wtorek, 22 kwietnia 2014

Studium burzy i o olsztyńskim maszcie

Moje ulubione jezioro oraz pierwsza wiosenna burza. Jeszcze nieśmiała, jeszcze czarująca deszczem i delikatnym gradem, z kilkoma wyładowaniami atmosferycznymi w oddali, ale już mroczna i tajemnicza, pociągająca. Lubię jej pazur.
A po burzy przychodzi spokój i zapach, wspaniały, czysty. Zapach ozonu zmieszanego z kurzem. Obok świeżo skoszonej trawy i mocnej kawy to moje klimaty, którym oddaję się bez końca.
Najwyższym obiektem budowlanym w Polsce jest maszt radiowo-telewizyjny wzniesiony w Olsztynie, w dzielnicy Pieczewo. Stalowa konstrukcja waży 260 ton i mierzy 358,55 metrów, a trzymana jest w pionie przez kilkanaście stalowych lin długich na kilkaset metrów.
Maszt wzniesiony został 14 lipca 1969 roku, ale tytuł najwyższej konstrukcji w kraju zyskał dopiero w roku 1991, kiedy runął maszt radiowy w Konstantynowie. Olsztyński maszt widoczny jest z odległości ok. 40 km.
A gdyby w Olsztynie nie było masztu, najwyższą budowlą w mieście byłby kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Mickiewicza, którego wieża ma ponad 80 m.

38 komentarzy

  1. Takie niebo !!!
    Ostatnio zachwycałam się takim w Irlandii.
    Pozdrawiam :)))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam bliżej, na Warmię :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Super zdjęcia burzowego krajobrazu.

    OdpowiedzUsuń
  3. EMERYT22/4/14

    Mam dystans do prognoz wiosennych i burz bo widzioałem biały szkwał na Mazurach.
    Czyli z pana taki łowca burz??

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie jest na jeziorach. Pan w deszczu szczególnie mi się podoba. U nas też miało padać, a było pogodnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. I poczułam ten zapach jeziora zmieszany ze skoszoną trawą, ozonem i kawą... Dziękuję :)
    Zdjęcia wspaniałe! Pozdrawiam z nad morza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze zapach morza, zapomniałem. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Świetne zdjęcia,
    maszt niesamowity wygląda jakby końca nie miał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię zapach powietrza po burzy, no i ta tęcza...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te zapachy po burzy... masz racje sa przepiekne!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Ale super zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kolor jeziora/rzeki/morza itp podczas burzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są rzeczywiście oryginalne.

      Usuń
  11. krakowianka22/4/14

    piekna tęcza..,ja również kocham zapach powietrza po burzy...piekne zdjęcia,klimatyczne

    OdpowiedzUsuń
  12. ...to nasz maszt w Jemiołowie jest jednak malusi, a wydaje się taki wielki, jak to pozory mylą...:)
    Bardzo dobre Fotografie i nie bez kozery piszę przez duże F!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze przesadzasz, dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  13. Burza jest bardzo fotogeniczna. jak byłem dzieckiem to się burzy bałem. A najbardziej na wakacjach pod namiotem :) pamiętam jak zładowanym autem przed burzą uciekaliśmy. Fotki bardzo dobre. Oddają prawdziwość burzy. A po burzy piękny zapach i rześko w lasach mazurskich i warmińskich. Właśnie na Wielkanoc byłem na Mazurach.
    Hej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem, widziałem te Mazury i zazdroszczę. Pozdrawiam, Vojtku :)

      Usuń
  14. Zgadzam się z Vojtkiem, że burza jest bardzo fotegeniczna. Twoje burzowe niebo budzi grozę i jest piękne w tej grozie.
    No i ta tęcza, cudna.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nas wczprj też dorwała burza wprawdzie w czasie jazdy ale pod dachem i po burzy, gdy opusciły nas ekocje świat był cudowny!
    Już się cieczę, że nadchpdzi majowy weekend i Mzury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam być zimny, szkoda by było.

      Usuń
  16. Burza burzą, ale koleżka na rowerze z parasolem a'la Cartier-Bresson - superfajoskie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Popieram autora postu powyżej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zbyszku, może nie zachwycałbyś się tak burzą, gdybyś musiał ją przeżyć na obozie harcerskim wśród rozhisteryzowanych druhów. Wyobraź sobie zbocze pagórka, na którym rozbiliśmy obóz, gdy w niego walą pioruny. Na szczęście część z nich uderzała w jezioro, od którego trochę nas dzieliło. 15 metrów od mojego namiotu piorun uderzył w drzewo, nie zwalił go, tylko zdarł korę.
    Od tej pory boję się burzy i choć przez cały rok nie zamykam lufcika, to w czasie burzy to robię, na dodatek spuszczam rolety.
    Czy pioruny nigdy nie waliły w ten maszt?
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeżyłem potężną nawałnicę klika razy. Ale jakoś lubię burze.
      Maszt jest najczęstszym obiektem atakowanym przez pioruny. Daje radę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Piękne zdjęcia, a groźne, że strach patrzeć. Szczególnie jak patrzę na to piąte od góry to ... :) Nigdy takich nie zrobię siedząc w domu, ale tchórze coś muszą stracić. Zdjęcie z rowerzystą świetne. A kościół faktycznie i piękny i wzniosły ponad... że ja masztu nie zauważyłam:))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz najważniejszy :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  20. CUDOWNIE UCHWYCIŁEŚ WIOSENNĄ BURZĘ SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne zdjęcia, moim faworytem jest chłopak na rowerze :) Ale studium burzy też budzi emocje. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Każda droga jest niezwykła a ta na Twoim zdjęciu, z chmurami wiszącymi nad nią, prowadząca w daleki świat, jest bardzo niezwykła.
    I ten rowerzysta i tęcza oraz jezioro.
    Przekazujesz emocje poprzez obrazy i ten język jest zrozumiały dla ludzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, chociaż to mój codzienny świat, żadnych połowów burz. Pozdrawiam :)

      Usuń
  23. Zbyszku. Ja Giżycko oceniam oczami Warszawiaka, swoimi. Niektórzy mówią, że tam za dużo betonu. Ale "miejscowe" też chcą żyć trochę jak "miastowe" więc się mieszkańcy trochę zabetonowali :)
    U Ciebie burza jest burzą. I bardzo dobrze, bo rolnicy i ziemia potrzebują deszczu.
    Się wymądrzyłem ale i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betonu sporo, ale i wszystko takie powojenne. Szkoda, że brak tam starych kamieniczek no i twierdza nieco zrujnowana. Ale Twoja relacja jak zawsze na 6. Pozdrawiam :)

      Usuń
  24. Genialne zdjęcia burzowego nieba! Wspaniałe i rzadko spotykane!
    Pozdrawiam::)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię burzę i jednocześnie się jej boję. Ale ten zapach jak się skończy to jest TO!
    A ten rowerzysta to jak ze zdjęcia z początku XX wieku!
    Jesteś poetą fotografii Zbyszku! Gratuluję serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jak zawsze słowa na wyrost. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

      Usuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |