czwartek, 1 stycznia 2015

Morąg wita

Wiem, że dziś pięknie nie będzie, ale przecież taki mamy stan. W Morągu jest średnio. Powróciłem tu po latach, chociaż historycznie to ani Warmia ani Mazury. Do takich miasteczek lubię pojechać lokalnym transportem, starym, trzeszczącym pekaesem lub koleją. Wybrałem oba te środki transportu. Kolej w drodze powrotnej jak zawsze z 35 minutowym opóźnieniem, autobus dotarł w miarę punktualnie. Wytoczyliśmy się z Olsztyna, kierowca, ja, starsza pani i przeboje grupy Akcent. Głośno huczy nagrzewnica, lekko falują bordowe zasłonki, spoglądam na napis "50 lat PKS", który zdobi biały zagłówek. Pamiętam piękne czasy, gdy szoferkę autobusu ozdabiały proporczyki lokalnych przedsiębiorstw, przy lusterku wisiał różaniec, sztuczne kwiaty, zdjęcie Madonny, a kierowca podczas jazdy palił papierosy. Czasami z wysokości srogo spoglądała tabliczka "Brak miejsc" stosowana szczególnie w dni targowe. Tego dziś nie było. Pozostało wspomnienie z dzieciństwa i pewien smutek. Tak sobie myślałem, jadąc na drugim siedzeniu, że zaznałem trochę szczęścia żyjąc w tamtych czasach, mam co wspominać, a to były naprawdę dobre czasy, czasy nastawione na człowieka. Bo ile to razy kierowca odkręcał tylną klamkę drzwi, żeby jej tłum nie wyrwał lub zabraniał siadania dzieciom na pierwszym miejscu przy wejściu. Wszystko z grubiańską wyższością, miał prawo, rządził.
Pogoda szalała, jak to w ostatnich dniach grudnia. Na placu dworcowym ktoś kręcił bączki beemką, stała taksówka, poza tym małomiasteczkowy marazm.
Do Morąga wybrałem się z dwóch powodów. Po pierwsze jabłecznik u cioci, po drugie kolejowy industrializm, który tkwił w mojej pamięci od kilku już lat i prosił o udokumentowanie. Kocham poniższe widoki. Cisza, czysta forma i bezgraniczna pustka. Ale o tym następnym razem.
Miasto nie zaskakuje. Ludzie pędzą przed siebie, samochody powoli toczą się po morąskich uliczkach, nad głowami gwar wron, w uchu słodki chillout. Jest ratusz z XV w., peerelowskie pomniki, kościół Piotra i Pawła z XIV w., blaszak Społem i kilka ciekawych kamienic. Reszta to nudne, nowoczesne budynki, odnowione ulice, ronda, wszechobecne igliwie, niby ładnie, jednak brzydko. Ot, taki Morąg.
Polecam się następnym razem. Wszystkiego dobrego w '15.

30 komentarzy

  1. Pięknie!!!!! Morąg kojarzy mi się z jednostka wojskową. Ale tu nigdy nie służyłem :P Na emeryturze pojadę szlakami Twoich fotek. Szcześliwego Nowego Roku!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była kiedyś taka. Wszystkiego dobrego.

      Usuń
  2. Wszystkiego dobrego :)!... Miasteczka tego typu mają swój urok... Ostatnie zdjęcie podoba mi się szczególnie :).
    Pozdrawiam, l.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Industrializmu będzie więcej następnym razem. Zapraszam i pozdrawiam.

      Usuń
  3. Niby średnio, ale z każdego miejsca potrafisz wydobyć piękno.
    Życzę szczęśliwego, udanego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna zima i jaka ogromna ilość jemioły. :) Życzę Ci Zbyszku powodzenia na ten NOWY ROK. Ciekawych wypraw, ciekawych miejsc a dla nas pięknych zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Morąg, uczą tam dzieci kochać poezję i ojczysty język. Miasteczko brzydkie i ładne, dobre przez bliskich ludzi, ciepłe przez uczucia dla nich.
    Mieszkać tam? Zanurzyć się w ciszy jest dobrze ale w ciszę wpychają się myśli ludzkie. Małomiasteczkowa mentalność, gdy wszyscy wszystko wiedzą o sobie, gdy pojawia się zawiść, zazdrość i ocena.
    Zdjęcia smutne w nastroju i jakby nostalgiczne. :) A ciasto było dobre? :) Dobrego 2015 roku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne klimaty, żal, że człowiek mieszka tak daleko...

    Nie Warmia ani Mazury? To co?

    Pomyślności:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale Wy macie tam dużo śniegu. U mnie, niestety nie ma. Miasteczko jawi się jako przyjemne. Życzę pomyślności w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nastrajasz mnie sentymentalnie... polska prowincja:) Z Warmii pochodze. Morag to miasteczko oddalone od miejsc gdzie sie wychowywalam jakies 30 km:) Kiedys mialam tam jakas rodzine, obecnie wszyscy moi bliscy z Moraga nawiali:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super zdjęcia :)
    Szczęśliwego Nowego Roku!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. krakowianka1/1/15

    niby zwyczajne miasteczko,ale ma swój urok,pewne drobiazgi,detale są tam do dziś,jakby czas sie zatrzymał...to widać na Twoich ciekawych zdjeciach...
    wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Miasta i miasteczka są różne ale Ty i tak wynajdujesz ciekawe " fragmenty". Mam nadzieję, że pobyt u cioci był udany :)
    Takie PKS-y też pamiętam i to drżenie czy "weźmie" czy nie...i proporczyki i zatrzymywanie się nie na przystankach dla znajomych..było inaczej, ciekawiej chyba.
    Przypomniały mi się też takie stare niebieskie z przyczepkami, w których chyba nikt nie miewał biletów...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bosko! Takie klimaty, łącznie z podróżą PeKaeSowo-PeKaPową lubię bardzo! Proporczyki też pamiętam, wraz z napisem 'zakaz rozmowy z kierowcą'. Aha, no i te Autosany na zdjęciach pamiętam, jak były meganowoczesnością w taborze PKS - trudno w to dziś uwierzyć.

    Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś PKS-y to stwory z innej bajki, takie puste, powolne, sentymentalne. Ale mają moc.

      Usuń
  13. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2015 :)

    Uroczo wygląda miasteczko w zimowej szacie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Życzę samych radosnych dni w Nowym Roku!!

    OdpowiedzUsuń
  15. I znów piękne zdjęcia, niektóre perełki pokazują... dokładnie mój wzrok poszukuje takich obrazów, gdy zwiedzam miasteczka:)
    Ciekawe wspomnienia, masz wiele racji co do tamtych czasów, .
    A dzisiaj - jesteśmy a zarazem nas nie ma.
    Pomyślnego roku, jak najwięcej pięknych chwil życzę. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego dobrego z nowym rokiem!
    Ślicznie wyglądają drzewa przypruszone śniegiem i otulone mrozem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Twój opis i zdjęcia i jakbym się nagle znalazła w latach 80-tych... i ta zima! Oj już nie pamiętam takich widoków, na zdjęciach wszystko wygląda nieźle, ale w rzeczywistości chyba to takie przyjemne nie jest.

    Noworoczne pozdrowienia posyłam, niech ten 2015 rok będzie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O jaka zima! Jestem w szoku:) Fajne są sentymentalne podróże...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten post to jak podróż w czasie :) Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  20. Z sentymentem wspominam czasy PRL. Mimo iż były dla nas bardzo trudne, to miały swój koloryt i humor. Ludzie, w najtrudniejszych sytuacjach, potrafią się śmiać. I tak powinno być.
    Pozdrawiam noworocznie ! Niech nie będzie gorzej niż w poprzednim roku.
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjęcia jak zwykle piękne i klimatyczne. Wszystkiego dobrego również dla Ciebie w 2015 :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiem, że jemioła to pasożyt. Ale uwielbiam takie drzewa z jemiołą jak na pierwszym zdjęciu. Im jej więcej tym lepiej.
    A jazdę starymi rozklekotanymi pekaesemi pamiętam doskonale.
    Pozdrawiam noworocznie bardzo serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nostalgiczne zdjęcia! Ja spędziłam ubiegłej zimy urlop w Morągu, w którym byłam pierwszy raz w życiu. Takie spokojne miasteczko, bez specjalnych zachwytów, choć ciekawe przecież historycznie. Dla nas- dobry punkt rozpoczęcia wycieczek po okolicach...
    Udanego, dobrego, Nowego Roku!
    m.

    OdpowiedzUsuń
  24. Morag nie zachwyca, chociaz z tym bialym mu do twarzy. Lokalny PKS, powinien stac sie atrakcja turystyczna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy widzi świat inaczej i na inne detale zwraca uwagę.

      Usuń
  25. Bardzo fajne zdjęcia.
    Ale stare autobusy! :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za życzenia. Wszystkiego dobrego w 2015. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |