poniedziałek, 17 marca 2014

Orzechowo - wieś, którą zlikwidowano

Kontynuujemy podróże po Warmii zalesionej i zaglądamy do miejsc opuszczonych oraz tajemniczych, które ukrywają się przed ludzkim wzrokiem. Mazurska Małga, Chwalibogi, Piec, Ulesie czy Ruda, warmiński Jełguń oraz Sójka - to wsie, których już nie ma. Podobnie jest z Orzechowem leżącym na terenach komunistycznego imperium łańskiego.  Do roku 1977 wsią opiekowała się rodzina Biess, która przechowywała też klucze do kościoła. Orzechowo przestało istnieć po jej wyjeździe do Niemiec. Jednak już po 1952 roku, gdy w Łańsku powstał ośrodek wypoczynkowy Urzędu Rady Ministrów, Warmiaków z Orzechowa siłą zmuszono do wyprowadzki.
Jedna z dwóch kapliczek znajdujących się w Orzechowie oraz fragment boczny kościoła pw. św. Jana Chrzciciela - o tej świątyni więcej w kolejnych wpisach.
Dziś we wsi mieszka tylko leśniczy z rodziną. Kościół natomiast służy wiernym z pobliskich Rybak i Plusk.
Obok kościoła znajduje się budynek plebanii, który jeszcze klika lat temu zamieszkiwały dwie rodziny. Po pożarze dachu lokatorów przesiedlono, a okna zabito deskami.
Orzechowska kapliczka na rozstaju dróg.
Orzechowo (niem. Nusstal) położone jest w gmninie Olsztynek wśród lasów, bagien i jezior. Obecnie mieszkają tu 4 osoby. Ochronie podlega układ wsi z pozostałościami zabudowy wiejskiej z kościołem i cmentarzem.
Wieś powstała prawdopodobnie w roku 1575 w dobrach kapituły warmińskiej. Założono ją jako osadę młyńską zasiedloną przez Polaków. We wsi istniał kościół wizytowany w 1739 r. przez biskupa Krzysztofa Szembeka. Wedle przyjętego zwyczaju corocznie szła stąd pielgrzymka do Głotowa. Dane z lat 1785 i 1820 określają Orzechowo jako królewską wieś chłopską, z 15 domami i 85 mieszkańcami.
Na początku XX w. założono cmentarz katolicki. W 1910 r. z inicjatywy ks. Proboszcza Kierszpowskiego zbudowano kościół katolicki pod wezwaniem Jana Chrzciciela. Kościół uważany jest za jeden z najpiękniejszych na terenie gminy Olsztynek. W 1939 r. mieszkało tu 14 rodzin, była szkoła, dom parafialny dla starszych ludzi, kuźnia.
Wieś uległa wyludnieniu na skutek działań pobliskiego ośrodka wypoczynkowego Urzędu Rady Ministrów w Łańsku. Ówczesne władze państwowe i PZPR dążyły do likwidacji wioski i przejęcia gruntów z przeznaczeniem m.in. na tereny łowieckie. W 2005 r. mieszkało w Orzechowie 12 osób, dziś 4.

34 komentarze

  1. Piękne kapliczki. Co się z nimi stanie, jeśli zabraknie ludzi? Jedna już stoi pusta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele jest takich okradzionych i opuszczonych kapliczek, niestety.

      Usuń
  2. Dotychczas widywałem na szlaku opuszczone wsie łemkowskie (w Bieszczadach to i ukraińskie), za każdym razem ten sam nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto do Ciebie zagladać. Tylu ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tereny lowieckie byly wazniejsze od ludzi tam mieszkajacych...
    Pozdrawiam
    J.

    OdpowiedzUsuń
  5. Se można dużo chronić miejsce, gdzie mieszka 4 mieszkańców. A kto i jak ma to chronić? Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. N szczęście specyfika miejsca i trudny dostęp świata sprawiają, że siłą niszczycielską tego miejsca jest tylko ząb czasu.

      Usuń
  6. Niesamowita ta lalka w zabitym dechami oknie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kapliczki. Bardzo ładne zdjęcia...
    4 mieszkańców.... to nie dużo....
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. krakowianka17/3/14

    smutne sa dzieje tej wsi.dla zysku ,pozbyto się ludzi...a kapiczki jak zwykle piękne...

    OdpowiedzUsuń
  9. Powzięte odgórnie decyzje kosztem pustego miejsca na mapie.
    Ech, smutny to widok ... przeszłość zarośnięta trawą...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. EMERYT17/3/14

    tylko cicho, po co ta promocja jeszcze warszwka zjedzie i będzie po ciszy. przyznaje rację ciężkie i niesprawiedliwe bły to czasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i tak zjeżdża, w każde wakacje, wszak to turystyczne tereny.

      Usuń
  11. ...wsie, których nie ma...na moich terenach też takowe są...i w Polsce ...i u Ciebie...każde zmiotła historia...jakaś tam...Takie miejsca są, że tak powiem magicznie melancholijne...dotyka się w przenośni i nie tylko w przenośni historii...nastraja się refleksyjnie...stąpa się wszak po śladach ludzi, którzy w nich żyli, którzy pozostawili po sobie jakiś dom, jakieś drzewo, nagrobek...którzy przeminęli jak wszystko przemija...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszą rzeczą jest wszechobecna cisza. I tak Orzechowo pozostało w zasadzie nietknięte. Jest przecież kościół, który nadal służy okolicznym mieszkańcom oraz cmentarz. Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Smutne a raczej straszne..ten cmentarz pod lasem, pewnie nie długo wchłonie go las...a takie piękne miejsce. Są budynki ale poza tym nie ma możliwości...?

    OdpowiedzUsuń
  13. Osamotniona i zaniedbana wieś. Trochę przygnębiający widok.
    Pozdrawiam cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Na siłę wyludniona wieś i teraz praktycznie straszy. Może z czasem znów zamieszkają tu ludzie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odległość od głównych dróg, trudny dostęp do "cywilizacji" sprawia, że zapewne nikt już w Orzechowie nie zamieszka, ale kto wie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Ciekawe kapliczki smutne widoki serdecznie pozdrawiam
    Zapraszam na moje blogi
    http://mojeimperiumw1.blogspot.com/-PRZYSTAŃ
    http://wkrainiemoichmarzen.blogspot.com/-KRAINA MARZEŃ-ROŻA
    NA TYM BLOGU SĄ PRZENIESIONE RÓŻA i RÓŻA-B22.Nie mogłam sobie poradzić ze spamem(komentarze również przeniosłam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POD TYM ADRESEM SĄ PRZENIESIONE BLOGI-RÓŻA i RÓŻA-B22 oraz komentarze

      KOCHANI BLOGOWICZE BARDZO WAS PRZEPRASZAM ZLIKWIDOWAŁAM BLOGI ;RÓŻA oraz RÓŻA-B22

      PRZENIOSŁAM JE RAZEM Z WASZYMI KOMENTARZAMI DO BLOGA;

      KRAINA MARZEŃ-RÓŻA

      KRÓTKO NAPISZĘ MIAŁAM KŁOPOTY ZE SPAMEM -SERDECZNIE ZAPRASZAM NA NOWEGO BLOGA.

      POSTARAM SIĘ W KAŻDYM KOMENTARZU DAĆ WIADOMOŚĆ I ODWIEDZIĆ WSZYSTKIE WASZE BLOGI.

      KLIK

      Usuń
    2. Dziękuję, zapisałem.

      Usuń
  16. Opuszczone wioski smutny widok i las powoli odzyskuje tereny, czasem przy pomocy ludzi, co pragną mieć możliwość zabijania zwierzyny.
    Opuszczone osiedla, ludzie się przenieśli gdzieś gdzie mogą żyć. Czy taka kolej rzeczy? Może tak może, nie jak ten Chiński wieśniak powiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale klimat zrobiłeś jak z horroru! Lalka porzucona w oknie, nagrobki pod lasem i nasuwa mi sie myśl, ze to jakaś upiorna wies!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nocy chyba bałbym się tu mieszkać :)

      Usuń
  18. Bardzo ciekawe miejsce. Spotkales mieszkanczow ? Lubie odwiedzac takie miejsca. Kapliczki sa przepiekne .

    OdpowiedzUsuń
  19. Umieli komuniści zabijać. Zabili życie w wielu wsiach na Warmii i Mazurach. Nie tylko koło Łańska. Pewnie nie wszyscy wiedzą, jak piękne są lasy Łańskie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Las jak to las, a najgorsze jest to, że niektóre warmińskie wsie ulegają wyludnieniu przez brak warunków do życia, brak pracy, itd. Znam wieś, w której też straszą puste domy, dworki. Może taka jest kolej rzeczy? Pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Szkoda każdej wsi, która umiera. Przed wielu laty byłam nad zalewem w Goczałkowicach i nawet pływałam łodzią po tym zalewie. Gdy dowiedziałam się, że pode mną są zalane całe gospodarstwa i kościół, zrobiło mi się smutno, ale ten zalew był potrzebny, a likwidacja Orzechowa nikomu nie była potrzebna.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebę społeczeństwa potrafię zrozumieć, ale kaprys dygnitarzy już raczej mnie złości. Pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Jednak bytność człowieka nadaje miejscu charakteru a bez ludzi to i miejsce umiera - smutne to.
    Zdjęcia jak zwykle śliczne :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy13/7/16

    Richard
    Na tym cmentarzu pochowany jest moj dziadek, ktory zostal zamordowany w Obozie Koncentracyjnym w 1940 roku, znany dzialacz Warminski, organizator Plebiscytu w Pluski, opiekun szkoly polskiej w Pluskach. . Niedaleko niego jest pochowana zona mego wojka zamordowana w 1945 roku przez zolnierzy Armii Radzieckiej. Wioska Male Pluski juz tez nie istnieje, z domu moich przodkow zostaly fundamenty domu, kolo przydroznej bialej kapliczce na trasie rowerowej kilka kilometrow od Orzechowa. Mam duzo wspomnien z dziecinstwa powiazanymi z tym miejscem. Od 1974 mieszkam w Kanadzie.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |