wtorek, 26 listopada 2013

1353-2013 - 660 lat Olsztyna

Z okazji 660-lecia Olsztyna na placu przy starym ratuszu odsłonięto makietę Starego Miasta. Ustawiono ją na 3-tonowej podstawie, a sam odlew waży ok. 170 kg. Za materiał do odlania makiety posłużyły m.in. klucze przekazane przez mieszkańców grodu nad Łyną. Z 60 kilogramów metalu wykorzystano 17. Gliniany i gipsowy model wykonali uczniowie Plastyka, a odlew powstał w firmie z Tomaszkowa. Makieta odtwarza w skali 1:500 teren między katedrą i zamkiem oraz między Wysoką Bramą i mostem Jana. Są też napisy w alfabecie Braille'a.

Ale od początku, jak z tym Olsztynem było?
Wg legendy miasto narodziło się z potoków łez. Alina, wierna małżonka wodza jednego z pruskich plemion, odrzuciła na swoje nieszczęście awanse syna mieszkającej w pobliżu wiedźmy. Niebezpieczny zalotnik namówił matkę, by spowodowała śmierć niewygodnego męża na polub bitwy. Alina i jej służki wylały po zgonie wojownika tyle łez, że zamieniły się one w rzekę, którą nazwano, zniekształcając inię pogrążonej w żałobie kobiety, Łyną. Niemiecka nazwa miasta, Allenstein, pochodzi ponoć od nazwy rzeki. Są jednak i tacy, którzy twierdzą, że związana jest ze słynnym kamieniem w kościele ewangelickim, zwanym Alue Status. 
Nazwa miasta po raz pierwszy pojawiła się w kronikach w 1348 roku. W 1353 roku, 31 października, Jan z Łajs otrzymał od kapituły warmińskiej przywilej lokacyjny dla miasta, które miało nazywać się Allenstein. Dla Polaków był to Holstin (tak pisano w XIV w.), a później Olstyn, ale wymawiano tę nazwę tak jak dzisiaj: Olsztyn.
Stolica diecezji warmińskiej, utworzonej w 1243 roku na mocy bulli papieskiej, powstała w tym czasie co zamek - w połowie XIV wieku. Na początku należała do państwa krzyżackiego, które podbiło te tereny. Po drugim pokoju toruńskim miasto wcielono do Polski. Olsztyn zawsze był wierny wierze katolickiej i zarządzany przez książąt-biskupów warmińskich, którzy znakomicie dbali o te tereny. W wyniku pierwszego rozbioru polski miasto zostało wcielone do Prus. II wojna światowa przyniosła Olsztynowi najwięcej strat - został on zniszczony niemal w 40%.
Olsztyn, stolica Warmii i Mazur, moje miejsce magiczne. To w jego granicach znajduje się 15 jezior, 3 rzeki, las miejski oraz dwa rezerwaty przyrody (Mszar i Redykajny). Urzekające krajobrazy i sielankowa atmosfera sprawiają, że Olsztyn jest bardzo atrakcyjnym grodem. Najciekawszą częścią miasta jest Stare Miasto, otoczone murami obronnymi. Chociaż w czasie II wojny światowej olsztyńska Starówka została praktycznie zrównana z ziemią, większość zabytkowej zabudowy zrekonstruowano, w tym Wysoką Bramę, XIV-wieczny zamek kapituły warmińskiej i katedrę św. Jakuba.


31 komentarzy

  1. Lokalny patriotyzm jest rzeczą wspaniałą.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, to moja mała ojczyzna. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. pierwszy raz taką makietę widziałam w Poznaniu, potem w Gdańsku i Toruniu, widać nowy trend, ale bardzo praktyczny dla osób niewidomych i niedowidzących

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najciekawszą makietą jest ta poznańska. I widziałem jeszcze tę krakowską, ale jakoś nie zrobiła na mnie wrażenia. Rzeczywiście, to bardzo praktyczny przedmiot dla osób niewidomych.

      Usuń
  3. Podobna makieta jest w Warszawie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po prostu piękne pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Po wylaniu tylu lez musialo powstac cos pieknego!!!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz Zbyszku...?
    Ostatnio w sieci znalazłam artykuł o burmistrzu Michałowa na Podlasiu, który postawił na turystykę i zniósł podatki w swojej gminie.
    Niesamowity facet, który tak naprawdę niczego nowego nie wymyślił, bo w Monaco na przykład nie ma podatków od dawna...
    Dzięki kasynom gry to małe państewko opływa w dobrobycie.
    Moją dewizą życiową tak jak i owego burmistrza jest przeciwieństwo tej "nie dam i sam nie wezmę"
    Dawajmy więc możliwość innym nawet wtedy, kiedy nam się gorzej powodzi...!

    Ściskam serdecznie
    P.S. Dlaczego chcę być wszędzie tam gdzie pięknie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałem o tym burmistrzu. Podstawą chyba było to, że gmina zarabia na gazociągu i ma sporo wpływów z tego tytułu. Turystyka raczej jest terminowym zarobkiem. Ale jak widać po przykładzie, dla chcącego nic trudnego i ludziom żyje się lepiej, a o to przecież chodzi. I mamy identyczną dewizę :)
      A ja marzę o Podlasiu, a wakacjach w Supraślu, tak jak kiedyś, ech...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że będę mogła zobaczyć tą makietę, jej zdjęcia w deszczu imitującym łzy - super!
    Jak miło zobaczyć znajome miejsca:)
    Pozdrawiam z Mazowsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę zboczyć tę warszawską, bo nie miałem jeszcze okazji. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. W takim razie zapraszam:)
      Wróciłam posłuchać "Kocham Olsztyn" Tak mi się wydawało, że już słyszałam w innym wykonaniu.
      Obydwie wersje ciekawe, fajnie się słucha:)

      Usuń
  8. EMERYT26/11/13

    makieta nic szczególnego, a zdjecia istne barwy szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię Olsztyn, kojarzy mi się z nim wszystko co najlepsze. To piękne stare miasto.
    Pamiętam korki, problemy z parkowaniem, bloki nie koniecznie ładne ale klimat, bliskość jezior i lasów powoduje, ze lubimy tam wracać. Dzięki za fantastyczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie zmieniło, korki i problemy pozostały :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna ta makieta :)
    a zdjęcia jak zawsze super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. krakowianka26/11/13

    nie znam Olsztyna,ale dzięki za ten wspaniały spacer jego uliczkami...ma swój niepowtarzalny klimacik...
    pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo, ja też lubię takie spacery. Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. No, popatrz, jaka niesprawiedliwość: przez Olsztyn przepływają trzy rzeki, a przez moje miasto- żadna. Jednak w średniowieczu i u nas płynęła pewna rzeczka, ale teraz rzekomo płynie pod miastem.
    W Twoim Olsztynie byłam tylko raz i to dawno temu, a dzięki Twemu blogowi znam go doskonale.
    Z okazji jubileuszu miasta życzę mu jeszcze większego rozkwitu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rzeki, płynące pod miastem, to rzeczywiście ciekawa sprawa. Też przyłączam się do życzeń. Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Bardzo mnie kusisz do odwiedzenie Olsztyna, co tu zaglądam i widzę jak pięknym miastem jest Olsztyn, to żałuję, że tak daleko mieszkam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy gest :) Taka makieta znaczy więcej niż olbrzymi ponik ze szczerego złota - bo są w niej "serca" wielu mieszkańców, na ich gest i trud złożyło się coś wspaniałego ;) No i te pięne zdjęcia, ach.. ;)
    Pozdrawiam /R/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makieta bardzo pomocna dla osób niewidomych. Żałuję tylko, że jest tak mało detali architektonicznych. Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Zgadzam się Olsztyn to świetne miasto.
    A propos - czy wiesz coś na temat skąd na Warmii tak wiele odniesień do św. Jakuba? "Co drugie" miasto ma albo kij pielgrzymi, albo muszlę, albo inne atrybuty św w herbie. Podejrzewam iż to dziedzictwo niemieckie, ale pewności mi brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam uwadze folder dotyczący symboli Olsztyna. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Już pobrałem - dzięki

      Usuń
  16. Hej Zbyszku.
    U nas jest podobna makieta Starówki Warszawskiej. Kiedyś dawniej to raczej o Mazurach się pisało łącząc w jedną całość Mazury i Warmię. Teraz Warmia to Warmia a Mazury to Mazury. I oba e regiony raczej są bliskie Warszawiakom. Kojarzą się z wakacjami, lasem, rzeką, jeziorem, żeglarstwem i kajakami. W latach 70 tych byłem dwa razy na spływie kajakowym z Sorkwit do Rucianego Nidy. Fantastyczna trasa między innymi rzeka Krutynią.
    Pozdrawiam z Mazowsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś jest moda na Warmię. Są pieniądze na promocję obu regionów, w lokalnej gazecie każda wypowiedź zmierza do tego, że ktoś jest Warmiakiem lub mieszka na Warmii. Zaczyna brakować w tym wszystkim prawdziwej identyfikacji i tożsamości. No, ale lepsze to niż nic, oby nie przekombinować. A Krutynia to też moje wspomnienie z młodości. Pozdrawiam z Ornety :)

      Usuń
  17. Piękne zdjęcia. Jesień jak gdyby podkreślała wyrazistość zabytków, a nawet kolorów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |