31 maja 2019

Sętal | Kościół pw. św. Mikołaja, kapliczki i Warmia na rowerze

Sętal. Wieś warmińska z kościołem, kapliczkami i obłymi polami dookoła. Są tu też piękne jeziora, grodziska oraz wąwóz Langi ze strumieniem Dratwia. Tędy przebiega moja ulubiona trasa rowerowa, pętla Olsztyn-Dywity-Różnowo-Rozgity-Sętal-Tuławki-Gady-Słupy-Wadąg-Olsztyn. Tyle w temacie dwóch kółek. Spójrzcie też na mojego psiego towarzysza, to słodki Bruno z Sętala. Przypałętał się i zwiedzał ze mną Słodką Dolinę – tak pięknie nazywano dawniej tę wieś.
O pierwszej świątyni w Sętalu wspomniano już w dokumentach z 1344 roku. Została ona zniszczona w czasie wojny polsko-krzyżackiej. Następny kościół był konsekrowany w 1583 roku przez Marcina Kromera ku czci Wszystkich Świętych i Świętego Mikołaja. Budowla ta została w 1908 roku zniszczona przez pożar. Tego samego roku podjęto budowę obecnego kościoła. Świątynię konsekrował 11 lipca 1911 roku biskup Augustyn Bludau. Wyposażenie wnętrza jest neogotyckie z początku XIX wieku.
Kościół wybudowano według projektu Fritza Heitmanna z Królewca. Prace budowlane zakończone zostały w 1910 r.
Kościół w Sętalu to budowla orientowana i trójnawowa. Wzniesiono go z czerwonej cegły na rzucie prostokąta, od zachodu przylega do niego kwadratowa wieża z kruchtą w przyziemiu. Świątynię przykrywa dach dwuspadowy, jest też wieża zwieńczona kutym krzyżem i zegarem.
Przy kościele zachowały się ślady starego cmentarza z przykładami żeliwnych krzyży oraz nagrobek jednego z dawnych duchownych tej parafii. Poniżej zabytkowa chrzcielnica wewnątrz kościoła.
Wystrój kościoła pochodzi z początku XX wieku. Godne uwagi są drewniane rzeźby, które ozdabiają ołtarz główny i ołtarze boczne. Zachowały się także cenne zabytki sztuki złotniczej, m.in. kielichy i naczynia na oleje święte z wieku XVIII czy pacyfikale wykonane w tym samych okresie w warsztacie złotnika Jerzego Mittaga w Dobrym Mieście.
Zabytkowe organy, oryginalne witraże w oknach i piękne systemy konstrukcyjne w sętalskim kościele.
Dzięki uprzejmości kościelnego zwanego też zakrystianem udało mi się wejść na wieżę oraz zwiedzić zakrystię. W jej wnętrzu zabytkowe figurki świętych oraz piękne, wykonywane ręką snycerza meble.
Nazwa Sętal wywodzi się z języka niemieckiego – Süβenthal, co dosłownie znaczy Słodka Dolina. Wieś stanowiła własność kolegiaty w Glotowie, a następnie w Dobrym Mieście i pozostawała w rękach kanoników do roku 1811. W Sętalu przeważała ludność niemiecka, która posługiwała się gwarą lidzbarską zwaną Heilsberger Platt. Był to język niemiecki, jednak niezrozumiały dla wielu Niemców. W plebiscycie z 1920 r. w Sętalu na 500 osób uprawnionych do głosowania, za Polską głosowały tylko 2.
Pies Bruno. Podążał za mną po całym Sętalu. Miło mieć taką obstawę.
Powyżej neogotycka kapliczka przydrożna. Usytuowana jest w środku wsi, w niszy figura Madonny z Dzieciątkiem. Poniżej, przy drodze do Spręcowa, kapliczka z końca XIX wieku, również zwieńczona sterczynami.

7 komentarzy

  1. Przepiękny kościół z wspaniałą historią... a piesek cudny! Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. EMERYT31/5/19

    Nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj już czerwcowo Zbyszku
    Na początku jak zawsze dziękuję, za ciepłe słowo od Ciebie, które znalazłam na moich zielonych stronkach. Gdyby je mogła przeczytać moja pani od polskiego. Przecież z tego przedmiotu byłam matołkiem:)))
    A Twoje dzisiejsze zdjęcia przywiały znowu tęsknotę za letnimi wędrówkami. Chętnie powędrowałabym polami,łąkami w poszukiwaniu kapliczek, Czasem zajrzałabym też do napotykanych kościółków, aby uciekając przed upałem na chwilę zatopić się w ich ciszy...
    Na nadchodzące dni życzę Ci odwagi na każdy następny dzień i życzliwości od innych
    Pozdrawiam urzekającymi już zapachami czerwca

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze się zastanawiałam, jak murowany kościół może spłonąć, bo często o tym pisałeś. Jednak po pożarze Katedry Notre-Dame w Paryżu przekonałam się, że jest to możliwe.
    Ciekawa jestem, czy ławki w kościele w Sętalu są kiedykolwiek wypełnione po brzegi.
    Miałeś bardzo miłego towarzysza podróży, który ślicznie się potrafił uśmiechać.
    Serdecznie pozdrawiam w bardzo gorący dzień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy3/6/19

    Ciekawy post. A trasa na pewno świetna :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy4/6/19

    Sętal, mój kochany Sętal i choćbym była na końcu świata i tak będę z radością do niego wracać. Mój dom, moja mała ojczyzna 😍

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie dotarłem tam! - a szkoda olbrzymia z tego co widzę.

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj

Co Cię interesuje?

| Copyright © 2007/19 Kochamy Warmię |