Przejdź do głównej zawartości

Polecany wpis

Barczewo | "Święta Góra", czyli stary cmentarz katolicki przy ul. Armii Krajowej

W listopadzie zaglądamy na warmińskie cmentarze. Jako pierwszy niech będzie ten w Barczewie. W samym mieście jest kilka starych nekropolii. Po niektórych nie ma już śladu, zlikwidowano je na mocy zarządzeń miejscowych władz, często bez zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Działo się tak w okresie powojennym. Cmentarz żydowski, który znajdował się przy ul. Warmińskiej, został zlikwidowany w latach 60. ubiegłego wieku. Jak pisze Jan Chłosta, jeszcze w 1967 roku badacze zarejestrowali tam 20 nagrobków. Dziś stoi tu pamiątkowy głaz. Macewy zostały po latach odnalezione w Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej w Stębarku, obecnie znajdują się na terenie barczewskiej synagogi. Natomiast w 2001 roku archeolodzy odkryli na terenie barczewskiego klasztoru wiele szkieletów ułożonych w identyczny sposób. Były to zapewne pochówki zakonników oraz członków społeczności klasztornej. My wkraczamy dziś na cmentarz katolicki założony w pierwszej połowie XIX w., powstały na gruntach kościelnych, wówczas jeszc…

Bursztynowa Komnata

Bursztynowa komnata powstała na początku XVIII wieku z inicjatywy króla Prus – Fryderyka I. Był to gabinet wykonany z odpowiednio dobranych, najpiękniejszych kamieni przez gdańskiego rzemieślnika Andrzej Schlustera, profesora i dyrektora Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Ściany gabinetu wyłożono rzeźbionymi kunsztownie płytkami różnego koloru, misternymi inkrustacjami i ornamentami. Pejzaże, monogramy, herby, girlandy z kwiatów, artystyczne miniatury, których szczegóły, jak na przykład sceny z życia rybaków, można było podziwiać jedynie przez szkło powiększające. Na każdej ścianie gabinetu zawisły prostokątne lustra we wspaniałych ramach, a między nimi owalne zwierciadła. Odbijały one wystrój przeciwległych ścian, powiększając przestrzeń gabinetu i zwielokrotniając jego bogactwo artystyczne. Po śmierci Fryderyka I bursztynowa sala trafiła w carskie posiadanie Piotra I, który kazał dostosować komnatę do jego oczekiwań. Artysta przekomponował dzieło dodając elementy w stylu rokokowym.
W lipcu 1942 roku komnatę przywieziono do Królewca. W 1944 roku wojna zbliżała się do granic Niemiec. 10 kwietnia 1945 roku Armia Czerwona zdobyła Królewiec, ale bursztynowej komnaty już tam nie było. Do dziś szukało jej tysiące amatorów, urzędnicy ministerstw kultury Polski, Niemiec , ZSRR oraz służby specjalne. Hipotezy wskazują, że komnatę ukryto w podziemiach pasłęckiego zamku. Starzy pasłęczanie wspominają, jak późną jesienią i zimą 1944 roku do zamku wjeżdżały dokładnie strzeżone kolumny wojskowych ciężarówek załadowane drewnianymi skrzyniami. W 1980 roku znany teleradiesteta, Edward Trusielewicz, postawił tezę iż bursztynowa komnata jest ukryta pod północno-wschodnią basztą w zamku pasłęckim. Na terenie Związku Radzieckiego komnaty poszukiwano w Kaliningradzie i w ruinach Zamku Lochstadt pod Pilawą. Zwolennicy wersji, że komnatę udało się Niemcom wywieźć, typowali wiele możliwych kryjówek w zamkach, kopalniach i bunkrach Saksoni i Turygii. W Polsce skrzyń ze skarbem szukano między innymi w Słobitach, Dzikowie, Lidzbarku Warmińskim, Giżycku, Spale, Srebrnej Górze. Podobno mogła zostać również ukryta we wraku leżącym na dnie Bałtyku. Gdzie jest więc najcenniejszy skarb zaliczany do „ósmego cudu świata”?
Więcej: 1

Komentarze

  1. Anonimowy16/1/08

    tajemnice, polecam zagadke zlotego pociagu:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy15/7/09

    dziwna zagadka, może i ja pójdę jej szlakiem.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty