poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Polska na plakatach Ryszarda Kai i niepokorność dalekich dróg Zofii Rydet

Lubię plakaty. Gdybym miał udekorować na nowo swoje mieszkanie, zapewne plakat byłby jego podstawowym elementem. Prace Ryszarda Kai cieszą się uznaniem na całym świecie, zatem powyższe dzieło znalazło się na również w moim domu. Oczywiście Olsztyn Olsztynem, ale inne miasta ukazane na plakatach również mają swój niepowtarzalny urok. Też mi się podobają i to bardzo.
Ryszarda Kaja jest twórcą ponad 150 scenografii do spektakli teatralnych, baletowych, operowych i telewizyjnych oraz kilku filmów. Pracował na większości scenach operowych kraju oraz za granicą, między innymi we Francji, Niemczech, Brazylii, Argentynie, Izraelu i Egipcie.
Współpracował z wieloma znanymi reżyserami i choreografami, między innymi z M. Weiss-Grzesińskim, W. Zawodzińskim, M. Znanieckim, E. Wycichowską, A. Augustynowicz, Zb, Brzozą, J.Gruzą, J. Geshty, U. Drechsel, G.Veredonem, K. Kolbergerem..
Za swe realizacje był wielokrotnie nagradzany nagrodą Złotej Maski. Na podstawie Hrabali powstała plastyczna koncepcja filmu animowanego Märchenbilder – obrazki z bajek (współrealizacja z Markiem Skrobeckim), który otrzymał nagrodę za najlepszy polski animowany film autorski w 1998 roku.
Więcej do obejrzenia na www.ryszardkaja.pl. Kaja w plakatach zawarł wspomnienia z licznych podróży po Polsce, realizowanych na zamówienie Wrocławskiej Galerii Polskiego Plakatu. Co ukazują? Polskie miasta, miasteczka i regiony. Stare skojarzenia związane z tymi miejscami nabierają nowego smaku. Każdy może odkryć coś nowego zabawnego, intrygującego, kolorowego. Te plakaty to dzieła sztuki, które warto powiesić na ścianie czytamy na stronie Galerii.


W olsztyńskiej galerii BWA natomiast polecam wystawę zdjęć Zofii Rydet. Już pisałem, że uwielbiam tę formę przekazu. Zofia Rydet to jedna z najwybitniejszych postaci fotografii polskiej. Urodziła się w 1911 r. w Stanisławowie na Kresach Wschodnich. W 1933 roku ukończyła Główną Szkołę Gospodarczą w Snopkowie pod Lwowem. Po wojnie i krótkim pobycie w Rabce osiedliła się w Bytomiu. W wieku 40 lat odżyła w niej młodzieńcza fascynacja fotografią. W 1954 roku, zachęcona sukcesami w lokalnych konkursach fotograficznych, wstąpiła do Gliwickiego Towarzystwa Fotograficznego, gdzie rozwijała umiejętności i ważne przyjaźnie z innymi fotografami. W 1961 roku już jako członkini ZPAF przeprowadziła się z Bytomia do Gliwic, gdzie od 1963 roku uczyła fotografii na Politechnice Gliwickiej. Równocześnie rozsyłała swoje zdjęcia na międzynarodowe przeglądy fotografii w Polsce i na całym świecie, zdobywając medale, wyróżnienia i międzynarodowe tytuły AFIAP i EFIAP. Dużo podróżowała w latach 60. odwiedziła m.in. Jugosławię, Włochy, Egipt, Grecję, Liban, Albanię, Hiszpanię, Węgry. Zofia Rydet zmarła w 1997 roku w Gliwicach. Prace artystki znajdują się w najważniejszych zbiorach polskich, w tym: w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Śląskim w Katowicach, Muzeum Fotografii w Krakowie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, a także zagranicznych: m.in. w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Centre Georges Pompidou w Paryżu, Museum of Modern Art w Kioto i w National Museum of Photography Film and Television w Bradford.
Zofia Rydet Niepokorność dalekich dróg, 12 kwietnia 16 maja, sala główna BWA w Olsztynie. Jeśli inspiruje cię drugi człowiek, jego dom, życie i prawda oddana w prostej fotografii.

8 komentarzy

  1. Świetne, niektóre bardzo dobre, ale kanał Elbląski jakoś mi się nie kojarzy z kanałem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie przedstawiłeś te plakaty.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak zdecydowanie wybieram plakaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za plakatami typu Nikifor, bo nie lubię prymitywizmu w sztuce.
    Wydaje mi się, że większość Twoich zdjęć (a kto wie, czy nie wszystkie), nie odbiega niczym od zdjęć pani Zofii Rydet. Macie tę samą wrażliwość patrzenia na fotografowany obiekt.
    Mój syn w wieku 12-15 lat też ozdabiał swój pokoik plakatami z filmów.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. EMERYT12/4/18

    też ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachwycaja mnie zdjęcia Z.Rydet; jej portret starej kobiety, z albumu fotografii wydanego w latach szescdziesiatych, jest moim ulubionym od kiedy go zobaczyłam, czyli plus minus pół wieku;) jego oryginał widziałam kilka lat temu w muzeum w Łodzi. Znaczy, powinnam jak najszybciej wybrac sie do Olsztyna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znani mi twórcy.., dlatego cieszę się , że dzięki Twojemu postowi mogłam ich poznać, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chyba najbardziej lubię te najstarsze plakaty
    Pozdrawiam nadzieją na kolejne wędrówki i na ciepłe kolorowe, wiosenne dni

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/18 Kochamy Warmię |