poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Gazownia, most św. Jakuba, dworek Beliana – czyżby Olsztyn opuszczony?

Dziś zajmiemy się tym, co w otoczeniu gryzie mnie najbardziej. Ruiny, opuszczone dworki, zaniedbane mosty, pękające kamienice, łuszcząca się farba, jednym słowem klimaty dla alternatywnego turysty. Odwróćcie wzrok jeśli chcecie, ja niektóre elementy poniższej architektury mijam codziennie, więc nie mogę ciągle patrzeć w niebo. Zatem zmieniamy dekorację i ocieramy się o olsztyński urban exploration.
Willa przy ul. Knosały powstała wraz z budową gazowni i była wznoszona etapami. Budynek spełniał rolę mieszkań dla jej pracowników. 
Miejską gazownię uruchomiono 15 października 1889 roku. Działała w tym budynku do połowy lat 70. ub. wieku. "Miejski" gaz ziemny produkowano tu metodą koksowania węgla kamiennego. Gazownię zamknięto i zlikwidowano część obiektu – jednak tylko w części naziemnej. Pozostała podziemna infrastruktura, instalacje, a zwłaszcza zbiorniki ze smołą pogazową, które znajdują się w gruncie. Rekultywacja tego terenu zajmie wiele lat.
Tak willa wyglądała kilka miesięcy wcześniej. Zobacz: Wille/dworki/pałace.
Most św. Jakuba na Łynie od 1880 roku posiada konstrukcję trwałą. Swoją nazwę zawdzięcza św. Jakubowi, patronowi Olsztyna oraz pobliskiej Bazylice Konkatedralnej. Dawna nazwa mostu to Wilhelmbrücke (Most Wilhelma – króla Prus). W mieście jest 10 mostów związanych z ruchem drogowym i 9 spacerowych. Ten nadal czeka na lepsze czasy. W celu możliwości jego użytkowania, zamknięto jedną stronę oraz postawiono kładkę. Taka chwilowa prowizorka w centrum miasta trwa już kilka lat. Poniżej kamienica przy ul. Pieniężnego.
Track, dawniej Drawsken, został odnotowany w dokumentach po raz pierwszy w 1353 roku, w przywileju lokacyjnym Olsztyna. Po 1410 roku pojawia się jako majątek lenny Trauzing.
Na przełomie XVI i XVII wieku właścicielami majątku była rodzina Grzymałów. W latach 20. XIX wieku kolejny właściciel Wilhelm Antoni Romulus sprzedał majątek skarbowi państwa, po czym wydzierżawił go Georg Belian, nabywając następnie w 1846 roku grunt obejmujący obszar wzdłuż obecnej ul. Lubelskiej o nazwie Thalberg, dzisiaj Grądek. Obok dworku Beliana znajduje się park, cmentarz, staw, jezioro. 
Jezioro Trackie to jedyny w Olsztynie, mieście 15. jezior zbiornik, który powstał w wyniku działalności człowieka. Istniejące do 1880 roku roku jezioro osuszono w celu pozyskania łąk i pastwisk. Wybudowany w latach 20. XX wieku nasyp kolejowy spowodował utrudniony odpływ wód opadowych i napływowych i już po kilku latach jezioro odnowiło się. Na jeziorze znajduje się wyspa o powierzchni ok. 15 arów.
Tyle dobrego, kochajcie Warmię i trzymajcie się wiosennie.

23 komentarze

  1. Mam podróże. Ale do czasu. Kiedy ten czas przyjdzie? Nie wiem dlatego się spieszę :)

    Smutne te fotki ruin. W Warszawie są takie. Najwięcej na Pradze. Na Pradze na naszych oczach giną zabytki. Takie budynki są świadectwem minionego czasu. Maja duszę. Zauważyłem na murze napis ANTIFA. Od Antify dostałem w głowę kamieniem na Marszu Niepodległości.
    Mazowsze słonecznie pozdrawia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podróże. Ale do czasu. Kiedy ten czas przyjdzie? Nie wiem dlatego się spieszę :)

    Smutne te fotki ruin. W Warszawie są takie. Najwięcej na Pradze. Na Pradze na naszych oczach giną zabytki. Takie budynki są świadectwem minionego czasu. Maja duszę. Zauważyłem na murze napis ANTIFA. Od Antify dostałem w głowę kamieniem na Marszu Niepodległości.
    Mazowsze słonecznie pozdrawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Antifa zabłysnęła, chuligani jedni. Podróżuj, podróżuj, czekam na jakąś zagraniczną relację. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Witaj Zbyszku!
    Patrzac na zdjcia ruin budynków to serce sie burzy jak można zostawić taki stan po sobie i nic z tym nie robić (ktos byl i jest wlaścicielem tych wlości)zdjecia pieknie uchwycone wprost przerażaja tragedią bo jak to nazwać sabotażem?czy po prostu dewastacja ?po prostu nie wiem post piekny i rzeczywistość prawdziwa -tak może być tylko w Polsce serdecznie i wiosennie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda mi tej dewastacji. Jeszcze budynki po gazowni będą zapewne zrewitalizowane, są w ścisłym centrum, ale już dworek Beliana zapewne nigdy nie podniesie się z upadku, leży na peryferiach. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Zapomniane budowle, szkoda. Może któregoś dnia władze miejsce ulitują się nad nimi, a może ktoś kupi działkę, na której stoją i wszystko się zmieni....
    Pozdrawiam serdecznie..:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Entropia... Chaos bezkształtnej materii można opanować tylko wydatkując energię, gdy nie ma energii lub woli jej wydatkowania chaos zwycięża zawsze.

    Ale ten most św. Jakuba to dla mnie nowum, koniecznie muszę nim przejść, czy jest wpisany w przebieg Warmińskiej Camino?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakże, wszak św. Jakub to patron Olsztyna :) Most nie jest niczym szczególnym, no chyba że o entropię chodzi.

      Usuń
    2. Ale podejrzewam iż szlak jakubowy prowadzi właśnie przez niego, atym szlakiem chciał bym orzejść,choćby tylko przez sam Olsztyn.

      Usuń
  6. EMERYT5/4/16

    Jak nie rozkopane to zapomniane. nasi włodarze czują sie zbyt pewnie na stołkach i nie dbaja o cenne dworki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Każde miasto ma takie miejsca; to nieuniknione.
    Jednak na twoich zdjęciach miejsca te mają swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W każdym mieście, a szczególnie na jego obrzeżach, są takie ruiny, choć u nas są nawet w śródmieściu. Wczoraj o Twoim mieście było głośno w TVN, a to za sprawą braku miejskich WC. Ktoś wpadł na niegłupi pomysł, aby z toalet restauracyjnych mogli korzystać wszyscy. Tak jest w wielu europejskich stolicach, więc dlaczego nie mogłoby być w Olsztynie i innych polskich miastach.
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miejskich WC jest klika, wiem nawet, że w wielu restauracjach da się też skorzystać z toalety. Ale może ogólny pomysł przyda się, kto wie. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Smutne i szkoda...przecież to jednak budynki, które można albo zburzyć albo wykończyć w ten sposób albo oddać, sprzedać, wynająć może znalazłyby nowych właśicieli nawet za małe pieniądze. Wiem wtedy podniósł by się krzyk...a przecież wpisane są w miasto w przestrzeń..

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiosnę widac i czuć w Twoich zdjęciach, mimo wszystko...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest, ale jeszcze strasznie zimna... Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ania8/4/16

    Kiedyś spacerowałam po tracku, ale nie dotarłam do tego dworu Beliana, kiedyś był pewnie ładny. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ania8/4/16

    Kiedyś spacerowałam po tracku, ale nie dotarłam do tego dworu Beliana, kiedyś był pewnie ładny. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś podwajają się nam komentarze. A dworek za torami. Miłego.

      Usuń
  13. Opuszczone budynki stare są i w moim mieście, najbardziej żal wilii, właściciele i ich spadkobiercy nie żyją a miasto nie remontuje. Wiele rzek przepływa przez Łódź tylko ich nie widać, bo pełzną pod ziemią. Ale są parki ze starymi drzewami w nich stawy i teraz wyglądają pięknie, wiosna ubiera wszystko w delikatną zieleń. :)
    Dobrych myśli, samych dobrych Zbyszku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy9/4/16

    Obłędne. Aż szkoda, że takie miejsca ulegają zniszczeniu...Rozpadowi, destrukcji.

    OdpowiedzUsuń
  15. W pobliżu niektórych można poczuć dreszczyk na ciele ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię wszelkie opuszczone budynki, dwory, domy, fabryki itp. Najbardziej ciekawią mnie rzeczy, które można w takich miejscach znaleźć. Takie znikające ślady bytności człowieka..

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |