czwartek, 21 lutego 2013

Dorotowo. Warmińska Atlantyda - wyspa Herta

Nie było mnie kilka dni, ale wraz z powrotem zdrowia melduję się na stanowisku i wchodzę w stan skupienia. Czasami warto zachorować, tak łagodnie, przynajmniej wydaje mi się, że tak chorowałem, bo to dobry okres na przemyślenia i nudę. Tak, czasami w życiu potrzeba odrobiny nudy. Nudy jak z poniższych zdjęć. Ten minimalizm był niezwykle ważny. I chociaż straciłem słuch, nic nie mówiłem, gorączkowałem, to patrzyłem przez okno na padający śnieg, mgłę i wyspę. I myślałem. Myślałem o tym, co działo się tu kiedyś. Ale po kolei. 
Wyspa Herta na Jeziorze Wulpińskim była na początku XX wieku najpopularniejszym w tej części Europy miejscem wypoczynkowo-restauracyjnym. Tu, Robert Rogalla restaurator z Olsztyna, wybudował pensjonat z gospodą. Z lądu można było dostać się na wyspę łodzią wiosłową oraz promem, który łączył Dorotowo z Hertą. Przybywali tu turyści z Niemiec, mieszkańcy wsi i Olsztyna. Na wyspie znajdowały się też: stadnina koni, gospodarstwo rolne, muzeum, sad. Duże powodzenie miała też pijalnia win porzeczkowych własnego wyrobu. Okres największej świetności zaczął się dla Herty po I wojnie światowej.
Popularność tego miejsca przerwał tragiczny wypadek. 21 lipca 1935 roku podczas podróży z wyspy, w czasie burzy, w odległości około 50 metrów od brzegu wsi wywróciła się łódź motorowa z 24 pasażerami. Utonęło 12 osób oraz jedna niosąca pomoc, mieszkaniec Królewca, który z brzegu pospieszył rozbitkom na ratunek. Po tym wydarzeniu pensjonat zaczął podupadać. Po II wojnie światowej komitet wojewódzki partii miał tu ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy, dawne budynki zostały przystosowane do nowych celów. Po 1989 roku ośrodek zakończył działalność.
Na wyspie  znajduje się cmentarz rodziny Rogallów, resztki zabudowań, sadu, a w okresie letnio-jesiennym całość gęsto porastają krzaki jeżyn. Na dnie jeziora nadal spoczywa prom i eksponaty muzealne.
Wyspa została wystawiona na sprzedaż. 2 tys metrów kwadratowych można nabyć za 4 mln zł.
Z wyspą związana jest legenda.
W pobliskim Dorotowie żyła kiedyś dziewczyna imieniem Herta, córka bogatego gospodarza.
Zakochała się ze wzajemnością w ubogim rybaku z tej samej wioski. Ojciec dziewczyny nie chciał jednak słyszeć o małżeństwie i któregoś dnia, aby wybić jej to z głowy, zawiózł ją na wyspę. Za kilka dni przypłynę po ciebie, może do tego czasu zmądrzejesz! — powiedział. Ale kiedy wrócił za kilka dni na wyspę, dziewczyny już tam nie znalazł.
Prawdopodobnie, próbując dostać się do brzegu, utonęła. Odtąd wyspę, która miała nazwę Baciów Ostrów, a potem Petrykowski Ostrów, mieszkańcy Dorotowa zaczęli nazywać Hertą.
Potem opowiadano sobie, że Herta, dziewczyna która zaginęła pojawiała się na falach jako duch, ostrzegając rybaków przed burzą. Nie posłuchał jej kapitan promu, kiedy się pokazała, nie zawrócił do brzegu i stąd tragiczna katastrofa.
Zdjęcia Herty z początków XX wieku (źródło: internet).

42 komentarze

  1. ...ciekawe dzieje, mam nadzieję, że jeśli znajdzie się kupiec reaktywuje i nie zrobi krzywdy temu miejscu...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, bo w tych czasach to różnie bywa. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. To jest piękne miejsce i dobrzy by było żeby znalazł sie kupiec. Przykre jednak, że ma taką smutną przeszłość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa historia, ciekawe miejsce...
    Ciekawe kto ją kupi i co z nią zrobi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś hotel by się przydał :)

      Usuń
  4. Szkoda, że ta piękna wyspa zakończyła lata swej świetności. Ciekawa jestem, czy znajdzie się chętny na jej kupno.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam w gronie wracających do zdrowia ;-) Masz rację, nuda i odpoczynek od całego tego szaleństwa świata jest czasem bardzo potrzebne. Choroba to czasem jedyny sposób na to. Byleby nie przydarzała się za często.
    Bardzo ciekawa historia wyspy Herta, świetny materiał na książkę, film. Pięknie ją uwieczniłeś w zimowej szacie.
    Dużo zdrówka życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powodu choroby nie doszedłem na samą wyspę, ale pewnie za rok powtórzę ten temat. Aż nie chce mi się wracać do rzeczywistości :)

      Usuń
  6. Ciekawa, chociaż smutna historia.
    Piękne musi to jezioro.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie miejsca owiane tajemnicą lub ciekawą historią. W Polsce, na świecie jest ich mnóstwo, jedną z nich właśnie przeczytałam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No piękna sprawa - tajemnicza wyspa jak się patrzy!

    OdpowiedzUsuń
  9. A jakie lodowisko mozna zrobic!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, wystarczy tylko odśnieżyć :)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się okazuje, Warmia to piękna kraina. I daj już spokój z tym znakiem, i tak nic się nie zmieni.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Trzeba mieć to coś, żadne zaoczne licencjaty tu nie pomogą.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  11. EMERYT21/2/13

    ciekawe miejsce.
    Z Hertą związana jest ciekawa legenda.
    W pobliskim Dorotowie żyła kiedyś dziewczyna imieniem Herta, córka bogatego gospodarza.
    Zakochała się ze wzajemnością w ubogim rybaku z tej samej wioski. Ojciec dziewczyny nie chciał jednak słyszeć o małżeństwie i któregoś dnia, aby wybić jej to z głowy, zawiózł ją na wyspę. Za kilka dni przypłynę po ciebie, może do tego czasu zmądrzejesz! — powiedział. Ale kiedy wrócił za kilka dni na wyspę, dziewczyny już tam nie znalazł.
    Prawdopodobnie, próbując dostać się do brzegu, utonęła. Odtąd wyspę, która miała nazwę Baciów Ostrów, a potem Petrykowski Ostrów, mieszkańcy Dorotowa zaczęli nazywać Hertą.
    Potem opowiadano sobie, że Herta, dziewczyna która zaginęła pojawiała się na falach jako duch, ostrzegając rybaków przed burzą. Nie posłuchał jej kapitan promu, kiedy się pokazała, nie zawrócił do brzegu i stąd tragiczna katastrofa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, znam, dzięki za przytoczenie.

      Usuń
  12. Ciekawe miejsce, takie tajemnicze
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. krakowianka21/2/13

    każda wyspa ma w sobie coś...do odkrycia,coś co wyróżnia ją od lądu...
    zostało mi coś z czytania "Tajemniczej Wyspy" Vernea...:P
    może faktycznie ktoś ją kupi,dla niektórych to suma nieduża,a wyspa stanie się "perełką" turystyczną...
    a najważniejsze zdanie?-że wróciłeś do zdrowia Zbyszku,witaj na lądzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem namiętnie :) Dziękuję, powoli, powoli wracam.

      Usuń
  14. szkoda, że pensjonat nie przetrwał...
    a w Twojej opowieści nawet krzaki jeżyn zabrzmiały jakoś tajemniczo:) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze się bardziej zapuści w głąb Warmii. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaglądam często, nawet bardzo często. Nie zawsze coś piszę, ale zawsze gdy oglądam Twoje zdjęcia wypełnia mnie spokój, cisza, czasami nostalgia do końca nie wiem za czym.
    Pozdrawiam. Renia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tego poszukuję, bo świat jest dziś bardzo drapieżny. Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Bardzo ciekawe miejsce, mam nadzieję, że znajdzie się kupiec i to miejsce znów zacznie tętnić życiem jak było przed laty.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas tez biało. I mam dość zimy. Panie w UP maja za zadnie wziąć pensję. A pracy szukamy sami.
    To jest odpowiedź na Twój komentarz u mnie.
    Fotki piękne jak zwykle. Cisza i spokój. Ale ja już czekam na wiosenny gwar ptaków........
    Słońca na Mazowszu nie ma z 10 dni. Nie wpływa to dobrze na samopoczucie.
    Chciałbym w marcu na rybki skoczyć. Zobaczymy.
    Pozdrawiam Fotografa Artystę
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę słońca i dobrych połowów. Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Ło matko, jak tam u góry biało, chociaż u mnie też ostatnio sporo śniegu nawiało.
    Mam jednak nadzieję, że to już "ostatki".
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biało, biało, ale już niedługo :)

      Usuń
  20. Jak dobrze, że wracasz do zdrowia :)))
    Zima jest piękna, ale w tym roku mam jej dość !
    Uściski :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. pani od matmy22/2/13

    Ciekawa historia. Latem musi tu być pięknie ale zima też ma sporo uroku. Wracaj do zdrowia, uściski. Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne miejsce, z ciekawą historią i wspaniale opisane.
    Zdrowiej!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piekna zima ale nie w dużym mieście, ja czekam na jej koniec.
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy18/11/13

    Znam to miejsce od lipca 2013 i jestem nim zachwycona.Przywiała mnie w te strony miłość i niech ona mnie tam znowu zaprowadzi.
    Beata -z niskich gór ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam to miejsce, ale nie znałam legendy :) Dziękuję za informacje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń