środa, 26 października 2016

Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem

<i>Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem</i>
Dziś w roli głównej jesień. To zestawienie idealnie pasuje do mojego stanu. Raz słońce, raz deszcz i mgła. W nawiązaniu do słów Jerzego Harasymowicza-Broniuszyca, cytat w tytule adekwatny.
A poniżej słoneczna Warmia: Sząbruk, Tomaszkowo, Dorotowo, Butryny, Głotowo, Biesowo oraz ta zamglona i smutna, tu króluje Olsztyn. Do tego trochę olsztyńskiej historii.

Dorotowo

wtorek, 18 października 2016

Olsztyńska sztuka miejska, kamienice i komora Shone’a

Olsztyńska sztuka miejska, kamienice i komora Shone’a
Dziś trzy ciekawe tematy, wszystkie związane ze stolicą Warmii i Mazur. W Olsztynie spojrzymy na sztukę miejską, różnego rodzaju instalacje oraz sgraffito. Zobaczycie też wyremontowany biały dom, czyli kamienicę z pl. Bema, inne olsztyńskie kamienice oraz poznacie historię zabytkowej komory Shone’a, unikatowego systemu kanalizacyjnego, który używany był w Olsztynie od końca XIX w. Mieci się ona przy dawnej ulicy Guttstadter-Chaussee.
Kamienica Naujacka w Olsztynie, siedziba olsztyńskiego MOK-u.

środa, 12 października 2016

Przystanek Mazury / Stare cmentarze w Kocie, Dębowcu, Małdze

Przystanek Mazury / Stare cmentarze w Kocie, Dębowcu, Małdze
Zawsze zastanawiam się, czy na tym blogu wykraczać poza Warmię. Wszak miejsce to poświęcone jest konkretnym sprawom, warmińskim kościołom i kapliczkom, warmińskiej przyrodzie, jej lasom i jeziorom. Jednak świat jest bardziej szeroki, a moje podróże często wykraczają za granice Warmii. Zatem pokazuję to, co zwiedzam, gdzie przebywam, musicie mi wybaczyć. Wyjaśniam to, bo często piszecie, że się nie znam na mapie, no znam się, znam, GPS mi doradza, ha. Warmia to Warmia, a Mazury mają swoją strefę również na tym blogu, czytaj strefa Mazur.
Dziś, nie czekając na sztampowy, cmentarny listopad, zajmiemy się trzema mazurskimi cmentarzami. Wszystkie skąpane w blasku wrześniowego słońca.

czwartek, 6 października 2016

Stoczek Klasztorny, Kiwity, Żegoty

Stoczek Klasztorny, Kiwity, Żegoty
Niech Was nie zmyli to odbicie w samochodowym lusterku, podróżujemy po Warmii na rowerze. Dbamy przecież o środowisko i własną kondycję. To dosyć krótka trasa, ale za to po moich ulubionych terenach. Ze Stoczka Klasztornego do Żegot jest 18 km i taka podróż to kaszka z mleczkiem, no codzienność. Z tym, że moja paczka była bardziej ambitna i pokonaliśmy w sumie 80 km. Cel w środku, czyli Olsztyn ma się rozumieć. Zatem kontynuujemy wyścig Tour de Warmia. Była już część pierwsza, jest druga, będzie więcej i więcej, bo lubię dwa kółka.