niedziela, 8 września 2013

Fara w Ornecie

Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Ornecie - to gotycka budowla zbudowana w latach 1350 - 1370, z inicjatywy biskupa Hermana z Pragi. Jest ceglaną czteroprzęsłową bazyliką z niewyodrębnioną częścią prezbiterialną i z wieżą od zachodu. W XV w. dobudowano kaplice boczne, które z czasem otrzymały ozdobne szczyty, nadające budowli niezwykle malowniczy wygląd, podkreślony ceramicznym detalem architektonicznym. Wyróżnia się wysokimi, ozdobnymi attykami i fryzem z terakoty, umieszczono w nim maski kobiet i mężczyzn.
Fara to dawne określenie nadawane kościołowi parafialnemu, które nawiązuje do tradycji średniowiecza. To także najstarszy kościół w mieście, główny kościół dekanatu lub, w miastach biskupich, nazwa dla drugiego kościoła po katedrze. Fary budowano najczęściej w bezpośrednim sąsiedztwie rynku, tak też jest w Ornecie.
Kościół znacznie ucierpiał w historii głównie za sprawą wojen i pożarów, lecz mimo to należy do najbardziej interesujących na Warmii. Został zniszczony w czasie wojen krzyżackich w latach 1519-1525. Po zniszczeniach kościół przebudowano i rozbudowano, otrzymał m.in. nowe szczyty i sklepienia. Około 1900 przeprowadzono gruntowny remont kościoła nie zmieniając jednak jego konstrukcji i architektury. We wnętrzu budynku na uwagę zasługują liczne zabytki: ołtarz główny z 1744, żyrandol z 1576, barokowe ołtarze boczne (św. Elżbiety Węgierskiej, św. Katarzyny Aleksandryjskiej, Serca Pana Jezusa), ambona z 1744. Liczne są ołtarze umieszczone przy filarach: ołtarz NMP Różańcowej z 1761 roku, ołtarz św Józefa. Wewnątrz znajduje się również gotycki krzyż z XV wieku oraz mosiężny lawaterz. Znajdują się też gotyckie malowidła ścienne (m.in. Koronacja Marii z końca XIV w.), a ponadto liczne malowidła z XV w.

Cerkiew pw. św. Mikołaja w Ornecie. To były kościół ewangelicki wybudowany w latach 1829-1830 w stylu późnoklasycystycznym. Wieża pochodzi z lat 1905-1906.
Kapliczka warmińska w Ornecie, ul. 1 Maja.
Zwiedzanie Ornety to przede wszystkim zwiedzanie wspaniałych detali. Szczególnie urocze są orneckie rzygacze na farze oraz te znajdujące się w rynku. Warto policzyć też ilość ozdobnej terakoty na murach kościoła, może już ktoś policzył? Ratusz natomiast skrywa najstarszy dzwon na Warmii - niebanalna data - 1384. Do tego piękne kamienice, czerwień średniowiecznych murów i brukowane drogi.

PS.
W Ornecie kręcone były dwie sesje zdjęć - zimowa i letnia do filmu Papusza w reżyserii Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze. Na podwórzu przy ulicy Kościelnej ekipa budowlana postawiła mury otaczające podwórko, bramy oraz wybudowała imitacje budynków, które posłużyły za tło przy kręceniu zdjęć. W jednym z mieszkań przylegającej do podwórka kamienicy również nakręcono sceny filmu.  
Papusza to autorska biografia pierwszej romskiej poetki Bronisławy Wajs, ukazana przez pryzmat relacji z polskim poetą Jerzym Ficowskim, który odkrył jej wybitny talent i zachęcił do zapisywania wierszy. Papusza została przez to odrzucona i potępiona przez swoją społeczność, która była jedynym światem w jakim mogła żyć. Poetka debiutowała wierszem w Nowej Kulturze w 1951. Pierwszym tłumaczem był Julian Tuwim, który doprowadził do publikacji. Po wielu latach wędrówek z taborem od 1954 roku mieszkała w Gorzowie Wielkopolskim. W środowisku romskim spotykała się z niechęcią, ze względu na odstępstwo od tradycyjnej roli kobiety. Szykany, którym była poddana, spowodowały wystąpienie choroby psychicznej i konieczność okresowego leczenia w zakładach psychiatrycznych. Jej niezwykłe wiersze przekładane były na języki: niemiecki, angielski, francuski, hiszpański, szwedzki, włoski. Zmarła w 1987 roku. 
Opowieść o życiu romskiej poetki, w całości czarno-biała, wystartowała w konkursie głównym 48. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach. Była to światowa prapremiera obrazu.
Fot. K. Ptak

49 komentarzy

  1. Ciekawie zachecasz...
    Serdecznosci niedzielne
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do Ornety :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Podoba mi się zdobiona terakota na murach kościoła, nie zauważyłam wcześniej czegoś takiego. Bardzo ładnie prezentuje się klasycystyczna cerkiew; lubię ten styl. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy8/9/13

    Dobry pomysł z zamykaniem kościołów.Klucze wyrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wszystkie gotyckie kościoły mają tyle detali co ten. A to właśnie najbardziej mi się podoba.O Papuszy były już posty, w innych miejscach:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześlij linki to podepnę. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Meg pisała. To na pewno. Dołożyłam swoje "trzy grosze";)

      Usuń
    3. 17 sierpnia był post. Gdzieś jeszcze czytałam na ten temat. Nie pamiętam gdzie.

      Usuń
    4. Dzięki, poszukam i podepnę link.

      Usuń
  5. EMERYT8/9/13

    Ja to dopiero mam wspomnienia z Ornetą, spedziłem tu sporą część młodości. Pamiętam, że prawie vis a vis cerkwi znajdowała się kuźnia p. Jakubiaka. Pamiętam, że jako dziecko co piątek patrzyłem na piękne konie czekające "w kolejce" na podkucie. Potem zaś, czego nie polecam, czepialiśmy się z kolegami wozów ciągnionych przez konie i tak jechaliśmy do skrzyżowania z Elbląską. Rzadziej w drugą stronę, prawie pod drewnianą budkę p. Chlastowej.. Obok stał kiosk z gazetami p. Ninkowej.
    Kiosk przy Elbląskiej też miał swoją nazwę. Od narodowości kobiety, którą jako szkrab pamiętam jako starowinkę (kupowałem u niej papierosy dla dziadka) - "Niemka". Dawno nie byłem w Ornecie, więc nie wiem, czy jeszcze tam jakiś kiosk stoi.
    Była też na "górce" zielona "Budka", w której mężczyźni wieczorami w sobotę popijali piwo, a dzieci kupowały oranżadę zamykaną na ceramiczne korki. Trzęsło się wtedy butelką i uderzając kciukiem w metal na boku butelki otwierało się ją dość "wybuchowo", a potem szybko przykładało usta do butelki, by nie uronić ani kropli czerwonego lub żółtego płynu.
    Fajnie powspominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście fajnie mieć takie wspomnienia i do tego dobrą pamięć. W końcu to tyle nazwisk z czasów młodości. A oranżadę w butelkach z ceramicznym korkiem też pamiętam i nawet mam kilka takich na stryszku :)

      Usuń
  6. krakowianka8/9/13

    detale...nieraz przechodzimy obok nie zauważając ich,a one właśnie dopełniają całości,bez nich niejednokrotnie zbyt zwyczajna byłaby budowla,tak jak potrawa bez przypraw...
    te rzygacze sa urocze,dobrze piszesz...zadziwiły mnie,tak jak nazwa...:)
    pozdrówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, orneckie rzygacze są bardzo ciekawe. Jednak trzeba patrzeć w górę by je ujrzeć, a rzadko to robimy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. A mnie zachęciłeś do obejrzenia filmu i zgłębienia wiedzy o Bronisławie i Dionizym Wajs
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam na polską premierę i chętnie wybiorę się do kina. Do zgłębienia wiedzy polecam też książkę "Bronisława Wajs – Papusza. Między biografią a legendą". Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. O Tak - byliśmy w Ornecie pod koniec Lipca - urocze miasto. Też zwróciłem uwagę oryginalne zdobienia murów kościelnych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze interesujące miejsca pokazujesz, kosciol i cerkiew, niby ten sam Bog a rozne do niego drogi... tak tam skojarzenia mi sie porobily,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie jakoś zawsze ciągnie do cerkwi i do prawosławnych pieśni. Jest w tym wszystkim coś magicznego i tajemniczego. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Ja bym tego Anno "innymi dogami" nie nazwał - raczej inne tradycje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż, pokazujesz cudowny kunszt rzemieślników, który przetrwał tyle lat. Zawsze mnie to zadziwia. Cerkiew ładna a kapliczka urocza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to był dopiero kunszt. Dziś w większości wszystko bez wyrazu.

      Usuń
  12. Z Ornetowej fary najbardziej przypadli mię do ócz koledzy rzygacze. Gdzieś nawet jakieś zbliżenie mam. A, i rynek z ratuszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, to charakterystycznie elementy Ornety. A do Krosna było po drodze, wszak to 2 km na północny-wschód?

      Usuń
  13. Piękne miasto pełne interesujących zabytków pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię tu zaglądać i poznawać nowe miejsca, często mi szkoda, że Warmia jest tak daleko ode mnie i nie mogę się wyrwać na jednodniową wycieczkę.
    Orneta ma się czym szczycić, ma wspaniałe zabytki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, zapraszam zatem częściej. Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Hej Zbyszku.
    Bardzo lubię cegłę na fotografiach. A w architekturze to interesują mnie szczegóły. Piękne fotografie i konkretne. Byłem w tych stronach kiedyś w październiku jak była polska złota jesieć. Przepięknie, cicho, mało ludzi i zapach grzybów w lasach.
    Pozdrawiam z piasków Mazowsza.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jesteśmy wielbicielami cegły :) A jesienią w Ornecie jest rzeczywiście pięknie, jak i na całej Warmii zresztą. A sezon grzybowy rozpoczęty, podobno jest wysyp. Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Aż sprawdziłam w internecie, co to takiego lawatarz, bo nie znałam tego pojęcia. Teraz już wiem. ara jest cudowna i wypada się cieszyć, że przetrwała zawieruchy wojenne.
    Wczoraj wiele słyszałam o filmie "Papusza", bo będzie inaugurował festiwal w Gdyni. Na Twoim terenie kręcono ten film, a w moim województwie żyła Papusza, choć nie w moim mieście.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli sprawdza się powiedzenie, że człowiek uczy się całe życie :) Czekam już na listopadową premierę "Papuszy" i myślę, że film mnie nie rozczaruje. Pozdrawiam

      Usuń
  17. W Ornecie nigdy nie byłam ale o farze słyszałam od kolezanki z którą chodziłam do szkoły w Olsztynie. Jak widzę jest faktycznie bardzo piękna a te ornamenty z terakoty po prostu fantastyczne! Poogladałam tez starsze posty i muszę Ci powiedzieć że mnie oczarowałeś zdjęciem tej żółtej koszulki na tle nieba. Nota bene mam identyczną, nawet jest widoczna na moim zdjęciu profilowym. Mazury pozdrawiają Warmię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszulka dwulatki, wyschła w 20 minut. Pozdrawiam zatem Mazury :)

      Usuń
    2. Ja dwa lata skończyłam dość dawno, czyli fason i kolor koszulki identyczny, ale jest różnica w rozmiarze...

      Usuń
  18. też nie znane mi miejsce...., dzięki Tobie je poznałam..., pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ceglane cudo. Piękne ujęcia :)
    Czekam na "Papuszę" w kinach. Będę pamiętać o tych kadrach w Ornecie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękny jest kościół farny.
    Bardzo podoba mi się zdjęcie kapliczki warmińskiej pod rozłożystym drzewem.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na jesień, wtedy wszystkie zdjęcia kapliczek pod drzewami wyglądają najpiękniej. Pozdrawiam

      Usuń
  21. Interesujące miejsca, a zdjęcia cudowne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta fara jest bardzo ciekawa...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kościół farny jest wyjątkowy.
    Prawdziwe piękno zamknięte w czerwonej cegle.
    Bardzo żałuję, że Warmia jest tak daleko...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cegła nadaje wspaniałego klimatu i rzeczywiście, zdobienia to prawdziwy kunszt rzemieślniczy. Pozdrawiam, Łucjo.

      Usuń
  24. Bardzo różnie bywa. Pociągiem dawno podmiejskim nie jechałem, więc to dla mnie tez była atrakcja. 20 minut jazdy i już byłem w Warszawie :)
    W Twoich fotkach jest nie tylko Warmia ale Twoja dusza. Pstrykać i to za darmo każdy może. Ale malo kto potrafi wyrazić siebie w fotografii. Albo w czym inny co lubi.
    Pozdrawiam z poranej, czarnej jeszcze Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo różnie bywa. Pociągiem dawno podmiejskim nie jechałem, więc to dla mnie tez była atrakcja. 20 minut jazdy i już byłem w Warszawie :)
    W Twoich fotkach jest nie tylko Warmia ale Twoja dusza. Pstrykać i to za darmo każdy może. Ale malo kto potrafi wyrazić siebie w fotografii. Albo w czym inny co lubi.
    Pozdrawiam z poranej, czarnej jeszcze Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jechałem na wesele pociągiem i dobrze to wspominam. Dziękuję za dobre słowo i też pozdrawiam z deszczowej krainy.

      Usuń