piątek, 19 lutego 2016

Mariańska, Olsztyn, Polska

Plany wybudowania w Olsztynie nowoczesnego szpitala podjęto zaraz po wygaśnięciu epidemii cholery, która nawiedziła Olsztyn w 1855 roku. W marcu 1858 roku ustanowiono statut szpitala jako fundacji kościelnej przy parafii św. Jakuba, zakupiono działkę, projekt zamówiono u Vinzenza Statza, architekta diecezjalnego z Kolonii. Po trzech latach budowy, 15 października 1867 roku, do nowego gmachu wprowadziły się siostry Szarytki, które sprawowały opiekę nad chorymi do 1922 roku, następnie szpital przejęły siostry Katarzynki. Szpital wielokrotnie rozbudowywano, zajmował się tym m.in. wspominany wcześniej na blogu projektant Fritz Heitmann z Królewca. Zabudowania Szpitala Miejskiego bez większych uszczerbków przetrwały II wojnę światową.
Rzygacze w kształcie konika polnego na szpitalnej kaplicy. Widział ktoś podobne?
Rzygacz, gargulec to dekoracyjne, ozdobne, wystające poza lico muru, zakończenie rynny dachowej, z którego woda deszczowa ma swobodny odpływ. Umieszczano je zwykle na zewnętrznych łukach i dachach świątyń, ostrzegały przed złem, ale jednocześnie chroniły przed nim, gdyż, jak wierzono, demony muszą uciec gdy zobaczą własny obraz. Tu rzygacze na orneckiej farze.
Krzyż z 1901 r. na ścianie szpitalnego prosektorium, z drugiej strony kapliczka. Nazwa ulicy pochodzi od Najświętszej Maryi Panny.
Na tej ulicy spędziłem całe swoje dzieciństwo. Szpital był dla mnie zawsze miejscem ponurym, strasznym, w tej ceglastej formie, w cieniu drzew, to prawdziwy obiekt grozy. Zresztą idąc w górę ulicy Mariańskiej, napotykamy na dom przedpogrzebowy oraz stary cmentarz, z którego zachowała się tylko aleja drzew oraz tablica.
W 1872 zarząd Szpitala Mariackiego w Olsztynie zwrócił się do rejencji królewieckiej z prośbą o udzielenie pozwolenia na zakup ziemi pod własny cmentarz. Po dość długich uzgodnieniach w 1878 r. założono cmentarz. Służył pacjentom i pracownikom placówki. Ostatni pochówek odbył się w 1951. Cmentarz zamknięto w 1961, a ostatecznie splantowano w 1974.
A to już budynek dawnego Miejskiego Domu Opieki im. Pary Cesarskiej Wilhelm-Auguste Viktoria-Haus, później Szpitala Miejskiego, a obecnie internatu Szkoły Policealnej. Obiekt powstał latach 1911-13. Architektem był Max Boldt, miejski architekt Olsztyna, który projektował też np. zabudowę straży pożarnej, nowy ratusz. Mieściły się tu oddziały: położniczy, opiekuńczy, hospicjum i oddział pensjonariuszy płacących za pobyt.
Pod koniec wojny w budynku stacjonowali żołnierze Armii Czerwonej, a potem Wojska Polskiego. Przez kilkanaście lat swoją siedzibę miały tu kuria biskupia i seminarium duchowne, które później przeniosło się do kamienicy przy pl. Bema. W 1962 roku do gmachu przy Mariańskiej wprowadziła się Państwowa Szkoła Pielęgniarska. Dziś mieszczą się tu również urzędy państwowe.
Tyle w temacie ulicy Mariańskiej. Kochajcie miasta, kochajcie Olsztyn, który leży na Warmii.
https://web.facebook.com/kochamy.warmie
Dla rozładowania szpitalnego mroku gify, które bardzo lubię /więcej na oamul.tumblr.com/. A w Olsztynie obchody 500. rocznicy przybycia Kopernika do miasta, wszak Kopernik był Warmiakiem. Na Warmii spędził 40 lat. Najdłużej, bo łącznie aż 29 lat mieszkał we Fromborku. Do tego należy dodać siedem lat w Lidzbarku Warmińskim oraz ponad cztery na olsztyńskim zamku (1516-1519, 1520-1521). I co na to Toruń? W zbiorach archiwum Kapituły Warmińskiej we Fromborku znajduje się autentyczny rękopis wielkiego uczonego - tzw. Locationes mansorum desertorum („Lokacje Łanów Opuszczonych”). Zapisy dotyczyły transakcji majątkowych chłopów, przede wszystkim osadzania ludności na opuszczonych gruntach. Kopernik został administratorem dóbr kapituły 8 listopada 1516 r. Podróżował po Warmii bardzo intensywnie, często zimą i wczesną wiosną, odbywając łącznie 71 podróży. Na Warmii założył: Bartąg, Brąswałd, Dywity, Gietrzwałd, Gryźliny, Gutkowo, Jaroty, Jonkowo, Kieźliny, Klebark Mały i Wielki, Kumajny, Likusy, Linowo, Lubiankę, Łajsy, Łoźnik, Ługwałd, Łupstych, Mątki, Miłkowo, Myki, Naglady, Naterki, Osetnik, Pełty, Pistki, Pluski, Porbady, Radziejewo, Redykajny, Skajboty, Słupy, Spręcowo, Stare Kawkowo, Stękiny, Sząbruk, Tomaszkowo, Wołowno, Wopy, Wójtowo, Zalbki. Począwszy od drugiej połowy XIII w. kapituła była właścicielem dóbr ziemskich obejmujących trzecią część całego obszaru Warmii. Miała zatem wszelkie prawa do dysponowania ziemią. Od końca XIII w. lokowała na swych gruntach osadników, głównie chłopów, zakładając wsie czynszowe. Było to trudne zadanie, wymagające ogromnej pracowitości i swoistego zmysłu menedżerskiego. Te cechy posiadał Mikołaj Kopernik. Wszystkiego dobrego.

23 komentarze

  1. Już zawsze będę pamiętała, że Olsztyn leży na Warmii; tak często to powtarzasz. Byłam wcześniej przekonana, że leży na Mazurach.
    Niesamowite są rzygacze w kształcie konika polnego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbyszku cudowne zdjęcia z opisami proszę nie gniewaj się ale jakas melancholia w Twoim poście wszystko będzie dobrze glowa do góry (mam wrażenie jakbyś pisał ze szpitala mam nadzieję ze nie -wybacz)życzę Ci wszystkiego dobrego zdrowka serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było trochę problemów, ale już gram dalej. Dziękuję, pozdrawiam.

      Usuń
    2. Bardzo się ciesze życie toczy się dalej szczescia ,pomyślności pozdrawiam

      Usuń
  3. Ciekawe ujęcia, takie słoneczne i radosne. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wymiatają te rzygacze! A Ty kusisz tą Warmią i kusisz:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzygacze w kształcie koników polnych ciekawe i zabawne :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze zachwycam się nazwami miejscowości na Warmii, ale tylko wtajemniczeni wiedzą, skąd pochodzą.
    Mieszkałeś na ciekawej, aczkolwiek nieco ponurej ulicy, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Znaczenie wielu nazw wyjaśnia książka A. Pospiszylowej "Toponimia południowej Warmii". Często po tej ulicy zjeżdżam na rowerze, siniakowe wspomnienia :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ciekawa dzielnica.
    Mam zajęcia w szpitalu psychiatrycznym, który jest zespołem różnych starych budynków.
    Przytłaczające miejsce.

    Każdy Twój post, Zbyszku, wyostrza mój apetyt na powrót do Olsztyna.

    Pozdrawiam, j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, takie ceglaste szpitale psychiatryczne też bardzo lubię, tyle w nich grozy. Zapraszam do Olsztyna, pozdrawiam.

      Usuń
  8. Te koniki polne wyglądają strasznie i gdybym takiego konia zobaczyła po zmroku to bym dopiero uciekała... ;)
    Klimat zachowany, trochę grozy, trochę tajemnicy... Ciekawie się robi!

    OdpowiedzUsuń
  9. EMERYT21/2/16

    ha a czyje to: Bardzo dawno - pan Kopernik, chodził co dzień do cukierni. Przy olsztyńskim siadał zamku, by jeść ciastka o poranku. Miał pomysły nieskończone, pragnął zostać astronomem. Lubił czytać wszystkie książki i zajadać smaczne pączki. Często drapał się po nosie, myśląc - Co tam jest w kosmosie? W niebo patrzył (tak jak każdy), niezliczone licząc gwiazdy. Czasem mówił do księżyca - Swoim blaskiem wciąż zachwycasz. Bądź po wieki (tylko z nami), ziemię broń przed kometami. Raz mu pączek wypadł z ręki, tocząc wokół niego kręgi. Spojrzał za nim i na ziemię, i od razu miał olśnienie. Zerwał się na równe nogi - Dalej ludzie, zejdźcie z drogi. (Pobiegł, krzycząc tak bez końca) Ziemia krąży wokół słońca! Dzisiaj wszyscy o tym wiemy, że Kopernik świat nasz zmienił. To co odkrył jest znaczące, ruszył ziemię, wstrzymał słońce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Zbyszku
    Piękny ten Twój Olsztyn. Może kiedyś uda mi się powędrować jego uliczkami. Jednak to drugi koniec Polski dla mnie. Znacznie bliżej mam do czeskich miasteczek.
    A twoje hasło, aby kochać miasta popieram. Bardzo lubię moje miasto, a uliczkami małych miasteczek uwielbiam spacerować
    Pozdrawiam jak zawsze ciepło


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I czeskich kamieniczek Ci zazdroszczę i tej bliskości do Pragi. Pozdrawiam

      Usuń
  11. To tylko pokazuje, że taki budynki i organizacje są potrzebne. Cóż życie....
    Ładne są i wyjątkowe .

    OdpowiedzUsuń
  12. bydgos24/2/16

    prosze przyjechac do Slupska i zobaczyc jak pieknie odnowiono stary szpital,w ktorym bedzie centrum psychiatryczne czytaj ocieplono cegłe. niech to sie chociaz uchowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, styropian zaczyna ukrywać wiele ciekawych fasad, gdzieś zniszczono nawet zabytkowe sgraffito. Mam nadzieję, że ta część olsztyńskiego szpitala pozostanie bez zmian.

      Usuń
  13. Czerwona cegła to jest to! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy26/2/16

    Upiornie to wyglada ale stoi i stać będzie...
    Dziś tylko beton przewidziany na sto lat i czerwona cegła jest piękna.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |