poniedziałek, 23 października 2017

Olsztyn i trochę historii /3/ – dwa ratusze w mieście

Olsztyn i trochę historii /3/ – dwa ratusze w mieście
Pozostajemy w Olsztynie, pięknej stolicy Warmii i Mazur i oprócz jesieni, zajmiemy się ratuszem, a w zasadzie to dwoma ratuszami, gdyż tyle jest ich w mieście 15. jezior. No tak, zaraz napiszecie, że ratusz to reprezentacyjny budynek użyteczności publicznej, tradycyjna siedziba samorządowych władz miejskich, że budowany był najczęściej na planie prostokąta i nadawano mu formę monumentalną. Wiem. Zatem uściślijmy, będzie ten stary i ten nowy, czyli dwa ratusze w mieście.

niedziela, 15 października 2017

Śladami dekoracji na elewacjach kamienic olsztyńskiej starówki

Śladami dekoracji na elewacjach kamienic olsztyńskiej starówki
Gołąbek pokoju, twarze rodem ze słynnego obrazu Guernica Picassa, syrenka, martwa natura, znane postacie, a nawet dinozaury. Wszystko to można zaleźć na olsztyńskim Starym Mieście. Trzeba tylko wytężyć wzrok, spojrzeć w górę i odnaleźć piękne malowidła, sgraffita, kafle, mozaiki. Dziś zapomniane, ukrywane, niszczone, kiedyś dodawały blasku kamienicom. Tworzyły peerelowski klimat, który lubię.

piątek, 6 października 2017

W Gietrzwałdzie Karczma Warmińska, malowane płoty, i już palą chwasty w sadach

W Gietrzwałdzie Karczma Warmińska, malowane płoty, i już palą chwasty w sadach
Zupa z leśnych grzybów z łazankami, kaczka po warmińsku z jabłkiem, golce warmińskie, kapusta ze śliwkami oraz naleśniki z twarogiem i sosem czekoladowym uwierzcie, że pysznie karmią w gietrzwałdzkiej Karczmie Warmińskiej. Lubię tu wpaść, szczególnie, gdy jadę do Gietrzwałdu na rowerze. Wprawdzie z Olsztyna to niecałe 20 km, ale pogoda już wyziębia i takie jadło jest w cenie. Do tego przestrzeń, piękna, warmińska przestrzeń, która zachwyca szczególnie, gdy już palą chwasty w sadach. Chociaż bywam tu też zimą, pamiętacie post 1041 hPa, mróz i olsztyńskie morsy? Z reguły jesień zaczynam od pobytu właśnie w Gietrzwałdzie. Tak jest i w tym roku. Mgły, poranne bicie dzwonów, soczysto-zielone pola i zimne krople rosy, które moczą łapy biegnącym gdzieś w oddali psom. A za rogiem czuć już wspaniały zapach, rześki i mokry, okraszony opadłymi jabłkami, orzechami, pieczonymi ziemniakami oraz dymem z wiejskich kominów. Czekam na jesień, na spokój i odpoczynek, który z nią nadchodzi. Zaczyna się też melancholia oraz myślenie o przeszłości. Wspominanie tych, którzy odeszli i rodzinne opowieści przy kominku w długie wieczory... Nadchodzi czas by się zatrzymać.
| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |