środa, 26 października 2016

Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem

Dziś w roli głównej jesień. To zestawienie idealnie pasuje do mojego stanu. Raz słońce, raz deszcz i mgła. W nawiązaniu do słów Jerzego Harasymowicza-Broniuszyca, cytat w tytule adekwatny.
A poniżej słoneczna Warmia: Sząbruk, Tomaszkowo, Dorotowo, Butryny, Głotowo, Biesowo oraz ta zamglona i smutna, tu króluje Olsztyn. Do tego trochę olsztyńskiej historii.

Dorotowo


Łyna, Olsztyn i dwa pomniki Kopernika

Powyżej zabytkowy most nad Łyną, rzeźba Symfonia ptaków autorstwa Ryszarda Wachowskiego i Antoniego Szczypczyńskiego z 1968 r. oraz przyzamkowy magazyn solny. Przypomnę o związkach staropruskiej nazwy rzeki Alny (spolszczonej na Łynę) z nazwą miasta Allenstein, co oznacza Łyński Kamień (allen-łyński, stein-kamień) była to oficjalna nazwa miasta nadana mu przez kapitułę warmińską. Z czasem nazwa ta przekształciła się na Holenstein, Holsztyn, Olsztyn. W pobliżu zamek. Miejsce, z którego Kopernik prowadził obserwacje planet, czego wyniki przytoczył w V księdze De revolutionibus, tu także napisał rozprawę o monecie, a na ścianie krużganka wykreślił tablicę astronomiczną, służącą do graficznego zapisu zjawiska wiosennych i jesiennych zrównań dnia z nocą. Przez Park Zamkowy przechodzą dwa szlaki turystyczne: Szlak Kopernikowski oraz Czarny Szlak im. Alojzego Śliwy, oba piesze.  
Pomników Kopernika jest kilka, w Olsztynie są dwa. W 1916 r. odsłonięto nieistniejący już pomnik Mikołaja Kopernika. Rzeźba stała u zbiegu Schlossstrasse i Schanzenstrasse (ulicy Zamkowej i Okopowej), a jej historia związana jest z rocznicą założenia miasta. W 1913 roku, kiedy Olsztyn obchodził 560. urodziny, Rada Miasta Olsztyna podjęła decyzję o realizacji tej inicjatywy. Przed zajęciem Olsztyna przez Armię Czerwoną całość została zdemontowana i ukryta w zamkowych piwnicach, a w maju 1945 r., już samo popiersie na postumencie, bez ozdobnej obudowy, ustawiono w parku u podnóża zachodniego skrzydła zamku, gdzie znajduje się do dzisiaj. Czytaj też: Mikołaj Kopernik – Warmiak, mieszkaniec olsztyńskiego zamku.

Tomaszkowo, Biesowo


Wille z ulicy Kajki

Niżej dwie wille z olsztyńskiej ulicy Kajki. Obie pochodzą z lat 20. minionego wieku. Pierwsza z nich, przy ul. Kajki 8, należała do prokuratury. 1952 roku budynek został wyremontowany i przeznaczony na siedzibę ekspozytury Polskiego Radia w Olsztynie. To tu radio stawiało swoje pierwsze kroki. Na elewację willi użyto bardzo ciekawego materiału. To naturalny ugier zawierający zielony chloryt, który nadał tynkom jasnozielonej barwy.
Druga willa, ul. Kajki 4, została zaprojektowana przez Augusta Feddersena. W tym domu ten znakomity twórca mieszkał i prowadził swoją pracownię. Feddersen projektował dużo obiektów w południowej części Prus Wschodnich, w tym również na terenie Olsztyna. Zaprojektował gmach teatru, klasztor franciszkanek, magazyn zbożowy, zespół domów willowych. Do stylu budowli włoskiego renesansu nawiązał w zespole klasztornym, zaś gmach teatru ma w sobie ślady germańskiego triumfalizmu. Poniższa willa powstała w latach 1924-1925. Po zakończeniu wojny obiekt przejął skarb państwa i przekazał Polskiemu Stronnictwu Ludowemu. W latach 70. XX wieku z tyłu budynku dostawiono dobudówkę mieszczącą salę konferencyjną oraz biura partyjne. Po drugiej stronie ulicy znajduje się budynek loży masońskiej. Czytaj też: Olsztyn. Przy Kajki 3.

