poniedziałek, 12 maja 2014

Amerykańskie manowce

Mazurska wieś Ameryka powstała w 1917 r., kiedy to Warmiak, za pieniądze zarobione w Ameryce, kupił dwór z parkiem i siedlisko. Przed II wojną światową posiadłość odkupił Niemiec o nazwisku Pagla i zmienił nazwę na Pagelshof. Po 1945 r. przez pewien czas funkcjonowała nazwa Pagłowo, ale później powrócono do pierwotnej nazwy Ameryka.
W czasach PRL utworzono we wsi PGR. W latach 80. XX w. gospodarstwo obejmowało 1940 ha ziemi, specjalizowało się w ogrodnictwie, posiadało własne magazyny, suszarnię o pojemności 1600 ton, a we wsi wybudowano 85 mieszkań oraz 104 w pobliskim Olsztynku. W 1993 roku PGR zostało zlikwidowane.
W 1903 roku w Ameryce otwarto sanatorium przeciwgruźlicze dla 120 - 150 chorych. Przed 1939 ro­kiem przeprowadzono modernizację kompleksu, w okresie drugiej wojny światowej w Ameryce mieścił się szpital wojskowy dla rannych żołnierzy niemieckich. Rosjanie nie zniszczyli obiektu, jedynie w znacznym stopniu zdewastowali, zatem już w listopadzie 1948 roku przyjęto pierwszych pacjentów, były to polskie dzieci chore na gruźlicę. W następnym roku leczyło się tutaj 740 dzieci. Od 1975 roku zmieniono profil sa­natorium na szpital rehabilitacyjny z do dziś funkcjonującą nazwą: Wojewódzki Szpital Rehabilitacyjny dla Dzieci w Ameryce.
Z tym miejscem skojarzył mi się taki oto fragment z Opowieści galicyjskich Stasiuka:
We wsi stał kiosk (...). No więc te stare kobiety i dzieciarnia stoją przed mapą nowego świata, którego kontynenty uporządkowano według pragnień poszczególnych części ciała, zachcianek i smaków. Królują tu jednoznaczne barwy. Nie ma miejsca na wyobraźnię. Ani czas, ani zmienne światło, ani kaprys natury nie nadgryzą tego. Niewykluczone, ze nowe Jeruzalem jest już w drodze (...).
To dzieło Władka. Gdy ksiądz w kościele mówił, że jest ciężko, ale że trzeba, bo taka jest cena wolności i Polski, i że rolnik zawsze itd., Władek pochwycił jakiś boczny wiatr, który nigdy przez te doliny nie wiał. Sprzedał co miał, kupił syrenkę, wydzierżawił kiosk i wszystkie te blaski i cuda zaczął przywozić (...).
Bo już nie jedna wieś, ale cała okolica miała poznać smak batonów Mars.
Czyż takie znaki drogowe nie są bardziej wymowne niż tradycyjne? Miłego tygodnia.
W tym tygodniu polecam: 

43 komentarze

  1. O, Mazurzy jak i Lubuszanie nie potrzebują wiz, aby zwiedzać Amerykę, kiedyś może o naszej napiszę :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałem też o Ameryce pod Szczecinem, ale nie wiem czy źle nie kojarzę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Uwielbiam mazurskie drogi, tak pięknie wyglądające na Twoich zdjęciach. O polskiej Ameryce nic nie wiedziałam. Wiedziałam tylko, że coś takiego w Polsce jest. Swoją drogą... każda miejscowość ma swoją historię, najczęściej mało znaną. Ocknęłam się, chociaż nie do końca, ale moje kłopoty znikają i znowu chce się żyć!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że kłopotów już nie ma, chce się żyć. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ciekawa historia z powstaniem tej wsi i nazwy. Nie słyszałam wcześniej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jadąc polskimi drogami: mazurskimi podlaskimi bieszczadzkimi patrzę z zachwytem, każdą usiłując zachować w pamięci, mąż woła "pawaj" znaczy napawaj się :) a ja chłonę to piękno te drogi drzewa lasy i wsie.
    Nazwy są przedziwne, warto byłoby poznać historię każdej nazwy. Zdjęcia jak zwykle, przecież wiesz. :)
    Ciepło pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękno Polski nie zna granic, tylko my ciągle szukamy czegoś nowego, egzotycznego, niepotrzebnie. A może to oklepany slogan z tą zagranicą, sam już nie wiem... Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Jak to dumnie brzmi: "Mieszkam w Ameryce!".
    Chyba PRL-owski PGR miał się dobrze, skoro tylu ludzi tu zamieszkało. Nawet zobaczyłam na fotografii typowy blok pegeerowski, jakich w moim województwie jest dość dużo.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo ciekawy post :)
    No i super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alez niespodzianka... mieszkać w Ameryce...no to dopiero prestiż!
    A znaki drogowe fajne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj w maju, miesiącu, który chyba najbardziej lubię. Wiosna jest w pełni, a dookoła dominuje zieleń
    Ta droga niedaleko rzepakowych pól jest mi najbliższa
    Może kiedyś się taką powędruje znowu?
    Naciesz się proszę jeszcze kwitnącymi niezapominajkami, bzami, konwaliami...... Za chwilę przekwitną. Jednak zaraz otuli nas zapach róż, jaśminów i akacji.
    Pozdrawiam nieśmiałymi, ale ciepłymi promyczkami słońca, które pewnie po zimnych ogrodnikach i Zośce tradycyjne szerzej się do nas uśmiechnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwalie i bzy pachną pięknie, mam bukiecik na biurku. Maj to rzeczywiście najpiękniejsza pora roku. Pozdrawiam, Ismeno.

      Usuń
  9. EMERYT12/5/14

    Zapraszam do obejrzenia:_

    OdpowiedzUsuń
  10. A to ciekawe, nazwę znałam, ale nie wiedziałam, że ktoś na pamiątkę pobytu w dalekim kraju nazwał swój kawałek ziemi tu w Polsce. Nazwa myślę, że wciąż wzbudza zainteresowanie, kiedyś na pewno bardzo :)
    Nie wiedziałam, że byłam tak blisko Ameryki... może następnym razem jak będę na Warmii tam dotrę.
    Stasiuka nie czytałam, przytoczony przez Ciebie Zbyszku fragment, świetnie pasuje.
    Dziękuję za zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I droga do takiej Ameryki dużo ciekawsza....:-)
    Znowu mnie "uświadomiłeś"
    Pozdrawiam Cię serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga usłana rzepakiem i bzami... Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Dodam jeszcze że ten "cytat ze Stasiuka" jest bardzo dobry i .... pasujący :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za wieści z bliskiej nam Ameryki. Fotki jak zwykle fantastyczne. Najbardziej podobają mi się drogi-aleje. I dlatego tam bardzo lubię jeździć autkiem. Szkoda mi ludzi z byłych PGR. Najczęściej wiodą smutny tryb życia. Znałem takich odpoczywając nie raz we wsi Brożówka na Mazurach., Niedaleko Giżycka. Oni nic prawie nie maja z tej piękności Warmii i Mazur.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta piękność kusi turystów, nam spowszedniała. A oprócz biedy, w wielu miejscach rzeczywiście nic dla tych ludzi już nie ma. Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Czytałem o tej Ameryce, ale dopiero pierwszy raz ją widzę 'na żywo' - fajnie! Najbardziej widzą mi się skrzynki pocztowe - toczka w toczkę identiko wypatrzyłem kiedyś w Wielkopolsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znam takie z zachodniopomorskiego, też je lubię:)

      Usuń
    2. Jest ich sporo w kraju, ale poczta zniknie to i skrzynki zostaną usunięte.

      Usuń
  15. krakowianka13/5/14

    za taką Ameryka jestem jak najbardziej...D
    piękne drogi...fajne zdjęcie z tym dziurawym płotem,tak od razu sielsko się zrobiło,wspomnienia z dzieciństwa...

    OdpowiedzUsuń
  16. I jak tu łatwo pojechać do Ameryki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami jestem w niej codziennie :)

      Usuń
  17. ciekawa wieś, znaki są faktycznie super, a pejzaż - kwitnący rzepak - super:)) Pozdrawiam
    i zapraszam do mnie wieczorową porą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne zdjęcia, a Ameryka tak blisko, fantastyczne odkrycie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Szpaler drzew - to kocham na Warmii - a są idioci którzy chcą je wyciąć!
    Znaki sugestywne

    Stasiuk pisał prawdę - całą prawdę początku lat 90 - tak było. Teraz też jest inaczej niż wszędzie, tyle że Mars to już nie jest żadna atrakcja, choć samochody faktycznie z piątej szóstej ręki. świat widziany w telewizorach to wciąż jakaś nierealna mrzonka - owszem wiedzą że jest, tak jak przeciętny polak wie że jest ktoś o nazwisku Bill Gates... tylko wyobrazić i uzmysłowić sobie tego nie umieją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą wycinką to czasami przyznaję rację drogowcom. Może ładnie to wygląda, ale śmierć też niesie, szczególnie zimą, kiedy drogi nie są odśnieżane.
      Dla niektórych osób świat zaczyna i kończy się przy płocie. Do miasta daleko, nie ma dojazdu, sklep objazdowy musi wystarczyć, rachunki ureguluje listonosz, więc zostaje tylko ten telewizor i czekanie... może na lepsze.

      Usuń
    2. śmierć niosą głupota i jej córka prędkość.

      "czekanie na lepsze"? czy ja wiem? - ci którzy faktycznie chcieli lepszego to wyjechali do miasta, w świat, za granicę. Ci którzy zostali żyją sobie tu i teraz, nieśpiesznie. Snują swoje marzenia, jednocześnie drżąc ze strachu by się nie zrealizowały. Taka jest prowincja na całym świecie.

      Usuń
    3. Niestety, śmierć niosą też drzewa, mimo że prędkość niewielka.
      Miasto raczej nie, szczególnie w Polsce klasy "B", ale obczyzna i owszem.

      Usuń
    4. Anonimowy25/5/14

      Drzewa przydrożne przyozdabiane ludzkim mięsem to juz norma ,przecież nikt ich nie wycina niektórzy sie do nich modlą?

      Przeczytaj cały tekst: Autobus uderzył w drzewo. Ranne trzy kobiety i dziecko. Zdjęcia - Dobre Miasto http://dobremiasto.wm.pl/204455,Autobus-uderzyl-w-drzewo-Ranne-trzy-kobiety-i-dziecko-Zdjecia.html#ixzz32hv9b98C

      Usuń
  20. No proszę, ja też byłam w Ameryce...pięknie tutaj i te drzewa cudowne.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za opowieść. Są takie sprawy, które człowieka bardzo ciekawią, ale są tuż poniżej granicy wolnego czasu (czyli tuż pod zbyt wysokim progiem rzeczywistej, choć niekoniecznie deklarowanej, hierarchii wartości). Bardzo się cieszę, że Twój blog ten próg u mnie obniża i dzięki niemu opowieści o historii różnych miejsc w ukochanej krainie same mi wskakują na ekran. Opowieści pięknie prowadzone w dodatku.

    Przy okazji: zaczynam się zastanawiać nad zestawem fotograficznym (aparat+ obiekyw, względnie obiektywy), którego kupno planuję na jesień. Najlepiej wychodzi mi fotografowanie pejzaży i do takich celów chciałbym zakupy poczynić. Można liczyć na krótką radę/rekomendację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz :)
      Ja w sprzętach raczej jestem bierny ostatnio. U mnie kompakt i telefon - z tym ostatnim w przeważającym zakresie, co pewnie widać gołym okiem. A co do obiektywów to skarbonka bez dna, często niewarta świeczki przy amatorskim foceniu. Ale z drugiej strony ceny kitów też w miarę. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Czyli tak jak ja. :) A rezultaty znakomite. Ja już opanowałem dość precyzyjnie oszukiwanie autofocusa i pomiaru światła w moim lumiksie. A jednak przy powiększeniach bardzo słabo zdjęcia wychodzą, szczególnie o zmierzchu, a ja lubię takie warunki. Żeby móc fragment krajobrazu z panoramy wyłuskać, zbliżenie zapodać i jeszcze głębią ostrości się przy tym pobawić... :) O precyzyjną długość ekspozycji też trudno, bo albo auto, albo 5, 10, 15 sekund. :D A mnie bardzo brakuje możliwości robienia dobrych lub chociaż średnich jakościowo zdjęć wieczorem czy nocą. Pozdrowienia!

      Usuń
  22. Znaki fajne ale nie zastąpią oleju w głowie u co poniektórych..
    Rzepak w tym roku wyjątkowo zachwyca, nawet na Mazowszu jakoś go więcej.
    A nazwa Ameryka, kojarzyła mi się z bardzo skromną, ba zaniedbaną miejscowością i to zestawienie z bogatą Ameryką robiło wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wtedy były pochody a teraz są marsze, przemarsze, blokady, pikiety, okupacje :)

    Jechałem kiedyś z Niemcem na Mazurach takimi pięknymi alejotunelami z drzew i się chwalę, że u nas niedługo będą piękne autostrady. A On mi na to: "JAK U WAS BĘDĄ AUTOSTRADY TO JA PRZESTANE PRZYJEŻDŻAĆ. Bo autostrady to mamy u siebie. ja przyjeżdżam głównie dla tych mazurskich dróg i szos" I nie wiedziałem co odpowiedzieć. Zaskoczył mnie:)
    Pozdrawiam z Warszawy ogarniętej rzez zimno, wiatr i deszcz............
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze długo będzie mógł przyjeżdżać...
      Niemców na Warmii mnóstwo, bo szukają tam swoich korzeni, ta ziemia nosi ich piętno w stopniu porównywalnym chyba tylko z Sudetami.

      Usuń
    2. Ba, najbardziej znany przypadek z Mazur to sprawa Agnes Trawny.

      Usuń
  24. Droga ze starymi drzewami podoba mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |