poniedziałek, 28 listopada 2016

Kokoszewo, Prosity, Franknowo

Tak się składa, że zasypało Warmię w kilka godzin. I mamy zimę. Ale nie o tym dziś.
Wracamy do miłego, późnego lata i włóczymy się na rowerze po warmińskich drogach i bezdrożach. Dziś jedna z moich ulubionych tras: Bisztynek-Kokoszewo-Prosity-Franknowo-Tłokowo-Jeziorany. Przytrafił się nawet nocleg w pobliskich Bartnikach, jak szaleć to szaleć. Trasa wśród obłych pól, ceglanych kościołów i warmińskich kapliczek wyniosła 27 km.

Prosity

Prosity zostały założone w 1354 roku przez biskupa warmińskiego Hermana z Pragi. Kilkanaście lat później wybudowano kościół, który został razem z wsią zniszczony w czasie wojen polsko-krzyżackich. W 1585 roku na fundamentach poprzedniej świątyni wybudowano nową. Utworzono też szkołę parafialną. Wzmianki podają, że w 1789 roku funkcję nauczyciela w tej szkole pełnił organista Andrzej Parzan. Obecna neogotycka świątynia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny powstała w latach 1840–1842. Kościół otoczono kamiennym murem z dwiema kutymi z żelaza bramami. Na kościele wsi tablica upamiętniająca proboszcza Prothmanna, a od strony południowo-zachodniej znajduje się stary cmentarz z zabytkowymi nagrobkami pochodzącymi z XIX i początku XX wieku. Ks. Albert Prothmann pełnił urząd wikariusza w Świątkach, Głotowie, Lutrach i Bieniewie. Od 1919 r. był proboszczem parafii w Prositach. Został zamordowany przez żołnierzy radzieckich 4 lutego 1945. We wsi stoją się też cztery kapliczki warmińskie.
Lubię i już. Stare zlewnie mleka. Dziś sprzedawane, przerabiane na domy, sklepy, wiejskie biblioteki, etc., kiedyś skupiały ludzi oddających mleko. Pamiętam, że to w sklepie GS i w zlewni tętniło życie, to w niej kupowało się świeży twaróg i masło, przekazywało ogłoszenia i dokonywało drobnego handlu. Lubiłem, jak z impetem na plac wjeżdżała mleczarka, za nią szczekały psy, a później kany głośno stukały o rampę. Wszystko trwało szybko, mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. Szkoda, że zlewnie podzieliły los przystanków PKS-u z luksferami. Tu opuszczone zlewnie mleka w Prositach i Franknowie.
https://web.facebook.com/kochamywarmie
Kapliczki we Franknowie z XIX i XX w., dwie z ośmiu w tej wsi. Zobacz: Stoczek Klasztorny, Kiwity, Żegoty.

Franknowo

Wieś lokował 3 grudnia 1346 wójt biskupi Brunon z Lutr. W czasie wojny trzynastoletniej i w trakcie wojny polsko-krzyżackiej, wieś została w dużym stopniu zniszczona. W połowie XVI w. wieś zasiedlono ponownie. Po II wojnie światowej zaczęła napływać do wsi ludność różnych narodowości.
Najważniejszym zabytkiem Franknowa jest kościół z XIV wieku. Uległ on zniszczeniu podczas wojny trzynastoletniej. Został odbudowany w 1565, a w 1581 roku konsekrował go biskup Marcin Kromer. W 1751 r. dzięki fundacji biskupa warmińskiego A.S. Grabowskiego wzniesiono nową świątynię, jednak sto lat później zawaliło się jej sklepienie.

Barokowy kościół pw. św. Stanisława i Katarzyny otacza niewysoki barokowy mur ceglany z bramą paradną i trzema bramkami, a także kwadratową dzwonnicą z przełomu XVIII i XIX w. umiejscowioną od wschodu.
We Franknowie piliśmy mleko prosto od krowy, przecedzone przez pieluchę tetrową oraz jedliśmy wspaniałe bliny. Pozdrawiamy panią Czesię, która bezinteresownie okazała naszej rowerowej ekipie tyle serdeczności.

Na dziś tyle z tej rowerowej podróży. Zauważcie, że jeszcze nie dojechaliśmy do Jezioran, zatem zapraszam następnym razem.

Warmiński Zodiak, czyli 12. miast Warmii:

Biskupiec (niem. Bischofsburg, spotykana jest również nazwa Biskupiec Reszelski) miasto położone jest w południowo-wschodniej części Warmii. Powstało na bazie osady przy strażnicy biskupów warmińskich. Zamek pierwotnie był budowlą drewniano-ziemną, a później murowaną. Pierwsza wzmianka w zachowanych dokumentach o zamku w Biskupcu pochodzi z 1389. Budowla miała strzec trasy Warszawa-Królewiec. Zamek w Biskupcu uległ całkowitemu zniszczeniu w czasie wojny trzynastoletniej. Prawa miejskie (chełmińskie) dla Biskupca nadał biskup Henryk Sorbom 17 października 1395. Zasadźcą Biskupca był Jan z Mokin. Więcej: Biskupiec.

21 komentarzy

  1. Letnie wspomnienia zawsze mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite wspomnienia. Piękne miejsca..A mleka prosto od krowy, jeszcze ciepłego nie lubiłam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ten zapach i smak, ale jak częstują nie wypada odmawiać :)

      Usuń
  3. Przepiękna jest Twoja Warmia. Piękne opisy powodują, że stale ją poznaję.
    Kapliczki są niezwykłe i na pewno dużo mogłyby opowiedzieć, mam wyjątkową słabość do przydrożnych i miejskich kapliczek.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna wycieczka, a ja lubię te kapliczki , które tu pokazujesz i już:)
    co do mleka to lubie takie prosto od krowy, to znaczy piłam jako dziecko u babci w kieleckiem, takie jeszcze z pianką, do dzisiaj lubię mleko, ono juz nie jest takie jak dawniej, to se ne wrati:(
    pozdrawiam jak zwykle zauroczona krajobrazami na zdjęciach i detalami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do niedawna były automaty do wiejskiego mleka, przynajmniej w Olsztynie. Chyb zniknęły bezpowrotnie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Tylko sobie westchnęłam z zazdrości.
    Dziękuję Zbyszku.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna wycieczka. Mnie też starych, prawdziwych wsi, te obecne przypominają przedsionki miejskie. Nie ma rozlewni, nie ma krów, ino chłopy się rozpili po upadku PGR-ów. Jednak trzeba przyznać, ze dzieci ze wsi są milsze niż ich rówieśnicy z miast. Nawet kiedy przejeżdżam na rowerze, mówią "Dzień dobry".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dzieciaki zawsze są miłe. Wiem coś o tym, bo pracowałem kiedyś w wiejskiej szkole.

      Usuń
  7. Powiało latem i ciepłem... z wyjątkiem pierwszego zdjęcia, chociaż w zimowej wersji architektura wygląda równie pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj niestrudzony wędrowcze
    I znowu piękne zdjęcia, które zachwycają. Jednak ja zwróciłam szczególnie uwagę na przydrożne kapliczki. One zawsze mnie wzruszają. Pisałam już kiedyś o nich na moich zielonych stronkach.
    Ponieważ zbliża się zima, to jednak mam nadzieję, na letnie zdjęcia u Ciebie. Nie daj nam zapomnieć, że świat jest również kolorowy.
    Pozdrawiam początkiem adwentu

    OdpowiedzUsuń
  9. Co jak co ale Warmia to dla rowerów została stworzona! Ciekawe te kościoły i kapliczki, ale najbardziej intrygujący jest nagrobek Antona Erdmanna, Człowiek miał 68 lat i wojował na froncie rosyjskim! przy czym nie ma stopnia oficerskiego, poborowy w tym wieku?! Zawodowy żołnierz niskiej rangi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jakiś stróż prawa, albo rzeczywiście zawodowy żołnierz.

      Usuń
  10. pięknie, lubię te twoje podróże i pewnie któregoś lipca dołączę do waszej paczki. A architektura mnie zachwyca na maksa. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo miłe letnie wspomnienie. Słoneczne zdjęcia, piekne kościoły, pola - czego więcej trzeba?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy2/12/16

    Kocham tu wracać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdy w prognozie pogody usłyszałam, że Warmię zasypało, myślałam, że na Twojej stronie zobaczę tylko zaśnieżone pejzaże. Tymczasem uraczyłeś nas zielenią, którą uwielbiam, bo bieli i szarości nie lubię.
    Też wiem, jak smakuje świeżo udojone mleko, prawdziwy ser, masło, serwatka i maślanka. Teraz tych smaków się nie uświadczy.
    Pozdrawiam w mroźna sobotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od śniegu nie ucieknę, jest obecny w warmińskiej przyrodzie. Ale obiecuję, że powrotów do przejażdżek po Warmii na rowerze będzie więcej.
      A ja mam świeże produkty od zakonnic z klasztoru w Spręcowie. Da się jeszcze kupić prawdziwe smaki, ale trzeba się najeździć. Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Coś fantastycznego. Pamiętam jak moja babcia z Kwidzyna filtrowała mleko przez pieluchę tetrową. Ja możliwe, ze na jakiś czas wyjadę z Warszawy. Na Suwalszczyznę. A dlaczego to się dowiesz u mnie na blogu. W Jezioranach byłem kilka razy. Jak byliśmy na wakacjach we wsi Zerbuń położonej miedzy Jezioranami a Biskupcem.
    Pozdrowienia zaś mazowieckie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam zatem na relacje z Suwalszczyzny i liczę na zniżkę w wiadomej sprawie :) Pozdrawiam

      Usuń
  15. Anonimowy6/12/16

    I tu widzimy jak sypią sie zabytki kościelne. Opatrzności w budowie a lokalnie masakra.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |