środa, 27 stycznia 2016

Styczeń z Lidzbarkiem Warmińskim / #4

Lidzbark Warmiński od 1350 r. do XIX wieku był stolicą Warmii i dawniej jej największym miastem. Było tu centrum wiary i kultury w Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz ważny ośrodek gospodarczy. Wzmianki o Lidzbarku sięgają roku 1240, kiedy to osadę leżącą na pograniczu ziem Warmów i Bartów podbili Krzyżacy.
Swą rangę Lidzbark zawdzięcza Janowi z Miśni, który w 1350 r. wybrał miasto jako siedzibę dla biskupów warmińskich. Budowę zamku rozpoczęto w widłach Łyny i wpadającej do niej Symsarny. W XIV w. wybudowano ratusz, kościół, szpital, baszty i mury obronne. Tutaj skupiła się centralna administracja biskupstwa, sądzono, naradzano się, uczono. Natomiast młody Kopernik pełnił tu funkcję przybocznego lekarza biskupów warmińskich. 
To w Lidzbarku zapadła decyzja, aby królem Polski został Stanisław Leszczyński. W latach 1767–1795 biskupem warmińskim był Ignacy Błażej Franciszek Krasicki herbu Rogala, który z rozmachem urządzał swoje rezydencje w Lidzbarku Warmińskim i Smolajnach. W zamku, gdzie otoczył się wybitnymi artystami i uczonymi, powstała większość jego utworów. Stworzył tu teatr, wieczory literackie, zbudował oranżerię, a jego ogrody były znane w całej Polsce. Zgromadził bogaty księgozbiór, ogromną kolekcję grafik, galerię obrazów oraz zbiory medali.
Krasicki nie lubił zamku zimą. W jednym z listów pisał: Jest tu tak zimno, tak zimno, że ledwo utrzymać mogę pióro, w pokoju, którego mimo ustawicznego podtrzymywania ognia nie mogę ogrzać.
Jednym z najpiękniejszych obiektów Lidzbarka Warmińskiego były ogrody biskupie, które rozciągały się na południe od kościoła, na prawym brzegu Łyny. Znajdowały się tu pawilony ogrodowe i pałacyki. Budowle zniszczono w trakcie wojen szwedzkich. Odbudową ogrodów zajął się biskup Teodor Potocki, a do wielkiej świetności doprowadził je właśnie Krasicki. Oranżeria przyjęła formę barokowego klasycyzmu stanisławowskiego, zdobiona herbem Krasickiego, z półkolumnami porządku toskańskiego.
Swój ogród biskup nazywał Krasiczynem, a w liście do brata pisał: Proszę Jejmości powiedzieć, iż wiele odmian w ogrodzie tego roku, zamiast jednej trzy kaskady, promenady przedziwne, a kwiatów bezliku. W ogrodach pod mostem fontanny za kilkanaście dni już grać będą półtora raza wyższe niż w ogrodzie. Oj! Jakże tu będzie pięknie! Poeta lubił róże, cyprysy i jaśminy. Wcale nie pragnę zieleni już gotowej, chcę aby rodziła się w mojej obecności podczas gdy będę liczył hiacynty…, a potem będziemy biegać, obcinać, podcinać, porządkować.
Po pierwszym rozbiorze Polski Warmia została wcielona do Królestwa Prus. Biskupi i kapituła stracili swą władzę, kraj podzielono na powiaty, a na zamku usytuowano garnizon pruski. Po drugim rozbiorze Ignacy Krasicki opuścił Warmię, a po jego śmierci rezydencja biskupów została przeniesiona do Olsztyna, w związku z czym Lidzbark powoli zaczął tracić swoją pozycję. Pomimo problemów finansowych oraz długów, poeta pozostawił po sobie blask znany poza granicami Warmii. Lidzbark Warmiński to przecież jej perła.
I jeszcze wspomnę o lidzbarskich murach obronnych. Pierwsze z nich, drewniane, stanęły w 1308 roku. Murowane obwarowania miasto otrzymało w 1357 roku. Ich linia biegła wzdłuż obecnej ulicy Hożej, Kajki, Reja, Kasprowicza. Ulegały one wielokrotnie przebudowom i odbudowom. Zasięg murów poszerzono w kierunku zachodnim. Ich jakość wykazały wielokrotnie odparte oblężenia.
https://web.facebook.com/kochamy.warmie
Na tym kończymy styczniowy spacer po Lidzbarku Warmińskim, chociaż w zanadrzu czai się jeszcze industrialny post z tego miasta. Jak zauważyliście to piękne miejsce, obok Reszla, Olsztyna i Fromborka jedno z moich ulubionych. A za tydzień nawiedzamy stolicę.
Styczeń z Lidzbarkiem Warmińskim / #1, 2, 3, 4

33 komentarze

  1. Cudowny wpis z zapałem i pełną uwagą przeczytałam post zdjęcia rewelacyjne i masz rację Lidzbark Warmiński jest niezaprzeczalnie piękny a jeszcze mnie ciekawią podobne nazwiska Twoje i użytych w poście sławnych ludzi (może to są znajomi Twoich bliskich)serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Krasicki nie lubił zamku zimą z powodu zimna. Trzeba jednak przyznać, że zamek w śniegu prezentuje się wspaniale.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym pisał, zwiedzałem wnętrza przy -14. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Robi wrażenie... na mnie zawsze gdy tam jestem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy27/1/16

    <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy27/1/16

    <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, ma to miasto zacne miejsce w historii Polski. Oranżeria, schody, robią wrażenie, z pewnościa latem i ogród prezentuje sie pięknie.
    Dziekuję za przyjemny spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krzyżaków powinno się powbijać na pal! Zasłużyli na to jak nikt inny! Zwiedzałam kiedyś wszystko co się dało w tamtym rejonie. Piękne miejsca:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziękujmy Mazowieckiemu, niby chciał dobrze dla siebie. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Bardzo mnie zmotywowałeś do odwiedzenia Lidzbarka. Byłam tam kiedyś dawno na szkolnej wycieczce, w czasach kiedy zamek był w stanie opłakanym, o ile dobrze pamiętam, nawet niektóre okna były pozbawione szyb. Później kilka razy widziałam go przejeżdżając przez miasto, zaskoczyło mnie jak bardzo wypiękniał, i pomyślałam sobie, że należałoby się tam wybrać. Jak wszystko ułoży się po mojej myśli, to w te wakacje zabiorę tam moją wnuczkę, która bardzo lubi zwiedzać nowe miejsca. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harcerz27/1/16

      Zapraszamy do Lidzbarka. Już niedługo wszystkim będzie się tutaj żyło lepiej i zdrowiej. Mieszkańcy będą mogli podziwiać nowe widoki oglądać,korty,stadion, basen ( ale tylko z zewnątrz i przez płot lub wewnątrz podczas dni otwartych). Latem będzie się można upajać nocnym hałasem rozwydrzonych nieprzepracowanych młodych ludzi , biegle operujących słownictwem wytrawnych polskich polityków . Tak wykształconym mieszkańcom oferowane będą nowe ciekawe miejsca pracy w usługach – sprzątanie i odśnieżanie ulic i chodników , koszenie trawników. W sektorze usług potrzebna będzie kadra niewykwalifikowana . Nie będzie musiała pani płacić za szkoły i dowozić dzieci do nich . Dzieci pani dzięki swobodzie wyboru nie będą zmuszane do chodzenia na niechciane zajęcia pozalekcyjne . "Ulica" , koledzy i koleżanki zadbają o to , aby mogły one poznać co to prawdziwe , pełne rozrywki , dostatnie życie ( nocne włóczenie się po miejskich barach). Dzięki bogactwu naturalnemu Lidzbarka zaoszczędzi Pani wydatków na wyjazdy wakacyjne do drogich obcych kurortów . Urlop też nie będzie pani potrzebny. Wypoczynek poza granicami miasta będzie zbyteczny , przecież będziemy mieli uzdrowisko . O pracę dla dzieci w przyszłości też nie trzeba będzie się martwić. Po prostu trzeba się nastawić ,że jej nie będzie , a i zasiłek przez jakiś czas dostaną no i jest jeszcze MOPS . Jak dzieci będą chciały pracować to zmuszone zostaną do porzucenia tego raju i wyjadą za granicę . Ale tam trzeba będzie za wszystko płacić i oszczędzać.

      Usuń
    2. Sukienko, akurat oranżeria to nowy zabytek, dosłownie sprzed kilku miesięcy, wcześniej był w opłakanym stanie i zasłaniały go krzaki, a zamek odrestaurowano kilka lat temu, akurat powstał tu prywatny hotel Krasicki. Jak przyjrzysz się dokładniej to zauważysz, że nadal remontowany jest sam zamek, zatem do lata będzie wszystko odrestaurowane. A całość prezentuje się b. dobrze. Pozdrawiam

      Harcerzu, aż nie mogę uwierzyć, że komuś chce się hejtować i tyle pisać, podziwiam. Zamiast narzekać, zaproś wszystkich do swojego (?) miasta, przecież jest piękne, a biednie jest w wielu miejscach, nawet bogatych regionach i metropoliach, co zrobić.

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia, o co chodzi Harcerzowi? Czy go czymś obraziłam? Może tym, że chciałabym żeby moja wnuczka poznała swój kraj? A może zajrzał na mojego bloga i zdaje mu się, że do Włoch jeździłam dla rozrywki? Jeśli Pan, Panie Harerzu przeczyta ten komentarz, to informuję, że przez dziesięć lat nie tylko zwiedzałam, ale przede wszystkim ciężko pracowałam za granicą, gdzie nostryfikacja dyplomu oraz wykazanie się kwalifikacjami to nie był miły spacerek, tylko trudna i wyboista droga. We Włoszech, ogólnie rzecz biorąc, wcale nie jest lepiej niż u nas, widziałam wiele rzeczy pięknych i dobrych, ale też wiele nędzy, oraz niesprawiedliwości społecznej. Pamiętam o jednych i drugich, to była trudna szkoła życia, mimo to, nigdy nie załamywałam rąk i nie rozpamiętywałam tego co złe, bo nie chciałam żeby mnie to rujnowało wewnętrznie. Do Polski wróciłam bo to jest moje miejsce, choć nie twierdzę, że podoba mi się sytuacja jaką tu zastałam, tym bardziej, że mieszkam w Ostródzie, gdzie sytuacja chyba nie jest dużo lepsza niż w Lidzbarku. Za granicą majątku nie zrobiłam i nie żyję z odsetek od konta, więc te wszystkie zgryźliwości jeśli istotnie są pod moim adresem trafiły niczym kula w płot. Zbyszku, przepraszam za tę polemikę u Ciebie, ale jeśli Harcerz ma jakiś problem ze swoim miastem, to nie rozumiem, dlaczego pisze to w formie odpowiedzi na mój komentarz?

      Usuń
    4. To ja przepraszam, bo miałem usunąć ten komentarz, a sam wdałem się w odpowiedź.
      Życia nie znają ci, którzy siedząc w domu, wypisują takie właśnie teksty jak Harcerz. Im się wszystko nie podoba, zawsze jest źle, każdy remont obarczony jest łapówkami, a publiczne pieniądze należą się ich rodzinie. Do tego przecież inni mają lepiej.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    5. Ja myślę że harcerz był nakręcony dyskusją na jakimś innym forum i tu poszedł za daleko. Z drugiej strony coś mi mówi że on wcale nie chciał hejtować, raczej źle zrozumiał intencje Sukienki.
      Nie oszukujmy się, wystarczy popatrzeć na Kraków, Wrocław, Zakopane, Ustrzyki i wiele innych... Te miasta nie mają swojego życia, żyją życiem turystów, podporządkowane rytmowi dziennych wycieczek i nocnych imprez. Jeszcze te większe jakoś sobie radzą, udostępniając "rezerwaty" dla turystów ale w przypadku miast takich Lidzbark to raczej niemożliwe. Myślę więc że raczej troska niż hejt przez niego przemawiała, aczkolwiek wyrażona w napastliwym i niesprawiedliwym tonie.
      Powinien się odezwać jeszcze raz i wyjaśnić całą sprawę.

      Usuń
    6. ZBYSZEK- nie ma za co przepraszać, zresztą usuwanie komentarza jest przykrą ostatecznością... Bardzo cenię Twojego bloga bo widzisz piękne rzeczy w codzienności i co więcej potrafisz to pokazać innym. Jasne, że sytuacja w małych miastach na Warmii i Mazurach jest trudna, a nawet bardzo trudna, ale nie musimy wylewać dziecka z kąpielą, mówiąc że wszystko jest be; to dobrze, że komuś jak Tobie chce się jeździć i fotografować podobne miejsca, bo to nasza historia, która się dzieje tu i teraz. Jeśli czytałeś moje posty "wspominkowe" to wiesz, że pamiętam nasz region kiedy był jeszcze bardzo naznaczony piętnem wojny. Ostróda, Frombork, Malbork,Elbląg czy Lidzbark straszyły ruinami, a dziś co by nie powiedzieć są to miasta, może nie najlepiej prosperujące, ale miasta. Moja wnuczka mieszka w Gdyni i jest "Mazurką półkrwi" po ojcu, więc kiedy do mnie przyjeżdża zawsze biorę ją na wycieczki po okolicy żeby poznała te strony i opowiadam jej przeróżne historie z nimi związane, bo nie chcę żeby wyrosła na pustaka z sianem w głowie (mam nadzieję że jej to nie grozi, bo ojciec i matka też dają swój wkład). Tak samo postepowałam z moimi dziećmi i wydaje mi się że dało to dobre efekty. Myślę że jest to należyte podejście do rzeczy, a to co Harcerzowi się ulało raczej nie zmieni mojego punktu widzenia. Pozdrawiam z harcerskim czuwaj!

      Usuń
    7. MAKROMAN-nie wykluczone, że masz rację co do Harcerza, natomiast co do miejscowości turystycznych to trudno się z Tobą nie zgodzić. Zresztą jest to powszechna bolączka miast gdzie przybywa wiele osób z zewnątrz, zarówno w Polsce, jak i w innych krajach. Pisząc posta o Wenecji też o tym wspominałam, bo Wenecjanie turystów nie kochają, chociaż z nich żyją...W Ostródzie jest kilka niezłych hoteli, w których Ostródzianie nie mieszkają, lecz sprzątają i obsługują gości, więc idąc tokiem rozumowania Harcerza może powinniśmy je podpalić...Serdecznie pozdrawiam, obiecuję solennie że więcej się nie odezwę na ten temat, bo chyba wszystko zostało powiedziane. Swoją drogą, mam nadzieję, że Zbyszek jako gospodarz nie weźmie mi za złe tej polemiki z cieniem!

      Usuń
    8. Takich dziwnych komentarzy jest ostatnio sporo. Niby w temacie, niby nie.
      To ważne, aby znać swój region, zarażać młodzież historią regionu, bo przecież mamy co pokazać. A trudne warunku życia są naprawdę wszędzie, jednak zmam takich, którzy biorą sprawy w swoje ręce i dają radę, nawet w takim małym Lidzbarku. A Harcerz lubi narzekać, być może taka jego mentalność.
      Pozdrawiam i dziękuję za komentarze.

      Usuń
  9. Piękny ten Lidzbark. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne miasto, piękne zakątki. Koniecznie muszę kiedyś tam zawitać. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Ci serdecznie za wzystkie informacje dotyczące pięknego Lidzbarka Warmińskiego, wspaniałego zamku i wybitnych ludzi, którzy tam mieszkali i tworzyli.
    Pozdrawiam.
    A moje ulubione zdjęcia to wszystkie te robione w bramie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzę by go zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie skończyłeś styczeń. Dziękuję. I ciekawa jestem co i jak w lutym...

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne miasto z ciekawą historią, o której nie miałam pojęcia. Dziękuję! Mam motywację, by tam zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj
    I znowu piękna wędrówka. Chętnie powędrowałabym po zamkowych krużgankach i zajrzała w każdy zakamarek
    Pozdrawiam prawie już wiosennym powiewem

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, że jako pierwsze zwiedziłabym ogrody biskupa. Wątpię, aby poza podziwianiem róż Krasicki robił cokolwiek innego w swych ogrodach. Właśnie dzisiaj mój mąż obciął przekwitłego białego hiacynta na parapecie okiennym. Na działce mamy chyba 50 tych kwiatów, już sobie wyobrażam, ile będzie obcinania; chyba że zakwitną w różnym terminie.
    Cieplutko pozdrawiam, prawie wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem ile to pracy. Zapewne miał sztab ludzi, którzy przycinali te gałązki, a on tylko płacił, też zadłużając się czasami. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Piękny ten Lidzbark, piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniałe miejsce, może kiedyś uda mi się je odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. EMERYT8/2/16

    wlasnie tym pan pokazujesz, że Warmia jest niedocenionym miejscem. Szkoda że nadal wybieramy Grecję a nie Polskę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniała fotorelacja z Lidzbarka, pięknie zaprezentowałeś to miasto Zbyszku, chyba w każdym miejscu udało mi się być, bardzo miło ponownie powrócić .
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |