20 października 2018

Warmińsko-mazurskie od podstaw: Iława, Ostróda i kanał

Dziś rozpoczynamy nowy cykl, który ukaże od podstaw województwo warmińsko-mazurskie. Piękny to obszar, pełen jezior, zamków, pałaców i lasów. Da się tu wypocząć, dobrze zjeść, a do tego nacieszyć oko wspaniałymi miejscami. Zapraszam. Dziś Iława, Ostróda i Kanał Elbląski. Przy okazji też inne miejsca w okolicy.

Iława nad Jeziorakiem najdłuższym jeziorze w Polsce

Historia miasta Iława sięga roku 1305. Wtedy właśnie komtur krzyżacki z Dzierzgonia, Sieghond von Schwarzburg założył na półwyspie jeziora Jeziorak, w miejscu staropruskiej osady, nową osadę i nadał jej prawa miejskie. Na Jezioraku znajduje się wiele zatok, półwyspów i 16 wysp, a największe z nich to Wielki Ostrów (Wielka Żuława) i Wielki Bukowiec. Jezioro połączone jest z Kanałem Elbląskim.
Stację Eylau otworzono w 1872 r. Do 1903 roku nosiła nazwę Deutsch Eylau Ostbahnhof, czyli Iława Wschodnia. Dworzec mieści się w zabytkowym neogotyckim budynku z 1905 r., a jego projektantem był architekt Paul Thoemer, który już wcześniej zaprojektował podobne dworce w Grudziądzu i Kwidzynie. Budynek został zbudowany z cegły oblicowanej warstwą pół klinkieru. W oknie od strony miasta umieszczono herb Iławy, a w blendach na bocznych ścianach motywy roślinne oraz herby miast do których wiodły linie kolejowe wychodzące z Iławy. Znalazły się tu Brodnica, Kowalewo, Malbork, Działdowo, Gdańsk, Prabuty, Toruń, Wąbrzeźno. Herby miast i niemieckie napisy wykonano według projektu Otto Huppa. Strop jest kolebkowy, drewniany.
W 1706 roku Iława spłonęła całkowicie, z wyjątkiem kościoła i trzech domów. Miasto nie miało specjalnego szczęścia też do radzieckich żołnierzy, którzy wypalili je zimą 1945 r. Miasto odbudowano. Poniżej iławskie kamienice i neobarokowy ratusz, który został zbudowany w latach 1910-1912 za kadencji ówczesnego burmistrza – Karla Friedricha Giese. Gmach usytuowano przy głównej ulicy, w okolicy starej fosy miejskiej. Cena zakupu gruntów pod jego budowę wyniosła 90 tys. marek, a koszty budowy łącznie z urządzeniem wnętrz przeszło 200 tys. marek. Budynek ratusza składa się z kilku części, a chyba najciekawsze są schody zewnętrzne usytuowane po obu stronach głównego wejścia do ratusza. Mają one charakter okazały, a ich dolna część osłonięta jest obustronnie ogromnymi i masywnymi wolutami. Każda z nich zakończona jest małą płaskorzeźbą w postaci lwiej głowy z otwartą paszczą. W części dachu znajdują się też trzy facjatki. Są też trójkątne naczółki, fryz joński koronujący elewację, dwustopniowa wieża z tarasem, tarczą zegarową, hełmem oraz koszowe arkady. Piękno samo w sobie.

Ostróda i Drwęca

Jadąc z Olsztyna to pierwsze miasto na Pojezierzu Iławskim, a do tego, jak plotka głosi, to letnia stolica Warmii i Mazur. Zatem dziś zapraszam do miasta, które wędlinami stoi, ma w swoich granicach pięć jezior, a tuż za jego rogatkami kolejnych dziesięć oraz jest portem trzech kanałów.
Ostróda została założona w delcie rzeki Drwęcy, w północnej części ziemi Sasinów, przy granicy z Pomezanią. Akt lokacyjny wystawił w 1329 roku kontur Dzierzgonia Luter z Brunszwiku, późniejszy wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego. W XIV wieku zbudowano zamek oraz kościół, a miasto otoczono kamiennym murem z trzema bramami. Pomijając zakręty historii, wielkim wydarzeniem dla miasta była budowa Kanału Elbląskiego, którą rozpoczęto w 1844 r. Kanał połączył Ostródę, Iławę, Zalewo z Elblągiem. W 1872 r. uruchomiono połączenie kolejowe z Toruniem oraz Olsztynem, a w następnych latach z Działdowem, Morągiem i Olsztynkiem. Po II wojnie światowej do wyludnionego miasteczka przyjechali pierwsi polscy osadnicy z Mazowsza i Kresów Wschodnich.
Pierwsza wzmianka o drewnianej warowni pochodzi z 1300 r. Nową budowlę w stylu gotyckim wzniesiono w latach 1349-70, a po zniszczeniach odbudowano ją w latach 1407-10. Zamek posiadał trzy kondygnacje i wieżę. Obiekt uległ zniszczeniu podczas pożaru w XVIII w. Odbudowano go w latach 90. minionego wieku.
Budynek przy ulicy Drwęckiej 2 w Ostródzie, będący obecnie siedzibą Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Bażyńskiego, został oddany do użytku w 1907 roku jako Kaiser Wilhelm Gymnasium (chodzi o Wilhelma II Hohenzollerna) i przekazany na własność państwu pruskiemu. W trakcie swojego funkcjonowania obiekt mieścił kilka szkół m.in. Liceum Pedagogiczne, Studium Nauczycielskie, Szkołę Ćwiczeń. Nad wejściem głównym do gimnazjum widnieją słowa "Ora et labora" / "Módl się i pracuj". Projektantem był czołowy architekt z Królewca, Fritz Heitman.

Kanał Elbląski, czyli statkiem po trawie

Nie bez powodu wspomnę zaraz o Małdytach, bo właśnie w neogotyckiej oficynie w tej wsi, wchodzącej w skład kompleksu pałacowego, trwały prace nad projektem kanału. W połowie XIX wieku projektant Georg Jacob Stenke przyjął zlecenie Fryderyka II Wielkiego, który marzył o tym, aby drogą wodną połączyć Prusy Wschodnie z Bałtykiem. W 1837 roku rozpoczęła się budowa kanału Oberlandische, zwanego później Kanałem Elbląskim. Prace nad budową trwały do 1881 roku.
Kanał Elbląski jest najdłuższym kanałem żeglownym w Polsce, unikatem na skalę światową. To jedyny szlak na świecie, po którym statki jadą po torach. Na trasie znajduje się pięć pochylni, licząc od strony Elbląga: Całuny, Jelenie, Oleśnica, Kąty i Buczyniec. Ciekawostką są też śluzy w Miłomłynie oraz Ostródzie i Małej Rusi – na bocznym szlaku z Ostródy przez Jezioro Pauzeńskie, jezioro Szeląg Wielki i Szeląg Mały do Starych Jabłonek. Sama pochylnia składa się z dwóch równoległych torowisk. Na każdym torowisku porusza się jeden wózek, który ma ciężar własny 24 i nośność 50 ton. W przypadku jednoczesnego obciążenia obu wózków dopuszczalna nośność jednego wózka wynosi 38 ton. Tory zaczynają się na górnym stanowisku pod wodą, jeszcze przed szczytem zapory zamykającej dany odcinek Kanału. Po przejściu przez szczyt pochylni tory opadają, dochodzą do dolnego stanowiska i również tutaj schodzą pod wodę. W części nadwodnej podtorza stanowią konstrukcję betonową.
W okolicy:

Miłomłyn i Karnity

Miłomłyn to miasto nad Kanałem Elbląskim, trójstyk szlaków wodnych, ze śluzą, kościołem parafialnym pw. św. Bartłomieja z 1901 roku, gotycką dzwonnicą z XIV w., która obecnie poprzez arkadowy łącznik połączona jest z resztą kościoła. We wnętrzu późnobarokowy ołtarz główny, ręcznie rzeźbiona ambona z XVIII w. oraz witraże. Jest tu też kanał w Miłomłynie Zaułek Nadleśny oraz budynek z murem pruskim. Przepływają tędy statki o wdzięcznych nazwach Cyranka i Cyraneczka. A warta zobaczenia jest również  zabudowa małomiasteczkowa z XVIII I XIX w. W Karnitach pałac-zamek oraz jezioro Kocioł. Zespół pałacowo-parkowy z neogotyckim budynkiem został wzniesiony w 1856 roku, w miejscu spalonego podczas wojen polsko-szwedzkich dworu. Główne wejście ozdobione jest arkadowym podcieniem z bogato zdobioną balustradą znajdującego się nad nim tarasu. Elewacje zostały wieńczone pseudokrenelażem, a ryzality i naroża sterczynami.

Stare Jabłonki

Najstarsze znane wzmianki na temat Starych Jabłonek pochodzą z dokumentu z 1584 roku. To tu, na jeziorze Szeląg Mały, ma swój początek Kanał Elbląski, a w latach 30. XX w. sosny z okolicznych lasów były bardzo cenione w niemieckim przemyśle lotniczym. Drzewa ze Starych Jabłonek nazywano „sosnami lotniczymi”. Pamiętajcie też, że strefa wokół tych drzew, ok. 5km, wolna jest od bakterii, a najwięcej fitoncydów wydziela się latem, podczas słonecznej, ciepłej pogody. Do tego 60-letnia sosna dostarcza takich ilości tlenu, które zaspokajają potrzeby trzech osób. I jak tu nie kochać sosen. W miejscu, gdzie obecnie jest nasyp kolejowy, a pociągi śmigają po nim z prędkością 100 km/h, było przewężenie jeziora. Po jego przedzieleniu, dwie oddzielone w ten sposób części nazwano Szeląg Wielki i Szeląg Mały. Kanał i tunel powstały po to, aby nie zamykać jeziora jako drogi wodnej. A była ona używana kiedyś bardzo często, gdyż transportowano po niej drewno słynnej Sosny Taborskiej i innych drzew. Zbijano z nich tratwy, by potem spławiać je jeziorami i rzekami do tartaków. Pierwsze zbite tratwy popłynęły tędy w 1876 roku. Oficjalnie pierwszy pociąg jadący z Ostródy do Olsztyna przyjechał w na stację w Starych Jabłonkach w sierpniu 1873 roku. Dworzec był jednym z przystanków potężnej kolei toruńsko-wystruckiej. W latach 70-tych XX w. przejeżdżało tędy ponad 150 pociągów dziennie, głównie tych przewożących towary na wschód. A dziś podziwiać możemy uroczy budynek stacji kolejowej w Starych Jabłonkach z pięknym zegarem dworcowym.

Małdyty

Budynek to neogotycka oficyna z 1820 r. Dawniej stanowił część kompleksu pałacowego należącego do dóbr Augusta II Mocnego i pełnił rolę obiektu administracyjnego oraz stajni. Sam król do pamięci potomnych przeszedł jako mocarz, który łamał podkowy w rękach, pił na umór i przede wszystkim uwielbiał towarzystwo kobiet. Plotka głosi, że z jego licznych związków miało się narodzić ponad 300 potomków. Ech, Mocny miał gest. Jako pierwszy polski król wprowadził na dworze funkcję oficjalnej metresy, usiłował ustanowić w Polsce rządy absolutne, nie przestrzegał praw i umów ani też przywilejów stanowych.
W połowie XIX wieku projektant Georg Jacob Stenke przyjął zlecenie Fryderyka II Wielkiego, który marzył o tym, aby drogą wodną połączyć Prusy Wschodnie z Bałtykiem. W 1837 roku rozpoczęła się budowa kanału Oberlandische, zwanego później Kanałem Elbląskim. Prace nad budową trwały do 1881 roku. Biuro budowy kanału znalazło siedzibę właśnie w neogotyckiej oficynie, wchodzącej w skład kompleksu pałacowego w Małdytach. Zresztą i same Małdyty na tym skorzystały, ale o szczegółach opowiem w kolejnych wpisach.
cdn.

8 komentarzy

  1. Jak zawsze ciekawa wędrówka. A stare dworce zawsze mnie rozczulają
    Pozdrawiam końcówką października

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ta Warmia i Mazury...
    A propos mam takie pytanie nie orientujesz się ile kosztuje przeciągnięcie żaglówki na takich pochylni, sam nigdy nie miałem okazji, a sądzę że kumpel mnie wkręca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem gdzieś te ceny na zdjęciu. Postaram się poszukać, ale były to niewielkie kwoty, z 11 zł.

      Usuń
  3. Jak zwykle ciekawie i z rozmachem:)Zawsze czytam z przyjemnością bo to zupełnie nieznane mi tereny.Może czs zmienić kierunek podróży z południa na północ.., pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. G jak Gorzów23/10/18

    Przez Ciebie będę musiała wpisać Iławę na mapę naszych wypraw !! ;o)

    OdpowiedzUsuń
  5. Same znajome i to dobrze znane miejsca. Odwiedzane prawie od 40 lat. Tej jesieni byłam po kilku latach w Iławie po raz koleiny i to dwukrotnie od strony lądu i wody , mój mąż już stracił rachubę. To jezioro wychowało nawet nasze już dorosłe nasze dziecko.
    Fajne foty i już kultowe miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeziorak zawsze daje radę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaczęłam się zastanawiać, jakby wyglądało moje miasto, gdyby było w nim kilka jezior, na dodatek z wysepkami.
    Serdecznie pozdrawiam w ciepły dzień.

    OdpowiedzUsuń