piątek, 31 października 2014

Jesień z Głotowa - tu lubię ją najbardziej



Lubię samotność. Lubię ciche chwile w życiu. Małe przerwy od pośpiechu. Być może tu czas zatrzymuje się w miejscu, ucieka przed biegiem i hałasem. Na pewno zwalnia. Dostaję tylko krótki dźwięk spadających liści oraz szum rzeki w dolinie. To aż nadto, więcej mi nie potrzeba.
Warmia, Głotowo, 2014.


Czytaj dalej: Głotowo - dokument subiektywny

26 komentarzy

  1. Jak oglądam Twoje zdjęcia , to czuję przemożną potrzebę urlopu :-)))
    Takie budzą tęsknoty relaksacyjne :-)
    Nawet jesień , której nie lubię u Ciebie jest do przyjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też chętnie skorzystałbym z urlopu :)

      Usuń
  2. Super zdjęcia. Jesień w Twoim wydaniu bardzo mi się podoba ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachciało mi się poszurać nogami w takim listowiu, ale nie mam gdzie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy patrzę na ten nadmiar liści pod drzewami, zastanawiam się, kto to posprząta. Niedaleko mojej szkoły był park i zawsze albo z harcerzami, albo z moją klasą grabiłam liście, aby park wyglądał przyzwoiciej. Wtedy tzw. czyny społeczne były modne, teraz są ośmieszane.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam chodzić po liściach i słuchać jak chrupią pod stopami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. krakowianka31/10/14

    można nawet rzec,patrząc na piekne zdjęcia, że Głotów kobiercami z liści stoi...a jesień tylko tańczyła tam z liśćmi dość żwawo,haha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Głotowie liści sporo, po prostu, tu wszystko odbywa się w zgodzie z naturą.

      Usuń
  7. Bardzo lubię obcowanie z przyrodą w ciszy i bez pośpiechu. Gdy np idę do lasu na grzyby to nie tylko się za nimi rozglądam, ale obserwuję dosłownie wszystko...drzewa, roślinki , zwierzaki.
    Do szału doprowadzają mnie nawołujący się ludzie, albo tacy którzy idą od siebie kilkanaście metrów i sobie ucinają pogawędkę. Wrrr..... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znane mi miejsce. Ta śliczna aleja, liście.. nostalgia. Kiesy zatrzymuję się w podobnym miejscu chłonę wałaśnie ciszę. jesień odsłoniła zakamarki , króre latem są pewnie mało widoczne. Stoją Ci murowani świadkowie i chyba chcą coś powiedzieć...ale pusto i nie ma komu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tę pustkę lubię, niech tak pozostanie.

      Usuń
  9. Pięknie to napisałeś i zilustrowałeś zdjęciami.
    Też lubię ciszę i wędrówkę a zza zakrętu wyłaniają się nowe obrazy, drzewa, budynki w ciszy stoją i czekają na zachwycone oczy.
    Super idę raz jeszcze popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiekne jesienne momenty nam pokazales
    pozdrawiam
    regina

    OdpowiedzUsuń
  11. W takiej scenerii na pewno można się wyciszyć, tu jest cudownie.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ..."zagubiona" kapliczka to cudowne miejsce na kontemplację!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne bardzo, mimo że ja z samotnością i ciszą to raczej na bakier jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w stolicy nie ma ciszy? :)

      Usuń
  14. W ciszy i spokoju więcej można w czasie spaceru dostrzec ciekawych rzeczy. Jak zwykle piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I ani jednego człowieka...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani, czasami aż strach. Za to dzięcioły pukały jak najęte. Pozdrawiam

      Usuń
  16. To już ostatnia, najpóźniejsza faza jesieni. Na Twoich zdjęciach nastrojowa i piękna.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. O jaaa, piękne kaplice. Muszę kiedy nawiedzić, koniecznie, taką architekturę trzeba oglądać na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  18. CISZA,SPOKOJ JESIENNY KRAJOBRAZ WSZYSTKO PIEKNIE UCHWYCONE SERDECZNIE POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytając Twoje słowa i patrząc na zdjęcia pomyślałam, że też to lubię. Cisza jesienią jest taka piękna. I to chyba właśnie taka pora roku stworzona specjalnie na zatrzymanie się, wsłuchanie w siebie i w tę ciszę.

    OdpowiedzUsuń