wtorek, 21 stycznia 2014

Jeziorany - czy to rzeczywiście miasto z radiowej audycji?

Przy wyjeździe z Olsztyna zaczęło sypać. Śnieg padał tak mocno, że zatrzymałem się na trzy kwadranse. Pomyślałem o prawdziwej zimie, zimie jak z mojego dzieciństwa, o lepionych po lekcjach bałwanach, zmarzniętym nosie i rękach ogrzewanych po przyjściu do domu na parzącym kaloryferze. Lubiłem pić wtedy gorące kakao oraz jeść gofry w kształcie serc z czarnej jak węgiel, żeliwnej gofrownicy z początków XX wieku, którą sprezentowała nam moja babcia. Owa goferka była przystosowana do kuchni węglowych, ale i na tych gazowych sprawdzała się nieźle, pomijając wycieki oleju oraz jej toporność. Do smarowania powierzchni przydawało się śnieżnobiałe gęsie pióro. I nie były potrzebne żadne dżemy, wystarczył waniliowy cukier puder... W radiu szybka muzyka, później rozmowa o niby ważnych sprawach, na drodze powolny przemarsz białych samochodów, które przecierają nitkę drogi, a w głowie kłębiące się wspomnienia. Czas wrócić na ziemię...
Ruszyłem dalej. Zamierzony cel, mazurskie Galiny, tak blisko przy granicy z moją Warmią, a niedaleko Rosja i Kaliningrad, który być może odwiedzę w tym roku. Radio podało właśnie informację o wypadku i zablokowanej drodze z proponowanym objazdem w moim kierunku przez Jeziorany. Zatem po kilkunastu miesiącach odwiedzę dawny Zybork (niem. Seeburg) położony nad rzeką Symsarną, która uchodzi do Łyny w Lidzbarku Warmińskim. W Jezioranach, nad jarem Symsarny, do XVIII w. wznosił się zamek biskupów warmińskich. Dziś pozostały tylko resztki piwnic zamku oraz gotyckich murów miejskich. Myślę sobie, że to jednak wspaniała podróż, podróż po jednym z lepiej zaprojektowanych państw cywilizowanej Europy, do tego było to państwo teokratyczne, Warmia biskupów. Zamki, kościoły, kamienice, rzeka i obronne mury miejskie. A wszystko to w miastach oddalonych od siebie o 15-20 km. Z opowieści rodzinnych pamiętam, że we wtorki moja babcia jeździła do Jezioran po naftę do lampy, przy okazji kupowała kawę zbożową, zapałki i sprzedawała u kuśnierza krecie futerka, które pieczołowicie obrabiał dziadek. Czasami jeździła też na targ do Lidzbarka Warmińskiego, do którego docierał pociąg. Dziś po tym środku transportu nie zostało już nic. Pisałem o tym kilka lat temu, polecam uwadze.
Przestało padać. Przy lokalnej trasie białe lasy, w oddali gospodarstwa, które wyznacza czerń poniemieckich, ogromnych stodół, za zakrętem zasypana kapliczka, dookoła zaśnieżone pola, wiekowe drzewa rosnące przy drodze i widoczna już z oddali wieża kościoła. Zatem zapraszam na chwilę do Jezioran, miasta, po którym stąpała moja babcia, dziś przecież jej święto.
Na pierwszym i ostatnim zdjęciu znajduje się kościół pw. św. Bartłomieja w Jezioranach.
Warmińskie Jeziorany nie mają niestety nic, oprócz nazwy, wspólnego z wsią Jeziorany z radiowego słuchowiska pt. W Jezioranach. Te radiowe to fikcyjna wieś w okolicy Puław na Lubelszczyźnie. Mimo że audycja nie jest już tak popularna jak w minionym wieku, wielu starszych ludzi wciąż pyta, czy to przypadkiem nie ta radiowa mieścina. Może i szkoda, gdyż byłaby to fantastyczna promocja tego cichego, niespełna trzy i pół tysięcznego miasta.
W pobliżu dawnego Zyborka, w rejonie wsi Ustnik zlokalizowane są rozlewiska rzeki Symsarny z rezerwatem dzikiego ptactwa, o powierzchni 32 hektarów (to miejsce lęgowe i wypoczynkowe dla około 50 gatunków ptaków, takich jak: perkoz zausznik, bekas dubelt, biegus mały, rycyk). Natomiast w pobliżu wsi Krokowo, znajdowały się osady pruskie. Wzgórze zwano Świętą Górą, a w czasach pruskich miały tu miejsce obrzędy religijne.
Gotyckie założenie urbanistyczne miasta z szachownicowym układem ulic zachowało się do dziś. Ośrodkiem jest prostokątny rynek z rozchodzącymi się od niego prostopadle sześcioma ulicami. Na rynku wznosił się ratusz spalony w 1656 roku i już nieodbudowany. Domy mieszczańskie grupowane były w dziesięciu kompleksach. Siedem z nich znajdowało się przy rynku, pozostałe przy ulicach prowadzących do bram miejskich. Dziś główne skrzypce odgrywa górujący nad miastem gotycki kościół z 1390 roku.
Żegnajcie Jeziorany, czas ruszyć w dalszą drogę, kierunek północ.
W tym tygodniu polecam: 

40 komentarzy

  1. Śliczne zdjęcia, takie bajkowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gotyckie budowle wspaniale się prezentują w ośnieżonej szacie. Mam wrażenie, że dawne budynki różnią sie od tych w pozostałych częściach Polski.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantazja nostalgia. Wstąpię, jak będę w okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknie to wygląda w tym zimowym 'anturazu';)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia i interesujący opis. Jak zawsze. Dodam, że dzięki Twoim inspiracjom wreszcie zdecydowałam się na urlop na Warmii. W czasie ferii zimowych mam plan poznać te okolice, wyruszając z Morąga. Dziękuję za inspiracje i proszę o więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam, szczególnie latem :)

      Usuń
  6. krakowianka21/1/14

    lubisz wspominać Zbyszku,jak ja...a te zimowe krajobrazy,bajkowe...ja już zapominam,jak wyglada zima...u nas deszcz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie śniegu po kolana, pada bez przerwy... czekamy na wiosnę :)

      Usuń
  7. ...zachwycam się...!
    Serdeczności:)
    Ps. Mam nadzieję, że mój komentarz "wejdzie", nie wiem co się dzieje, ale od dawna wchodzę, piszę, a komentarzy nie ma...czyżbym znów lądowały w SPAM, czy też fruwają gdzieś w blogosferze? Bądź tak miły i sprawdź proszę folder SPAM...

    OdpowiedzUsuń
  8. kościół piękny..a i całe Jeziorany mają swój klimat.., kadry świetne jak zawsze.., pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz bardziej lubiędo Ciebie zaglądać. Bo masz tu po prostu przepięknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są te Jeziorany. Nie mogę odnaleźć domku z dziwną wieżą, pokazaną na zdjęciu 6. To nie może być ten rok:(
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten, ten, a domek znajduje się przy głównej ulicy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. EMERYT22/1/14

    wszystkie miasta są pekne, trzeba je tylko odkryć, zle piszę, lubić swoje miejsce do życia
    pokazac nieco tajemnicy a Ty to robisz Kolego idealnie.
    Zakładam, że nawet najbrzydsza Warszawę pokazałbyś idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mieszkańcy Warszawy się nie buntują = "najbrzydszą" :)

      Usuń
  12. Wcale nie zazdroszczę Ci tych potężnych zwałów śniegu, choć chyba gorsza jest gołoledź, jaka opanowała nie tylko zachód Polski. Na swoim onetowskim blogu też zebrało mi się na wspominki z rodzinnej wsi, nawet umieściłam dwa zdjęcia wykonane przed wojną. Dzięki internetowi możemy dotrzeć do dawnych fotografii.
    Zastanowiła mnie ta gofrownica Twojej babci, bo moi rodzice po Niemcach odziedziczyli oprócz mebli i porcelany, też ciężką froterkę ręczną i odkurzacz elektryczny. Z froterką się męczyliśmy, zaś odkurzacza nigdy nie używaliśmy. Jednak wolałabym gofrownicę;)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych odziedziczonych sprzętów też było mnóstwo. Wspaniałe meble, dywany, żyrandole i kilka gofrownic właśnie. Dlatego część trafiła do dalszej rodziny. Meble służą do dziś. Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. wspomnienia ogrzewają najlepiej ;), dobrze je mieć, takie ciepłe, dziękuję za wspólny spacer do bliskich Ci miejsc, które tak urokliwie pokazujesz i opisujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat słuchowisk radiowych nie śledziłem - wiec dał bym sobie łeb uciąć że właśnie o te Warmińskie jeziorany chodzi. Tereny znajome i piękne. Az mnie ręce świerzbią do kijków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kije i u mnie w użyciu.

      Usuń
  15. Ależ zimowo. Wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  16. PółWarmiak23/1/14

    Jeziorany - nareszcie zobaczyłem u Ciebie, tak bliskie mi miasteczko. Zbieg okoliczności, ale opisałeś je w Dzień Babci a właśnie w Jezioranach mieszka owa Babcia, dzięki której mogę o sobie powiedzieć PółWarmiak. :) Zresztą na jednym ze zdjęć uwieczniłeś dom, tak dobrze mi znany :) Mam nadzieję, że Odwiedzę Olsztyn i Jeziorany w lutym, czas nadrobić zaległości od Andrzejek.
    Pozdrawiam z Warszawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz ile nas łączy :) Zapraszam jak zawsze na Warmię. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Niesamowite kolory tej zimy!

    OdpowiedzUsuń
  18. A jednak Jeziorany można sfotografować pięknie. Mnie się nie udało, choć specjalnie brałem udział w akcji lokalnych działaczy. Czuję niesamowitą atmosferę tego miasteczka, ale wizualnie jest ona bardzo ulotna.
    Przy okazji: piękny blog i zdjęcia. Zaglądam czasem od kilku już lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde miasto można sfotografować pięknie. Jak pisze powyżej Emeryt, nawet Warszawę :) Dziękuję za wizytę, zapraszam częściej.

      Usuń
  19. Cudowny fotoreportaz zdjecia tak uroczo zimowe jest mi po prostu zal u nas zimy brak serdecznosci dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  20. I zima w Twoim wydaniu piekna!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie wyglądają Jeziorany w zimowym ubranku.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Zimowo, a zarazem tak ciepło, jak czytam Twoje wspomnienia. Gofry, kakao, dobre słowo i zapamiętany uśmiech babci...
    Wspaniałe zimowe widoki i migawki ze spaceru:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślałam że Jeziorany to całkiem fikcyjna miejscowość, nie wiedziałam, że taka faktycznie istnieje. Wspaniałe zdjęcia, ciesze się, że mogłam poznać nowe miejsce. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ urokliwe są Jeziorany w zimowej szacie. Tak się cieszę, ze dzięki Tobie mogłam poznać to miejsce.
    Przepiękne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo. Pozdrawiam, Łucjo.

      Usuń
  25. Bardzo ładna i ciekawa miejscowość, szczególnie w tej zimowej otulinie wydaje się taka cicha i przytulna.
    Poleciłeś Marysię Sadowską i teraz ciągle ją nucę ;-)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kilka lat temu złapała za ucho Marysia, dziś w ramach przypomnienia :) Pozdrawiam i witam po przerwie.

      Usuń
  26. Jestem pod wrazeniem! coz za piekne fotografie, oczu oderwac nie moge... Pozdrawiam serdecznie. Monika

    OdpowiedzUsuń
  27. https://www.facebook.com/JezioranySeeburg26/2/14

    Śliczne w zimowej szacie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy3/3/14

    Bardzo dziękuję za przedstawienie mojej kochanej miejscowości w tak pięknych zimowych barwach, mieszkam tu od lat , to moje miejsce na ziemi. Prawie wszyscy się tu znamy i czujemy się tu znakomicie, Zapraszam wszystkich chętnych do owiedzenia mojego miasteczka . Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń