środa, 1 października 2014

Święta Lipka – Częstochowa Północy – perła na pograniczu ziem, kultur i wyznań

Legenda mówi, że kiedy w lochu kętrzyńskiego zamku czekał na egzekucję, objawiła mu się Matka Boska i poleciła z kawałka drewna wyrzeźbić figurę. Więzień, choć rzeźbić nie umiał, wziął się do pracy. Rano znaleziono przy nim piękną rzeźbę. Natychmiast uznano to za boską interwencję i więzień został uwolniony. Tak jak nakazała mu Maryja, niedoszły skazaniec zostawił figurkę na przydrożnej lipie. Wkrótce miejsce zaczęło słynąć z cudów. Ludzie odzyskiwali wzrok, a przechodzące zwierzęta klękały. Mieszkańcy Kętrzyna próbowali więc znaleźć Matce Boskiej godniejsze miejsce, w parafialnym kościele. Figurka jednak, mimo wielokrotnych prób przeniesienia jej, zawsze wracała na lipę.
W XV wieku na miejscu lipy postawiono kaplicę. W okresie reformacji ewangelicy z okolic Kętrzyna zburzyli ją i na tym samym miejscu pobudowali szubienicę, by była przestrogą dla tych, których pragnieniem było oddawanie czci Matce Bożej Świętolipskiej. Stan taki trwał 100 lat. W 1610 r. wspólna komisja rewizyjna, w skład której weszli przedstawiciele biskupa warmińskiego i księcia pruskiego, oznaczyła przebieg granicy nieopodal Świętej Lipki. Decyzją z 18 sierpnia 1639 r. warmińska kapituła katedralna przekazała Świętą Lipkę w opiekę jezuitom.
W 1685 roku jezuici podjęli ogromny wysiłek, aby przystosować bagienny teren sanktuarium do postawienia na nim świątyni. W tym celu zniwelowano wzgórze, zasypano bagna i umocniono grunt palami olchowymi okutymi żelazem. Gotowy kościół został konsekrowany 15 sierpnia 1693 r.
Na drugim zdjęciu od góry znajduje się piękny dworek bliźniak - to dawna organistówka, dziś dom sióstr zakonnych.
W kościele warto zwrócić uwagę na ołtarz główny i boczne, kunsztownie wykonane tabernakulum, organy, freski i krużgankach, piękną kutą bramę i inne liczne dzieła artystycznego kowalstwa, rzeźby wykonane z drewna i kamienia, obrazy na płótnie oraz wyroby złotnicze. Słynna brama składa się z precyzyjnie odtworzonych z blachy splecionych ze sobą liści akantu. W nawie głównej znajduje się imitacja legendarnej lipy, w której umieszczono figurkę Matki Boskiej wykonaną ze srebrnej blachy w 1652 r. 
Barokowe organy Mosengela z ruchomymi figurkami zostały wykonane w 1721 roku. Na zwieńczeniach wież instrumentu umieszczone są rzeźby przedstawiające aniołów grających na różnych instrumentach. Na dwóch najwyższych wieżach stoją Najświętsza Maryja Panna i Archanioł Gabriel, którzy wraz z gołębicą symbolizującą Ducha Świętego i przedstawiają scenę Zwiastowania. Figury te, wraz z gwiazdami i dzwoneczkami na wieżach, wprawiane są w ruch w czasie gry na instrumencie. Ja miałem okazję posłuchać Toccaty i fugi d-mol Jana Sebastiana Bacha.
W skład zespołu klasztornego wchodzi też dom zakonny ojców jezuitów wybudowany w 1697 roku.
W Świętej Lipce (w latach 1722-1909) mieściła się przyklasztorna szkoła muzyczna, uczęszczał do niej mały Feliks Nowowiejski, późniejszy autor muzyki do słów Roty.
Święta Lipka leży na Mazurach, tuż przy granicy z historyczną Warmią, od roku 1736 należała jednak do warmińskiej administracji kościelnej. Protestantyzm, a przede wszystkim luteranizm, od XVI w. do lat 70. XX w. stanowił jeden z ważnych czynników wyróżniających Mazury od sąsiednich regionów i krajów: katolickiej Warmii czy Litwy.
latach 1722-1909 istniała w Świętej Lipce szkoła muzyczna, uczęszczał do niej mały Feliks Nowowiejski.

Źródło: http://www.zabytki.mazury.pl/index.php?page=monument&id=13
Copyright © www.zabytki.mazury.pl
latach 1722-1909 istniała w Świętej Lipce szkoła muzyczna, uczęszczał do niej mały Feliks Nowowiejski.

Źródło: http://www.zabytki.mazury.pl/index.php?page=monument&id=13
Copyright © www.zabytki.mazury.pl
latach 1722-1909 istniała w Świętej Lipce szkoła muzyczna, uczęszczał do niej mały Feliks Nowowiejski.

Źródło: http://www.zabytki.mazury.pl/index.php?page=monument&id=13
Copyright © www.zabytki.mazury.pl

22 komentarze

  1. Piękne barokowe wnętrze kościoła. Byłam tu dawno temu.
    Z przyjemnością obejrzałabym organy z ruchomymi figurkami, to rzecz niezwykła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne zdjęcia ...
    Extra to pierwsze.
    Daaaawno tam nie byłam ....

    OdpowiedzUsuń
  3. Legenda legendom, ale zapewne oddawanie czci lipie to pozostałość jeszcze czasów pogańskich. Być może jakieś wpływy Jaćwingów? Potem to w ramach synkretyzmu włączono w obrzędowość chrześcijańską i na miejsce kultu Matki Bożej przemianowano.
    Duchowość tego miejsca spokojnie może być porównywana z Częstochową, z drugiej strony, jakoś nie w moim guście jest architektura jezuicka - doceniam piękno, ale podobnie jak w przypadku kościoła św.św Piotra i Pawła w Krakowie coś mi w tym wszystkim wadzi - coś czego nazwać nie umiem, ani nawet precyzyjnie opisać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny kościół, miejsce to naprawdę jest wyjątkowe.
    Pozdrawiam serdecznie;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bylam w Swietej Lipce...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne wnętrze , jest co oglądać i się zachwycać .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kościół! Fantastyczne zdjęcia :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Perłą można nazwać i to śmiało. Nieważne jakiego ktoś jest wyznania i w co wierzy. To jest piękna budowla i miło na niej oko zawiesić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wypowiadam się w tym samym charakterze. Nie ważne wyznanie, piękno jest pięknem.

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa historia, od razu podzieliłam się nią z narzeczonym ;) Kościół jest zbudowany z ogromnym przepychem, trzeba przyznać, że bogactwa mu nie brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kościół jest przepiękny w środku. Niestety zmiana jego koloru z zewnątrz z żółtego na pomarańczowy nie jest zbyt korzystny.

    OdpowiedzUsuń
  11. krakowianka1/10/14

    barokowa perełka,przepiękne organy,na pewno dużą ciekawostką sa ruchome postaci...i ciekawa legenda związana z tym miejscem...na pewno warto zwiedzić...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dawno byłam w Świętej Lipce, bardzo mi się tam podobało. Bardzo miło wspominam koncert na organach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłem w Świętej Lipce jako dziecko, świetnie że mogłem tam być znowu za sprawą tych wspaniałych fotografii. Powróciły wspomnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wybierałem się nawet, ale (o nieszczęście!) trafiłem na kościelne święto (moja wina, moja bardzo wielka wina, że nie spojrzałem na kalendarz) i już na kilka km przed miejscówką auta parkowały wszędzie, więc nie było rady - trzeba było porzucić plan A i zastosować plan Be. No to sobie chociaż u Ciebie pooglądam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zawsze warto iść za tłumem, nawet pieszo :)

      Usuń
  15. Zachwyciły mnie organy, bo wydaje mi się, że od tego, czy są w kościele, zależy jego wielkość i sława. Ilekroć zwiedzam jakiś kościół, zawsze przyglądam się organom i ambonie. Aż nie chce mi się wierzyć, aby ewangelicy mogli zniszczyć kościół, ale faktom historycznym nie można zaprzeczyć.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie były czasy, a organy rzeczywiście przepiękne. Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. To wyjątkowe miejsce. Zawsze zachwyca, zawsze wprowadza w zadumę i rozmyslania o cudach i trwaniu. Gdyby lipa była dębem może dotrwałaby do dziś.... Ale wtedy nazwa byłaby inna..Wspniałe zdjęcia wnętrz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłem w Świętej Lipce dwa razy. Fantastyczne miejsc i okolica.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |