele w dobrym stanie są dość drogie, jak to zwykle w stolicach, natomiast jest mnóstwo apartamentów, czyli najczęściej zupełnie nowych/odnowionych miejsc w śródmieściu w cenach bardzo przystępnych i ze wszystkimi wygodami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli hotele nie na naszą kieszeń :) Ale tak przenocować w celi Konrada, muszę sprawdzić ceny.

      Usuń
  8. Zgadzam się z Tobą. Wilno to miasto magiczne!
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybieram sie do Wilna od kilku lat...moze kiedys...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tam okazji być :(. Zdjęcia wybrałeś świetne. Cepeliny są pyszne, jadłam je na na Litwie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne, ale tłuste. Chyba na Litwie nie dbają o tuszę :)

      Usuń
  11. krakowianka10/1/13

    zachęcasz Zbyszku do zwiedzania Wilna,a skoro to Twoje ulubione miasto,coś w tym musi byc, zdjęcia sa uzupełnieniem...
    piękna panorama miasta...
    pozdrawiam miło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się wybrać, pozdrawiam.

      Usuń
  12. Niestety, nie byłam w Wilnie, jednak mój syn był i też mu się podobało to miasto.
    U mnie, na szczęście, nie pada śnieg, choć zapowiadają, że już niedługo.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, będzie biało :) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Wilno ma duszę...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chociaż byłam w Wilnie, to z wielką przyjemnością oglądam Twoje zdjęcia.
    Byłam dawno w 2007 roku. Od tego czasu to miasto przeszło gruntowną renowację.
    Wtedy mnie zachwyciło, a teraz jest jeszcze piękniejsze.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamienice są bardzo ładnie odrestaurowane, dużo kolorów, czysto, skromnie. Pozdrawiam

      Usuń
  15. Bardzo kameralne Twoje Wilno, nie przytłaczające, swojskie, barwne

    OdpowiedzUsuń
  16. EMERYT12/1/13

    Post fajny jak zwykle. Dobrze się go czyta. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zbyszku, dziękuję za sporą dawkę wspaniałych wrażeń. Coraz bardziej mam ochotę na zwiedzenie tego miasta. Zdjęcia jak zawsze pełne uroku.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |