sobota, 27 sierpnia 2016

Krajobraz po burzy, mgła, reszta z braku laku

Dzisiaj na blogu trzy warmińsko-mazurskie tematy. 
Zapraszam na kolejny odcinek serialu poświęconego miejscom w których bywam, napompowanego do przesady zdjęciami, a nawet przerażającego. Poniżej zdruzgotany fragment Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, następnie mgły o poranku sunące nisko nad ziemią i cała reszta fotograficznych spostrzeżeń. Zatem nie rozdrabniam się dalej, zapraszam do lektury.
Burze i nawałnice, trąby powietrzne, grad. Siła wiatru była tak duża, że wyrywała drzewa z korzeniami oraz łamała je na różnej wysokości. Wiatr nie oszczędził transformatorów, linii energetycznych, dróg. Z wstępnych szacunków wynika, że do pozyskania będzie około 17 tyś. m3  drewna. Domy w kilku wsiach pozostały na szczęście w całości.
Za to o poranku cisza i lekkie zamglenia. Mgła przesuwająca się nisko, pachnąca wilgocią, trawą, grzybami, płynąca prosto z lasu. Do tego zdewastowane ogrodzenia z siatki, płoty, ścieżki nad rzekę. Uwielbiam je. Właśnie to są miejsca na Warmii, które lubię w ostatnich dniach sierpnia. Na końcu kamienna droga na Wojtkowiznę.
A do południa już ciepłe słońce grzało w plecy. Udało mi się zjeść słodkie maliny rwane prosto z krzaka i coś sfotografować. Wprawdzie do dyspozycji była tylko stałka, ale jeśli się ją odwrotnie zamocuje można spojrzeć na owady nieco bliżej. Miał być rowerowy wypad do Stębarka, czytaj Muzeum bitwy pod Grunwaldem, ale życie pisze inne scenariusze, czytaj koleżanka Hanka zwichnęła bark. Zatem z braku laku Jaszczurka zwinka, motyle czerwończyk dukacik i czerwończyk uroczek oraz smaglec ogonokleszcz sfotografowany w okolicy Orzechowa. To ważka spotykana głównie w Karpatach oraz na Pomorzu i Mazurach. W pozostałej części kraju występuje w rozproszeniu. Zjawił się też dzięcioł duży. Na niebie oprócz bocianów Airbus A320 lecący z Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury na lotnisko Luton w Londynie. Do tego malowanie wiejskich płotów gratis, a co, można malować dachówki, przystanki, zatem można też płoty. Pieprzniki jadalne vel kurki uwielbiam, te akurat z okolic wsi Kurki na pograniczu Warmii i Mazur. A grzybów w tym roku ci u nas dostatek, jest ciepło i pada deszcz, zatem wszystko rośnie na potęgę.

Rozpiętość skrzydeł 85 mm, nastroszone skrzydła pokryte rudymi włoskami, mimetyzm to cechy charakterystyczne owadomotyla nastrosza topolowca. Motyle te spędzają dzień, siedząc na pniach drzew, najczęściej topoli lub wierzb. Nocą żywią się ich liśćmi. Są trudne do zauważenia dzięki maskującej barwie górnych skrzydeł. Zjawisko takie nazywane jest mimetyzmem. 
Nastrosz topolowiec należy do rodziny zawisakowatych, charakteryzuje się masywną budową ciała. To najszybciej latające motyle. Nawet na długich dystansach mogą osiągać prędkość do 50 km/h, a nawet 65 km/h, wykorzystując maksymalnie siłę nośną wiatrów, natomiast w porze bezwietrznej ich przemieszczanie się ma ograniczony charakter.
Pokarm pobierają podobnie jak kolibry, zawisając w powietrzu dzięki szybkim trzepoczącym ruchom skrzydeł.

A następnym razem zamykamy sezon, czyli będzie dużo spokoju i ciszy. Bywajcie na Warmii.

22 komentarze

  1. Przepiękne zdjęcia Warmii pełnej zabytków oraz przyrody.
    Na pewno się jeszcze na niej zjawimy.
    Warmia jest po prostu piękna.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby cokolwiek napisać na temat Twoich rewelacyjnych zdjęć, muszę wyłączyć krzyczącego w tv Antoniego Macierewicza, któremu chyba nikt nie powiedział, że gdy ma mikrofon, nie musi krzyczeć. No, już mam ciszę, jedynie za otwartymi drzwiami balkonowymi słychać jadące bez przerwy samochody. Przy takim hałasie mam ochotę wyprowadzić się na wieś i podziwiać uroki okolicy.
    Mgły iście młodopolskie, natura prześliczna, nawet daruję Ci tę zwinkę, bo wcześniej ostrzegłeś, więc się w nią nie wpatrywałam, choć kiedyś taka żyła na mojej działce i codziennie mnie straszyła, wyskakując niespodziewanie z truskawek.
    Przerażające skutki burzy, długo trzeba będzie po niej sprzątać.
    Życzę miłego końca wakacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne mówi w słusznej sprawie :) Zwinek jest w tym roku sporo, w zasadzie nie ma dnia, żebym ich nie spotykał. Ale to beztroskie jaszczurki, chociaż i ugryźć potrafią :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Szkoda. Piękne drzewa...ale "dęby napiwodzkie" ostały się mam nadzieję. I aż dziś, że padły wielkie drzewa a takie małe żyjątka przetrwały nawałnicę. Zdjęcia jak zwykle z cudownym nastrojem i wyczuciem miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej, wszystko szło trasą Butryny-Jedwabno-Szuć-Kot-Małga.

      Usuń
  4. Jak poprzednio, świetne zdjęcia, oddają nieźle nastrój. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia. Jak zawsze.
    Krajobraz po nawałnicach jest przygnębiający.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet po nawałnicy jest tam pięknie. Domki drewniane i las, uwielbiam. A mgły boskie. Widzę, ze grzybki macie w lesie. Mogę zbierać je nawet codziennie. Maliny też jadam z krzaka, teraz są słodziutkie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie zdjęcia wspaniałe!
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie tam, znów zachwycasz zmysłem obserwacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. ...poraniony ten las, strasznie, aż żal patrzeć :( Mgliste krajobrazy natomiast jak zwykle zachwycające! Fotografie jak zwykle kapitalne!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakaż ona piękna ta ćma owado -motyl. Chciałabym ją spotkać i ... pogłaskać. :) Czemu takie wichry u nas, czy tak drzewiej bywało? Pamiętam burze gwałtowną na wsi u dziadków, tam do tej pory są wielkie lasy, ale nie pamiętam by wyrywało drzewa z korzeniami.
    Zdjęć jak dla mnie i tam mało, wszystkie kilkakrotnie oglądam. :)
    Ciepło pozdrawiam wieczorem letnim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak mięciutka była :) A klimat rzeczywiście zmienny jest i aż przerażający. Domy stały zaledwie kilka metrów dalej. Pozdrawiam z Warmii.

      Usuń
  11. No kurcze...przedstawiasz tutaj niesamowita wiedze o owadach- latajacych stworkach... to moze ja w innym desen. Tez o latajacym stworze. Ten rozowo bialy samolot to z wegierskiej firmy obslugujacej lotniska Europy wschodniej i zachodniej. Firma zwie sie Wizz. Lataja te stworki z Dortmundu do Gdanska, Katowic, Krakowa. Do Szwecji z Gdanska lataja...widocznie i Anglie obsluguja:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leciałem w tym roku Wizz Air do Bratysławy. Podróż szybka i komfortowa, polecam.

      Usuń
  12. Zdjęcia po katastrofie huraganowej pokazują, że z siłami przyrody nie mamy żadnych szans.
    Za to te cudne, zamglone są uspakajające.
    Jak zwykle u Ciebie są też intrygujące ujęcia - to te dwa rewelacyjnie połączone zdjęcia samolotu i ptaka - super!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne zdjęcia nawałnicy -żal serce sciska kiedy burza narobiła tyle szkód pieknie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. moje dziecko na widok nastrosza dostałoby histerii :>;)
    ależ ta burza szkód narobiła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje nauczyłem ciekawości do takich stworów. Zatem nie było źle. Ale czasami lepiej nie dotykać.

      Usuń
  15. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczne zdjęcia. Aż mam ochotę rzucić wszystko i pójść w las. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zawsze piękne zdjęcia :) Piękny jest las w Twoim obiektywie :)

    OdpowiedzUsuń