niedziela, 27 sierpnia 2017

Iława w dwa dni – 15 miejsc, które warto zobaczyć w mieście nad Jeziorakiem /2/

Wracamy do Iławy. Dziś drugi dzień rowerowej wyprawy.
Wspomnę tylko, że Iława leży na terenie historycznej Pomezanii i na terenie określanym od XVI wieku jako Prusy Górne, niem. Oberland. Stąd możemy dopłynąć aż do Morza Bałtyckiego, poprzez jezioro Jeziorak i unikatowy na skalę światową Kanał Elbląski. Przed II wojną światową miejscowość nazywana była nawet Perłą Oberlandu.

9. Port Iława, ul. Chodkiewicza 5

Budowę portu śródlądowego w Iławie zakończono w 2015 r. To najnowocześniejszy obiekt tego typu na Warmii i Mazurach. W hallu budynku Centrum Obsługi Pasażerów znajduje się makieta pochylni Oleśnica. Makieta jest modelem wykonanym w skali 1: 150. W portowych budynkach zlokalizowano tez żeglarską izbę pamięci z pamiątkami przekazanymi przez rodziny żeglarzy. Na spacerowym odcinku falochronu zlokalizowano Aleję Żeglarską, która upamiętnia wybitnych żeglarzy, miłośników żeglarstwa i osoby, które przyczyniły się do popularyzacji i rozwoju sportów wodnych w Polsce oraz nad Jeziorakiem. No i samo jezioro, stąd popłyniemy dalej. port-ilawa.pl

10. Jaki piękny jest ten dworzec, czyli stacja kolejowa Iława Główna

Stację Eylau otworzono w 1872 r. Do 1903 roku nosiła nazwę Deutsch Eylau Ostbahnhof, czyli Iława Wschodnia. Dworzec mieści się w zabytkowym neogotyckim budynku z 1905 r., a jego projektantem był architekt Paul Thoemer, który już wcześniej zaprojektował podobne dworce w Grudziądzu i Kwidzynie.
Budynek został zbudowany z cegły oblicowanej warstwą pół klinkieru. W oknie od strony miasta umieszczono herb Iławy, a w blendach na bocznych ścianach motywy roślinne oraz herby miast do których wiodły linie kolejowe wychodzące z Iławy. Znalazły się tu Brodnica, Kowalewo, Malbork, Działdowo, Gdańsk, Prabuty, Toruń, Wąbrzeźno. Herby miast i niemieckie napisy wykonano według projektu Otto Huppa. Strop jest kolebkowy, drewniany.
W związku z remontem dworca z Niemiec po raz drugi w ciągu 100 lat sprowadzono płytki na ściany i podłogę hallu oraz odtworzono żyrandol w sali restauracyjnej. Do dnia dzisiejszego zachował się pierwotny układ pomieszczeń budowli, a z wyposażenia stolarka drzwiowa i okienna, okna witrażowe, metalowe balustrady schodów oraz posadzka w poczekalni.

11. Parowóz w Iławie

Obok iławskiego dworca stoi zabytkowa lokomotywa Tkt 48-53 wyprodukowana w 1951 r. w chrzanowskiej fabryce Fablok. Lokomotywy tej serii zostały zaprojektowane w 1948 roku przez Centralne Biuro Konstrukcyjne Taboru Kolejowego w Poznaniu. Pierwsze egzemplarze trafiły do produkcji w 1950 roku. Do dziś zachowały się 34 lokomotywy tej serii. Tekatki, bo tak je pieszczotliwie nazywano, na dobrym torze osiągały prędkość maksymalną do 80 km/h. Iławska lokomotywa swoją służbę zakończyła w Korszach w 1987 r.

12. Iławskie kamienice, ul. Kościuszki 6, 15, 27, 35

W 1706 roku Iława spłonęła całkowicie, z wyjątkiem kościoła i trzech domów. Miasto nie miało specjalnego szczęścia też do radzieckich żołnierzy, którzy wypalili je zimą 1945 r. Miasto odbudowano. 
Poniżej kamienica usytuowana na planie zbliżonym do kwadratu, posiadająca cztery kondygnacje oraz część podpiwniczoną. Najciekawszy jest element okien, który zostały otoczone pasem dodatkowo wspartym na parapecie. Nad oknami ciekawa dekoracja obejmująca szczegółowo wykonaną maskę kobiecą w kluczu, a po bokach tryglify podpierające całe nadporoża okien.
Kolejna kamienica również jest pięknie zdobiona i została wybudowana na przełomie XIX i XX w.
Poniżej budynek wzniesiony na początku XX wieku prze rodzinę von Reibnitz, do których od roku 1800 należało podiławskie Jędrychowo i okoliczne posiadłości. Uwe Reibnitz postanowił zbudować dla siebie i swojej rodziny willę, która została utrzymana w stylu pałacyku neorenesansowego. Rodzina Reibnitzów po I wojnie światowej popadła w tarapaty finansowe, a kamienica przestała być ich własnością.
Powyżej kamienica przy ul. Kościuszki 6 w Iławie wybudowana w 1910 r. W opisie konserwatorskim czytamy, że bryła budynku usytuowana jest na planie trapezu, posiada część podpiwniczoną oraz poddasze mające charakter mieszkalny. Najciekawszym elementem architektonicznymi są drzwi wejściowe, trójczłonowe z przeszklonym nadświetlem. Zamknięte są łukiem kuszowym, po bokach którego znajdują się zdobione dwie hermy. Obydwie rzeźby podtrzymują znajdujący się powyżej wykusz, a w polu pomiędzy nimi bardzo bogata dekoracja roślinna złożona z motywu gałęzi oraz liści kasztana i klonu.

13. Czerwona szkoła, ul. Kościuszki 2

Od początku swego istnienia budynek jest placówką oświatową. Przez chwilkę pełnił funkcję lazaretu. Gmach wzniesiono w 1899 roku w stylu neogotyckim, na planie podkowy, którą tworzą trzy skrzydła. Charakterystyczne dla budynku są okna na półpiętrze i maswerk pośrodku w postaci trzech kół ze środkową rozetą. Przed wojną był to niezwykle okazały i nowoczesny obiekt, mieścił 18 klas i 1200 uczniów. Co ciekawe, tylu uczniów uczyło tylko tylko 25 nauczycieli. Dało się, dało i do tego jak była dyscyplina, ech.
Przy szkole znajduje się pomnik Mikołaja Kopernika. A poniżej rzeźba/rzeźby rzymskich bogów. 

14. Rzymscy bogowie z pałacu w Kamieńcu Suskim, ul. Niepodległości

4 rzeźby: Jowisz, Junona, Wenera i Herkules pochodzą z pierwszej połowy XVIII w. Rzeźby stanęły przy ulicy w 1976 roku i przeniesiono je z pałacu w Kamieńcu Suskim, który Sowieci spalili 22 stycznia 1945 roku. Pochodzący z 1720 roku pałac był nazywany Pruskim Wersalem. Późnobarokowy pałac został zbudowany na zlecenie Conrada Finck von Finckenstein według projektu osiadłego w Prusach Wschodnich angielskiego architekta Jana von Collasa. W roku 1782 r. nowymi właścicielami Kamieńca zostali Fryderyk Aleksander zu Dohna-Schlobitten i jego żona Luisa Amalia Karolina, jedyna córka Fryderyka Ludwika Finck von Finkenstein. W rękach Dohnów pałac pozostał do roku 1945.

15. Kamienica przy ul. Niepodległości 4

Kamienica została wybudowana pod koniec XIX wieku. To budynek dwutraktowy, z zamkniętym odcinkiem koła ryzalitem od południa i skrzydłem oficyny od południowego zachodu. W ryzalicie okna są opięte pilastrami toskańskimi, nad oknami znajdują się trapezowate zworniki. Kondygnacja górna oddzielona jest gzymsem powtórzonym na osi okien, nad nimi nadproża ujęte w kroksztynki wolutowe. W polu znajduje się dekoracja roślinna, a w ryzalicie arkady wsparte na filarach toskańskich. W trzeciej kondygnacji okienka są kwadratowe i obwiedzione pasami tynku. Początkowo była to willa miejska, którą zmieniono w kamienicę czynszową. W okresie powojennym w dolnej kondygnacji znajdował się sklep, a na pierwszym piętrze mieścił się hotel oraz restauracja. Poniżej mural przy iławskim amfiteatrze.
Tyle. Zwiedzajcie Iławę, bywajcie na Pojezierzu Iławskim. Jednak do zobaczenia na Warmii. 
Iława w dwa dni – 15 miejsc, które warto zobaczyć w mieście nad Jeziorakiem /1/

14 komentarzy

  1. To jest stacja kolejowa w Iławie ??
    Bardzo przypomina stację w Malborku...
    Bardzo...
    W tym samym czasie budowane chyba...
    A Kocur jest extra :-))
    Ludzie mają pomysły, by tak nazwać jacht :-)
    Fajne !
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście stacja podobna. A Kocura sfotografowałem z myślą o Tobie, mają ludzie fantazję w nazywaniu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Dworzec niesamowity. Dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł zrobienia tam Galerii Handlowej. Zwiedziłam z Tobą przepiękny zakątek.
    Dziękuję serdecznie
    goodmorning73.blogspot.com
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak najważniejsze są dla mnie jeziora.
    Wspaniałe są kamienice z przełomu XIX i XX wieku. Rzeźby rzymskich bogów zrobiły na mnie największe wrażenie.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same ciekawostki. Wiele pięknych poniemieckich budowli zostało zniszczonych po wojnie. Cieszy, że w Iławie są ludzie, którzy potrafią zadbać o to co mają nie patrząc na uprzedzenia. Dworzec jest piękny i unikatowy. Powinien być rozreklamowany - ja pierwszy raz o nim się dowiaduję.
    Odbudowane śliczne kamieniczki świadczą o dbałości miasta o swój dobytek pomimo, że miasto było tak bardzo zniszczone.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie powiatowe miasteczka zaczynają być piękne, szczególnie na Warmii i Mazurach. Ludzie może zrozumieją, że małe ojczyzny są ok. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Piękne to miasto. Jak będę kiedyś w Iławie to będę wiedziała gdzie się obrócić i co warto zwiedzić.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie pokazujesz swoją Małą Ojczyznę Zbyszku. I nie jest ona wcale mała.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy29/8/17

    Za duzo zdjec

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze podobało mi się to miasto ... cały Jeziorak zresztą. Uwielbiam spędzać tam czas. Szkoda, że tak rzadko to robię. Ładnie pokazane ... przyjemnie się oglądało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna relacja i zdjęcia. :) Z przyjemnością przeczytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dworzec kolejowy jest urzekający i dobrze, że zachował swój dawny wygląd.
    To były kiedyś Prusy, więc nie dziw się, że czerwonoarmiści tak postępowali. Armia Wehrmachtu też nie oszczędzała miast ZSRR.
    Dawno temu czytałam "Nikt nie rodzi się żołnierzem" Konstantego Simonowa i wiem, jak wyglądał zbombardowany Stalingrad, a w "Jeźdźcu miedzianym" Paulliny Simons- zniszczony do cna Leningrad.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy czytam wypomnienia ludzi, którzy przeżyli piekło czerwonoarmistów, to zawsze dziwię się, że ludzie mają w sobie zwierzę. Zresztą to dotyczy całej wojny i wojen ogólnie. Pozdrawiam

      Usuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |