wtorek, 10 maja 2016

Sanktuarium w Krośnie k. Ornety, Motomajówka Warmińska

Sanktuarium w Krośnie zbudowano, wzorując się na świątyni w Świętej Lipce. Wieś założono w tym miejscu w 1384 roku na miejscu pruskiej osady. Nazwę wzięła od nazwiska jej pierwszego właściciela, Johanna von Crossen.  
Legenda głosi, że w nurcie płynącej przez Krosno Drwęcy Warmińskiej znaleziono cudowną figurkę Matki Boskiej. Najpierw zbudowano drewnianą kaplicę, w której umieszczono otaczaną kultem figurkę, potem kościół. Figurka zniknęła w 1945 roku. Nie wiadomo czy została ukryta, czy ukradziona  przez jakiegoś rosyjskiego żołnierza. 
Obecnie istniejący kościół i jego otoczenie zbudowano na dębowych palach. Budowniczym był Hans Christopher Reimers z Ornety. Budowę samego kościoła zakończono w 1720 roku, a wykańczanie wnętrza i zdobienia fasady w 1759 roku.
Samo sanktuarium to piękny lecz bardzo zaniedbany obiekt. Nie ukrywam, że wolę taki stan niż idealną architekturę, ale to moje osobiste preferencje. Zapewne jeszcze zajrzymy dogłębniej do jego murów.
Motorem do organizowania tu zlotów i majówki był nieżyjący już ksiądz Andrzej Krużycki – kustosz krośnieńskiego sanktuarium. Był motocyklistą i prezesem klubu motorowego "Drager" w Ornecie, proboszczem parafii w pobliskim Opinie. W tym roku odsłonięto tablicę na jego cześć.
Ze wszystkich warmińskich sanktuariów, Krosno jest dla mnie najbardziej metafizyczne. Sami porównajcie je do Stoczka Klasztornego, Świętej Lipki, Głotowa czy Gietrzwałdu.
Bardzo peryferyjny klimat, trochę odpustowy, a oprócz motorów pojawiły się też auta. Garbus z przyczepą, wyśmienity okaz, oraz kilka samochodów marki GAZ.
Bywajcie na Warmii.
https://web.facebook.com/kochamy.warmie?_rdr

25 komentarzy

  1. Piękne miejsce, no i świetne zdjęcia,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. EMERYT10/5/16

    Cuda na kiju. Chetnie wsiadłbym na takiego Harleya.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kościół bardzo oryginalny. Dobrze jest kiedy ksiądz ma pasję bo wtedy oddaje się swojemu powołaniu i swojej pasji zarazem. W mojej parafii mieliśmy księdza, który grał w piłkę nożną. Już dawno został proboszczem w innym kościele i nadal jest w czołówce najlepszych piłkarzy nożnych wśród księży. Natomiast kielecki biskup pomocniczy pasjami jeździ na rowerze organizując lokalnej młodzieży rajdy rowerowe.
    Świetny wpis.
    Pozdrawiam serdecznie..:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak powinno być, księża powinni mieć pasje i zarażać tym ludzi. Też znam księdza piłkarza :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Bardzo fotogeniczne miejsce z ciekawa historią

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam to miejsce znam i to bardzo dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sanktuarium wygląda na warte zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Motor" a kilka znaczeń raz jako zachęta do działań a i motocykl, pojazd, wiem jeżdżący wolą określenie motory :)
    Miejsce piękne, potrzebujące na pewno wsparcia i tego by byli tam ludzie, by odwiedzali to miejsce.
    Powstało wiele nowych kościołów, a dawne miejsca kultu popadają w niebyt, świetnie, że są pasjonaci, wizjonerzy potrafiący posługę łączyć z pasją, jak napisała Jola. A środki, choć pewnie nie za duże trafiają choćby na wsparcie remontowe. Wszystko z pożytkiem dla duszy i dla miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Remontu życzyłoby sobie wielu. Mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi.

      Usuń
  8. Ciekawa historia piekny jak zawsze fotoreportaż serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne ujęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja byłem nieco ambitniej, na rowerze. Kościół zamknięty był na cztery spusty, cisza i spokój, bo 5 rano była.
    Co jest pociągającego w takim najeździe stonki? Nie ważne: pieszej, rowerowej, motocyklowej, samochodowej? Spędy mają różne oblicza, ale wspólny mianownik. Potrzeba zaspokojenia przynależności plemiennej? Uwielbienie dla zgiełku i tłoku? Pytam z ciekawości, bo nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni wolą się alienować inni nie, taka już ludzka różnorodność.
      Byłem w Krośnie dziesiątki razy i takiego zamknięcia wolałbym unikać. Tym razem można było zwiedzić wszystko dogłębnie.
      A wspólnym mianownikiem była pasja proboszcza. Jedni wolą tylko patrzeć przez stereotypy, inni doszukują się w takich wydarzeniach głębszych treści. Polecam to drugie.

      Usuń
    2. EMERYT14/5/16

      Kosciół to wspólnota, czytelnik tego nie wie?

      Usuń
    3. Zasada jest jedna w przyrodzie, bez własnego stada, plemienia nie przeżyjesz.
      Odmieńcy, pojedyncze sztuki nie przeżyją, dotyczy to też ludzi...
      Nie rozumiesz, będzie ciężko w życiu ;-)
      Odpowiedź do Patrioty pejzażu :-)

      Usuń
  11. Muszę sprawdzić w internecie, skąd pochodzi nazwa Krosna nad Odrą, które znajduje się dość blisko mojego miasta. Zawsze wydawało mi się, że od rzeczownika pospolitego, ale z Twego postu wynika, że mogę się mylić.
    Nie przepadam za hałasującymi motocyklami i szalonymi motocyklistami. Kiedyś przewróciłam się razem z junakiem mojego kuzyna, a to przecież niesamowicie ciężki motocykl.
    Pozdrawiam majowo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już sprawdziłam, jednak miałam rację, nazwa pochodzi od krosna tkackiego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba powinnam wreszcie zacząć bywać.
    Pozdrawiam
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Warmii oczywiście :-)))

      Usuń
  14. W Świętej Lipce byłem dwa razy odpoczywając na Mazurach. Na fotkach widzę Junaka. pamiętam na naszych szosach Junaki trzykołowe z budka towarowa oraz junaki z koszem :) I już u Was na Warmii zaczyna się sezon :) Może tam się pojawie.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię zwiedzać ale sanktuaria są najczęściej zamknięte, kiedyś kościół w Suserzu był otwarty dla potrzebujących skupienia czy modlitwy, dziś jest zamknięty. Suserz za Żychlinem tam na pagórku ukazała się Matka Boska, szczęśliwie niedaleko pałacu, więc marszałek Konfederacji Barskiej ufundował kościół i cudowny obraz. Niezwykle to było miejsce, tak długo jak piękny człowiek jakim był poprzedni proboszcz tam gospodarzył, dziś gospodarzy tam alkoholik ścigający się po pijanemu na wąskich drogach z innymi kierowcami. :(
    Pasje są nam potrzebne do życia jak powietrze.
    Dobrego wszystkiego Zbyszku, Ty masz pasje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna barokowa świątynia. Najbardziej metafizyczna spośród kilku wymienionych - to ciekawe; może kiedyś sprawdzę osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, nie było mnie u Ciebie dość długo. Dokładnie, nigdzie mnie nie było. Zmieniałam miejsce zamieszkania.
    JUż jestem i powiem Ci, ze te romańskie podcienia są zachwycające:)))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obawiam się, że mój komentarz zniknął!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romańskich podcieni będzie więcej niebawem, zapraszam. Pozdrawiam

      Usuń