18 kwietnia 2019

Przystanek Mazury / Jezioro Kalwa, Pasym oraz cmentarz ewangelicki w Jedwabnie

Rower i pociąg, taki plan na dziś. Ponownie przemierzamy Mazury na rowerze. Wsiadamy na dworcu w Olsztynie, wysiadamy na stacji w Pasymiu, delektujemy się piękną Kalwą, następnie przez Narajty i Burdąg kierujemy się do Jedwabna. Dziwna to wyprawa, bo w planie mam dokumentację fotograficzną cmentarza ewangelickiego. Wszystko dla dobra ogółu. Zapraszam. Do przejechania w sumie 30 km.
Największą atrakcją mazurskiego Pasymia jest jezioro Kalwa. Powierzchnia jeziora to około 560 ha, głębokość maksymalna wynosi 32 m. Linia brzegowa jest różnorodna, pełna zatok. Na jeziorze występuje aż osiem wysepek. Zapraszam też do samego miasteczka, najstarszego miasta Mazur. To tu kręcone były zdjęcia do "Domu nad rozlewiskiem" oraz dalszych jego części.
Z Pasymia na dwóch kołach docieramy do Jedwabna. Wspomnę o tej wsi jeszcze raz bliżej majówki. Tu cmentarz ewangelicki oraz wspomnienie o nieistniejącym już kościele ewangelickim, fotografia poniżej.
Według jednych źródeł wieś założona około 1380 r. na miejscu grodziska Prusów. Inne wskazują, że miejscowość wymieniana była w dokumentach w 1397 r., założona prawdopodobnie na miejscu staropruskiej osady. W średniowieczu była to duża osada bartnicza, a od XVI wieku duża wieś targowa, z prawem do organizowania jednego jarmarku rocznie. W 1380 roku wybudowano w zachodniej części wsi nad nieistniejącym jeziorem niewielką fortyfikację krzyżacką. Zapisy ksiąg czynszowych z 1436 r. wskazują, że Jedwabno posiadało tradycje starej wsi bartnickiej. W 1579 r. wzmiankowano istnienie we wsi parafii. W 1782 r. wieś liczyła 57 gospodarstw i pełniła funkcję osady targowej. Kościół ewangelicki został spalony zimą 1945 r., później rozebrany i już nie odbudowany.
To cmentarz założony w XIX wieku, widoczne są nagrobki z datami pochówku od 1850 roku, uporządkowany niedawno przez harcerzy, położony po obu stronach drogi z Jedwabna do Nidzicy. Występuje tu starodrzew oraz sławo zachowane mogiły.
Ruiny kościoła ewangelickiego, który został trafiony pociskiem artyleryjskim 22 stycznia 1945 r. stały do 1966 r., potem je rozebrano. Na miejscu świątyni zbudowano duży sklep samoobsługowy. Plebania ocalała i służy do dziś jako budynek mieszkalny. Ostatnim pastorem kościoła ewangelickiego był Walter Skierko. Na początku 1946 roku gminę Jedwabno zamieszkiwało 2418 osób, w tym 1517 osiedleńców, 798 Mazurów, 103 Niemców.

9 komentarzy

  1. Witaj przedświątecznie Zbyszku
    Kolejna ciekawa opowieść. Pasym poznałam trochę z książek Enerlich. Można tam znaleźć wiele ciekawych historii.
    Życzę ciepłych, pełnych nadziei świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Niech nadchodzące dni będą przeżyte w Radości, Pokoju i Życzliwości.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe i zarazem smutne :(
    Jak zawsze dobra robota.
    Serdecznie pozdrawiam i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa Rabczewska19/4/19

    Piękne zdjęcia. A cmentarze naprawdę skłaniają do refleksji. Warto jednak pomyśleć o osobach, które odwiedzają swoich bliskich na cmentarzu i uszanować ich prawo do prywatności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poszukiwaczka.pl19/4/19

    Piękne! Mnie jakoś nigdy tam nie po drodze, ale może kiedyś się w końcu skuszę na Mazury:)
    Czy podałbyś, proszę, parametry zdjęcia nr 1.Albo przynajmniej obiektyw? Dziękuję z góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na Warmię i Mazury. Parametry są mi obce niestety. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Dużo zdrowia, radości z okazji Świąt Wielkanocnych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie Twoje zdjęcia są piękne. Mają i serce i duszę.
    Skladam Ci Zbyszku serdeczne życzenia Pięknych Świąt Wielkanocnych...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za życzenia. Również ode mnie wszystkiego dobrego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że rodziny zmarłych, które na pewno mieszkają w Niemczech, nie pomyślą, aby przyjechać i posprzątać cmentarz.
    Nawet gdyby harcerze sprzątali cmentarz kilka razy do roku, to i tak będzie on wyglądał na zaniedbany.
    Może gdyby lokalna telewizja zainteresowała się i nakręciła jakiś dokument, który trafiłby do niemieckiej telewizji, byłoby inaczej.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj

Co Cię interesuje?

| Copyright © 2007/19 Kochamy Warmię |