Wieś w #powiatostródzki nad jeziorem Tabórz. Na zachód od wsi leży #rezerwatsosnytaborskiej. Sosny mają w nim około 250 lat i 40 m wysokości. Do połowy XIX w. były cennym surowcem, z którego wyrabiano najlepsze maszty.
Jezioro Tabórz. Jest pięknie.
Tabórz to wieś położona w powiecie ostródzkim, w gminie Łukta. Usytuowana jest nad samym brzegiem jeziora, otoczona sosną. Wysoka, nawet na 40 m, elastyczna, z gładkim pniem stanowiła niezastąpiony materiał szkutniczy używany do wyrobu masztów żaglowców. Jak podają źródła, sosną taborską już w 1576 roku interesowała się królowa duńska, która sprowadzała ten cenny surowiec dla swojej floty. Zapotrzebowanie na materiał rozpoczął się z początkiem XVII stulecia w czasie wojen i kolonizacji. W późniejszym czasie zwrócił na nią uwagę także sam Cesarz Napoleon, na którego rozkaz olbrzymie ilości drewna i nasion tej sosny wysłano do Francji. W 1900 r. na światowej wystawie w Paryżu ekotypowi sosny taborskiej, prezentowanemu pod nazwą „bois de Tabre”, nadano miano najlepszego surowca sosnowego świata. Drewno tych drzew wykorzystano także do odbudowy zniszczonego w trakcie II wojny światowej Teatru Narodowego w Warszawie. Z czasem stało się ono jednym z najważniejszych towarów eksportowych z terenu Prus, a jednym z głównych odbiorców tego materiału była Anglia, która masowo kupowała sosny na maszty i wiosła. Uzależnienie Anglii od drewna pochodzącego między innymi z terenów dzisiejszej Warmii i Mazur było tak duże, że Thomas Roe, angielski dyplomata, znany w Polsce za czasów króla Zygmunta III twierdził, że bez przywożonych z Bałtyku materiałów używanych w budownictwu okrętowym i flocie, Anglia po prostu istnieć nie może. Najstarsze z drzew w Rezerwacie Sosny Taborskiej mają nawet 270 lat.















