14 czerwca 2019

Przystanek Mazury / Pożegnanie PKS Ostróda | Autosan H9-21 w roli głównej

Dziś odmiana. Odpoczywamy od neogotyku, kapliczek i kościołów Warmii na rzecz smutnego wydarzenia, które odbyło się na Mazurach Zachodnich pożegnania PKS w Ostródzie. A że z Ostródą, Miłomłynem i okolicą miałem kiedyś wiele wspólnego, zatem postanowiłem uczestniczyć w tej sentymentalnej podróży. Pokonaliśmy 200 km, a pożegnanie miało charakter imprezy objazdowej dla sympatyków komunikacji zbiorowej oraz miłośników autobusu Autosan H9-21.

Ostróda

Grabinek, Idzbark

Miłomłyn

Autosan H9-21, o numerze rejestracyjnym ONZ 3180, wyprodukowany w 1994 roku. PKS w Ostródzie w większości bazował na tych autobusach. Produkcję seryjną zmodernizowanych autobusów międzymiastowych i turystycznych serii H9 rozpoczęto 6 marca 1980 roku. W stosunku do starszych odmian modele H9-20 (wersja turystyczna) oraz H9-21 (odmiana międzymiastowa) charakteryzowały się wydłużonym o 690 mm (10 000 mm) oraz podwyższonym o 160 mm (3150 mm) nadwoziem. Dodatkowe zmiany nadwozia dotyczyły likwidacji okien bocznych w tylnych słupkach oraz pasie nadokiennym. Modele te dostosowane zostały do przewozu 41 pasażerów na miejscach siedzących w przypadku wersji H9-20 lub 51 pasażerów z czego 39 na fotelach w Autosanie H9-21. Ściany boczne oraz sufit wnętrza autobusu wykończone zostały płytami laminatowymi. Ściana przednia pokryta została wykładziną skóropodobną, natomiast do wykończenia podłogi z blachy stalowej zastosowano wykładzinę typu tarafleks. Przestrzeń pasażerska ogrzewana była przez agregat wodny oraz elektryczne nagrzewnice. Wentylację zapewniały otwory wentylacyjne w ścianie czołowej pojazdu, klapy dachowe oraz otwierane górne części okien bocznych. Do napędu zastosowano zmodernizowany, turbodoładowany silnik Andoria 6CT107/A3 (później 6CT107/A6/7) o pojemności skokowej 6540 cm³ i mocy maksymalnej 110 kW (150 KM). Silnik ten zblokowany był z 5-biegową, manualną skrzynią biegów S5-45. Dzięki modyfikacji układu wydechowego udało się ograniczyć hałas wewnątrz autobusu. Oprócz tego zmodernizowano wiele innych elementów autobusu. Zastosowano sterowane hydraulicznie sprzęgło, obrotomierz, zawiasy wewnętrzne klap bagażników podpodłogowych i komory silnika, nową spawaną podłogę oraz zmieniono konstrukcję niektórych elementów dachu. W roku 2004 zakończono produkcję autobusów serii H9.

Tarda, Słonecznik

PKS w Ostródzie istnieje od 1958 roku. W okresie swojej działalności posiadał placówki terenowe w Działdowie, Pasłęku, Iławie (do października 1999 roku), a obecnie w Morągu oraz w Lidzbarku Warmińskim (po likwidacji PKS Bartoszyce). Od września 2011 r. firma funkcjonuje pod skrzydłami Mobilisu. Po ogłoszeniach sprzedaży terenów dworców i zajezdni w Ostródzie i Morągu, 30 kwietnia pojawiło się ogłoszenie o zaprzestaniu działalności transportowej od 22 czerwca 2019 r. Tym samym kończy się historia PKS-u w powiecie ostródzkim.

Morąg, dworzec autobusowy

Małdyty, Sambród, Liksajny

Pamiętam jak w latach 80. i 90. dworzec autobusowy w Ostródzie tętnił życiem. Kasy były oblegane, a panie w granatowych fartuszkach wykręcały w maszynce bilet do żądanego celu. Robiły to tak machinalnie, że nawet nie spoglądały na kupującego. Obok kas był bar, który zapraszał do środka odgłosem mycia naczyń oraz ciągłym, przygaszonym gwizdem ogromnego czajnika. Duże bemary skrywały w sobie kotlety mielone, ziemniaki, zupę. Jako dzieciak przytulałem się do lady i patrzyłem na ten obrazek. Pani w czepku ważyła produkty, nabijając gramaturę na kasie. Do tego gorąca herbata z cytryną i cukrem w szklance na spodku. 
Co jakiś czas potok pasażerów wynurzał się z podziemnych kolejowych przejść, kierując się w stronę kas biletowych. Obok była poczekalnia, w której sennie obserwowałem ruszające autobusy. Odjeżdżały ze stanowisk, kłębiąc za sobą  powiew spalin. Za chwilę wtłaczały się w kocie łby ulicy Słowackiego. 
Wracając do tematu. Dworzec posiadał osiem stanowisk odjazdowych, z czego dwa ostatnie były przeznaczone dla ruchu międzywojewódzkiego i pospiesznego, do tego często były zalewane wodą, tak jest zresztą do dziś. Zdarzało się, że o godzinie 15.30 odjeżdżały ze stanowiska po dwa, a nawet trzy autobusy. Piękny był to widok, gdy naraz ruszało 10 pojazdów. 
Jak u Barei. Najczęściej jechałem autobusem o 11.30 w stronę Morąga, ale często brakowało miejsc. Kogo to obchodziło, że pani w okienku sprzedała 60 biletów. Biegło się wówczas do kasy i przebukowywało bilet na autobus odjeżdżający o godz. 12. Były też takie przypadki, że zamiast Liksajn nabito Lichtajny, a zamiast Gietrzwałdu, Gierzwałd bądź Pietrzwałd. Inna historia. Powrót do Ostródy też był ciekawy. Każdy we wsi wiedział, że na przystanek trzeba wyjść 30 minut wcześniej. O godzinie 10 jechały dwa autobusy, jeden z Zalewa, drugi z Elbląga. Najczęściej oba były puste, zatem kierowcy ścigali się, kto szybciej dojedzie do celu. Wszak od Małdyt jechali razem. Zdarzało się, że już o 9.35 autobusy odjeżdżały z przystanku. 
Latem często biegaliśmy po wodę do chłodnicy, najczęściej miało to miejsce w turystycznych Piławkach, a jadąc do Olsztyna autobusem z Iławy, trzeba było nasłuchać się, ile to klamek od tylnych drzwi stracił kierowca. Jechało tylu pasażerów, że zaczęto je wreszcie wyjmować. Czy ktoś myślał o bezpieczeństwie, klimatyzacji, miejscu siedzącym, etc.?
Dziś myślę sobie, że to była poezja, której już nigdzie nie znajdę. Wspaniałe czasy młodości i lata świetności PKS-ów.

Liwa

Powyżej pozostałości mostu kolejowego na trasie z Ostródy do Miłomłyna, Elbląga i Ornety. Pierwszy pociąg wjechał do Ostródy 14 września 1872 roku. Najstarszą linią kolejową na Warmii i Mazurach była wybudowana w 1868 roku linia Królewiec – Bartoszyce – Kętrzyn – Giżycko – Ełk. Nazwano ją Koleją Południową Prus Wschodnich – Ostpreussiche Südbahn. Do Miłomłyna pociąg dotarł 1 września 1893 r. i mijał dwie stacje w Klimiaku i Piławkach. Ruch na linii 257 zamknięto 17 grudnia 2002, a torowisko zlikwidowano w 2006 r. Powyżej widoczne jest też zdjęcie drewnianej stacji towarowej w Miłomłynie.

Tabórz

W Tbórzu piękne widoki i ognisko kończące imprezę. Pożegnanie PKS Ostróda, czerwiec 2019 r.
Jezioro Tabórz poniżej. Na zachód od wsi leży Rezerwat Sosny Taborskie. Rosną w nim lokalne odmiany sosny o wysokiej jakości drewna, które osiągają wiek do 250 lat, dorastając do 40 metrów wysokości. Od XVII do poł. XIX wieku drzewa te były cennym surowcem, z którego wyrabiano najlepsze maszty.

6 komentarzy

  1. Witaj Zielonooki już prawie letnim dniem
    Właśnie jednak wróciłam z mojej pierwszej sentymentalnej podróży w tym roku. Na chwilę zapomniałam o wszystkich swoich problemach i wtopiłam się w atmosferę małego miasteczka. Przyfrunęły dawne wspomnienia.
    Także Twój dzisiejszy wpis poruszył moją duszę. Masz rację, to była poezja, której już nie znajdziemy. Będziemy odwiedzać nasze miasteczka, ale...
    Pozdrawiam mgiełką nostalgii pachnącą jaśminem

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy14/6/19

    Aż się łezka w oku kręci...:-(

    OdpowiedzUsuń
  3. A teraz w Pułtusku Galerię stawiają dworzec sprzedany

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiała być to piękna i sentymentalna wyprawa! Pozdrawiam słonecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. anonim18/6/19

    Mam nadzieje ze pomyślano o kierowcach i będzie dla nich jakiaś praca, szkoda firmy

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze przykro
    jest coś stracić.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/19 Kochamy Warmię |