Sząbruk, Głotowo


Kolej w Olsztynie

144. lata kolei w Olsztynie. To pokaźna liczba. Późną jesienią 1872 roku wjechał do stolicy Warmii i Mazur pierwszy pociąg. Była to przełomowa chwila w dziejach miasta. Usytuowanie w Olsztynie dużej stacji i węzła kolejowego stało się podstawą dynamicznego rozwoju miasta na przełomie XIX i XX w. W historii olsztyńskiej stacji były czasy, gdy odprawiano i przyjmowano około 400 składów dziennie, czyli co trzy i pół minuty wjeżdżał na stację lub ją opuszczał pociąg. Czytaj też: 140 lat kolei w Olsztynie. Szyny i bus oraz Muzeum Kolejnictwa w Olsztynie.

Butryny

https://www.facebook.com/kochamy.warmie
Dołącz do zespołu na F/I/G+

25 komentarzy

  1. Zdjęcia są po prostu cudowne i bardzo klimatyczne. Pierwsze rodem z Finlandii, a to nasza kochana Polska :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się tak samo, deszcz i zimno mnie dobija psychicznie. Jesień jest piękna tylko w Twoim obiektywie.

    OdpowiedzUsuń
  3. spora dawka historii,piękno jesieni ujęte idealnie, nie tylko pod względem kolorów,ale i nastroju...i jak zwykle wspaniałe detale...i jak tu nie zapatrzyć sie w jesień...:)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obydwa pomniki Mikołaja Kopernika bardzo ładne; nie wiedziałam, że są aż dwa w Olsztynie.
    Najbardziej podobają mi się zamglone zdjęcia, wiele w nich delikatności.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łande nastrojowe kadry... Jesień w różnych odsłonach, i tej "złotej polskiej", i tej mglistej, melancholijnej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem które ze zdjęć najładniejsze.....tyle piękna, tajemnic ale i codzienności. Dominuje cisza i drzewo, to które ma dać ciepło zimą. Jadne drzewa stoją dumne inne już pokonane ale bardzo użyteczne. I ta mgła, cudowna w mieście i poza nim .....oto walory jesieni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie, uwielbiam jesień. Najbardziej tą ciepłą i słoneczną, ale mgły też mają swój urok i magię :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam
    W Biesowie byłem kilkakrotnie jak spędzaliśmy wakacje w malej wsi Zerbuń na Mazurach. Blisko Biskupiec i jezioro Luterskie. Tam mój syn nauczył się jeździć na rowerze :) Fotki oddają rzeczywistość miejsca i pory roku. Doskonale. czuć wilgoć mgły.
    Pozdrowienia mazowieckie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna i otoczenie też -naturalne,zasypane jesiennymi liśćmi,nostalgiczne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczesny świt, w zasadzie jeszcze noc - mgła, ziąb i miarowy rytm wędrowca odstukiwany kijkami o nawierzchnie ulic... moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowna Twoja jesień wyrażona pięknem fotografii serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Very Beautiful and Spectacular pictures

    OdpowiedzUsuń
  13. EMERYT28/10/16

    Smutno troche.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia, a ten pomost wręcz zachwycający

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Zbyszku
    Piękna ta Twoje Jesień. Właśnie taką lubię najbardziej, ubraną w płaszczyk utkany z porannej mgły. Czekam więc na kolejne portrety Pani Jesieni.
    Czy oprócz wędrówek masz jeszcze czas na coś innego. Może przeczytałeś ostatnio coś ciekawego? Właśnie szukam czegoś na jesienne wieczory.
    pozdrawiam jeszcze kolorami października

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz powtarzam sobie pozycje Marqueza. Idealne na jesienne wieczory. Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Cudowny wpis - balsam na duszę.
    Zdjęcia niezwykłej urody.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ...Twoje jesienne migawki Zbyszku wcale mnie nie przygnębiły, bo uwielbiam taki nastrój, taką jesień...mgły i deszcz.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tylko sobie westchnęłam z zazdrości, że ja tak fotografować nie potrafię.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic szczególnego, naciskam tylko spust migawki :)

      Usuń
  19. Jak zwykle świetne, nastrojowe zdjęcia. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowity tekst, a zdjęcia to chyba robił profesjonalny fotograf. Gratuluje talentu. Mega inspirujący tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dorotowo - jaka piękna nazwa tej miejscowości :)
    mgły rządzą ;) i kamienica przy Kajki 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowne, jesienne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń