czwartek, 21 maja 2015

Zespół byłych koszar przy ul. Jagiellońskiej w Olsztynie

Historia koszar przy obecnej ul Jagiellońskiej w Olsztynie (dawnej Wadąskiej) sięga roku 1905-1906. Stacjonowanie rozpoczął tu jeden z batalionów 151. Pułku Piechoty.
Budowę koszar, kolejnych w Olsztynie, postanowiono rozpocząć po południowej stronie ulicy. Zabudowa miejska kończyła się wtedy w okolicach ulicy Niedziałkowskiego. Budynki usytuowano wokół prostokątnego placu ćwiczebnego, są one trzykondygnacyjne z rozbudowanymi ryzalitami bocznymi, kryte czterospadowymi dachami z wieżyczkami, posiadają też elewacje licowane cegłą ceramiczną w kolorze czerwonym oraz elewację tynkowaną w kolorze żółtym. Do koszar należały też warsztaty, garaże, sala gimnastyczna, a po rozbudowie wzniesiono blok dla rodzin podoficerów zawodowych i blok sztabowy. Olsztyńskie pułki piechoty otrzymały w tym okresie nowe nazwy: 150. pułk zyskał miano Pierwszego Warmińskiego Pułku Piechoty, a 151. – drugiego. Ten ostatni przeniesiono kilka lat później do Mrągowa i Biskupca, a na jego miejsce sprowadzono jeden z batalionów 146. Pułku Piechoty, który rozpoczął stacjonowanie w koszarach przy ul. Jagiellońskiej 1 października 1910 roku.











Dla trzeciego batalionu Warmińskiego Pułku Piechoty wybudowano kolejne koszary. Stanęły przy tej samej ulicy, jednak trochę dalej. 
Po II wojnie światowej mieściło się tu Technikum Gastronomiczne. Obiekty (ze stajniami) wznoszono między 1910 a 1913 rokiem. W latach I wojny światowej stacjonował tu 18. Rezerwowy Pułk Piechoty. Zbudowano też dom dla rodzin wojskowych i remizę dla oddziału karabinów maszynowych. Dziś siedzibę ma tu Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP.
Powyższe koszary niszczeją w mgnieniu oka. Kilka lat temu stowarzyszenie Sadyba wystąpiło z wnioskiem o wpisanie do rejestru zabytków kompleksu powojskowego przy ul. Jagiellońskiej. Apel pozostał bez odpowiedzi, a na placu ćwiczebnym wybudowano okazałe apartamentowce. Zapewne podobny los czeka zabytkowe budynki. Szkoda tego miejsca.
https://www.facebook.com/kochamy.warmie

31 komentarzy

  1. świetne te 10 zdjęcie ulicy, magiczne :)
    Zapraszam na mojego bloga znajduje się tam katalog najlepszych blogów fotograficznych :)
    http://slit-focia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że niszczeją ale tak może byc tylko u nas serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mało dba się o zabytki. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Lubię takie miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, szkoda, że koszary niszczeją... u nas w budynkach pokoszarowych rezyduje dziś Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa...i Policja. Uratowano je przed zagładą!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w Olsztynie tak jest, to przykład gorszego gospodarowania. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ciekawe budynki, żal patrzeć jak niszczeją i jeszcze bardziej dusza boli, że nie da się ich uratować...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. I najgorsze jest to, że nic nie można zrobić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Budowle jak ludzie....z wiekiem potrzebują większego wsparcia i troski. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. krakowianka21/5/15

    apartamentowce nie tworza klimatu...szkoda starych zabytkowych budynków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dają pieniądz, widocznie o to chodzi.

      Usuń
  9. Lubię gdy takie wiekowe budynki znajdują nowe zastosowanie. Przykro jest gdy niszczeją ciekawe budynki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. krakowianka21/5/15

    apartamentowce nie tworzą klimatu...szkoda zabytkowych budynków...

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabudowania z historią. Ząb czasu odcisnął się na nich mocno.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak za PRL-u. Nikt nie pyta nikogo o zdanie. Każdy robi, co chce!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta epoka ma na sumieniu wiele zniszczonych budynków. I są to nie tylko warmińskie pałacyki, ale też śląskie. Pozdrawiam

      Usuń
  13. Historia przeplata się z współczesnością.., ciekawy post..., pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba tego nie widziałam w realu. Trzeba będzie się wybrać ponownie do Olsztyna. Odświeżyć pamięć, zobaczyć nowe miejsca.
    Pokazywałam koszary w Augustowie. Też arcyciekawe.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajnie wygląda ta ściana z praniem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja ubolewam nad tym, że koszary niszczeją...świetne kadry, to tak na marginesie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zniszczone budynki mają swój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne są takie miejsca
    Super zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Strasznie mnie wkurzają wyburzenia historycznych budynków!!!!!!!!!!!!!! To samo jest w Warszawie. Nie szanujemy naszej historii, kultury. Czytałem kiedyś, że większość zabytków u nas zniknęła nie W WYNIKÓW WOJEN tylko z naszej woli. Woli władzy, która sami wybieramy. Beton, stal, aluminium. To jest najważniejsze. A Olsztyn kojarzy mi się nieodłącznie z wakacjami, urlopami. Pozdrawiam z Warszawy pozbawianej nadal zabytków. Przemysłowych.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  20. W moim mieście wiele zabytkowych budowli niszczeje ale są i takie gdzie odnowione zamieszkane są i za niemałe pieniądze, jak choćby słynny Księży Młyn, pobudowany z czerwonej cegły, gdzie fabryka, domy dla pracowników, przedszkola, szkoły, łącznie ze strażą pożarną i szpitalem, pobudował znany fabrykant pod koniec XIX wieku. Właściwie było ich dwóch, fabrykantów.
    Szkoda że niszczeją budynki które przecież można by wykorzystać dla ludzi.
    Zdjęcia Twoje oddają klimat i smutny nastrój. A ja koniecznie muszę udokumentować piękno odzyskane, czyli Księży Młyn, bo to kiedyś nad rzeką Jasień był młyn. A piękno odzyskane? bo czerwone cegły są jak nowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak źle. Wiele pięknych olsztyńskich zabytków zostało odrestaurowanych. Warto wspomnieć tartak, koszary przy Niepodległości, willę Wilhelminę, etc. Ale udokumentować musisz, koniecznie.

      Usuń
  21. Własnie niedawno zauważyłam, że piękne zabytkowy domek /kręcono w nim film "Dyrygent" z Johnem Gielgudem, Andrzejem Sewerynem i Krystyną Jandą/ chyli się ku upadkowi. Mieścił się tam zarząd jakiejś niewielkiej firmy, a teraz nawet drzwi nie ma i koty z psami i z bezdomnymi tam rezyduję. Pewnie też go zburzą.
    Szkoda takich budowli.
    Pozdrawiam i dziękuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. EMERYT29/5/15

    Trzeba pisac i apelować co jeszcze z koszar pozostało,bo to co dzieje się w Olsztynie z zabytkami (a właściwie celowym ich zaniedbywaniem,by same popadły w ruinę)woła o pomstę.Przykładem jest choćby stara zajezdnia tramwajowa zburzona po to aby wybudować stację benzynową.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wielka szkoda, budynek ma bardzo ciekawą daleką historię, bryła piękna, ginie w oczach.
    Łatwiej jest wybudować nowe niż zachować pamiątki przeszłości.
    Bardzo ciekawy wpis, dziękuję, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń