wtorek, 5 marca 2013

Kierunek Tuławki. Jest taki samotny dom...










Poza miastem. Magia miejsc. Od lat te same przedmioty. Kiczowaty klimat. Skrzypiące deski. Strych. Cisza.
Lubię odwiedzać takie domy.




I przyroda sprzed 189 dni.

34 komentarze

  1. Już czuję zapach tego domu. Piękny. Mogłabym tam zamieszkać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest specyficzny i ta atmosfera, trochę nostalgiczna. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pieknie, też lubię takie domy z klimatem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...z pomieszanymi epokami :)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystko z peerelu :)

      Usuń
  4. Ulala, to ci wynalazek - wehikuł czasu!

    OdpowiedzUsuń
  5. No i temat zimy chyba zamknięty. Pozdrawiam wiosennie.
    U nas drugi dzień świeci słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic nie wiadomo, w końcu kwiecień plecień. Ale słonecznie i ciepło rzeczywiście jest. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Zbyszku, umiesz czarowac!
    Przepiekne zdjecia...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co by tu jeszcze wyczarować :) Pozdrawiam Judyto.

      Usuń
  7. Fantastyczne fotki. Bo fantastyczne przedmioty z duszą. Franię to ja miałem w domu u rodziców. I bieliznę ręcznie wyżymałem a potem rozwieszałem. I komu to przeszkadzało ja się pytam???
    A do takiego kubła to babcia zlewała mleko z udoju. Doiła krowy.....
    I kontakty elektryczne też pamiętam. Nazywało się to po prostu PSTRYCZEK.
    Piękne tematy.........
    Az łza się w oku kręci. A żyć trzeba dalej.
    Pozdrawiam
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pstryczek - rzeczywiście tak go nazywano. Frania działa do dziś, wiadro ocynkowane używane też. Troszkę jak w muzeum. Są też dawne, kuchenne kredensy, kanki na mleko i wiele innych cudeniek. Pozdrawiam Vojtku.

      Usuń
  8. Super dom :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. krakowianka5/3/13

    przypomniałeś mi dom mojej babci,kiedy jako dziecko jeździliśmy w kieleckie...do rodziny Taty...
    lubiłam siadać na progu,z garnuszkiem w ręce i kręciłam kogel-mogel
    ,te okienka,te kubki...ech...te chałupki są cudowne...jakbym czuła zapach drewna...
    piękne zdjęcie pajączka w pajęczynie...ta delikatność nitki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam podobne wspomnienia. Ech, to były czasy...

      Usuń
    2. krakowianka6/3/13

      dlatego bardzo lubię skanseny...a takie chałupki maja swoją urodę...pod takimi okienkami rosły...malwy,to dopełnia obrazu...jakaś krzywa ławeczka obok...

      Usuń
  10. To banalne co napiszę, to dom z duszą. Przy jego urządzaniu, nie korzystano z katalogu i dekoratora..
    Tak, też mam podobne wspomnienia z Mazowsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i kiedyś niewielki był wybór. W zasadzie każdy dom wyglądał podobnie. I to była prawdziwa, polska wieś.

      Usuń
  11. rewelacyjne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia kapitalne!
    Jest jakiś klimat w tym domu...
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. To taki dom jaki miała moja Babcia. Niestety nie ma domu i Babci. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne klimatyczne czarno-białe zdjęcia. I konik polny się przyjemnie wygrzewa. Dużo słońca i szybkiej prawdziwej wiosny życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A za oknami znów zima :( Odwzajemniam życzenia.

      Usuń
  15. jednak b&w daje dodatkowy klimat :)
    , ja też lubię takie miejsca, może kiedyś uda się jakiś przygarnąć;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie taki samotny, kiedy ognisko płonie...
    Wspaniała wiejska chata, niestety coraz mniej takich i coraz mniej spokojnego życia, bo z takim właśnie kojarzą mi się te domy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, to takie sielskie, spokojne życie, bez pośpiechu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Muszę to napisać. Twoje zdjęcia są mistrzostwem świata.
    Uwielbiam takie miejsca, domy. One miały duszę.
    Z każdego kata wyglądała miłość, chociaż często zaglądała bieda.
    serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, miło mi.
      To prawda, było biednie, ale radośnie, z miłością. Inne czasy, które już nie wrócą. Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Dobry pomysł z czernią i bielą w kolorze faktycznie byłby kicz. A tak wyszły wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie się ten dom podoba i nie uważam, że jest kiczowaty, to po prostu znaki czasu.
    Zbyszku, chyba powinieneś zmniejszyć ilość postów na stronie, bo zdjęcia się zbyt powoli otwierają.
    Serdecznie pozdrawiam z zaśnieżonego i mroźnego miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie były czasy i nic się w tym domu nie zmieniło.
      Ładowanie pewnie zależy od szybkości internetu a i zdjęcia są duże, pewnie dlatego. Pozdrawiam też z zimowego Olsztyna.

      Usuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |