niedziela, 19 lutego 2017

Rzeka Wadąg, kościół w Dywitach


Wadąg to rzeka w północno-wschodniej Polsce. Bierze ona swój początek w jeziorze Wadąg, wpływa do Łyny jako jej prawy dopływ w granicach administracyjnych Olsztyna. Wypływa natomiast jako Kanał Dymerski na południowy wschód od Biskupca, przepływając przez jeziora Kraksy, Dadaj, Tumiańskie. Jej główny odcinek płynie przez tereny leśne, kamieniste dno i szybki nurt tworzą bystrza. W początkowym i końcowym biegu, w wyniku istniejących elektrowni, Wadąg tworzy rozlewiska.

Wsłuchany w twą cichą piosenkę, wyszedłem na brzeg pierwszy raz. Wiedziałem już rzeko, że kocham cię rzeko, że odtąd pójdę z tobą. O, dobra rzeko. O, mądra wodo. Wiedziałaś, gdzie stopy znużone prowadzić, gdy sił już było brak. Brak. /Wojciech Jarociński, Wolna Grupa Bukowina/


W drugiej połowie lat 60-tych ubiegłego wieku realizowano w Olsztynie kultowy film Stawka większa niż życie. Most pomiędzy Olsztynem a Dywitami grał finałową rolę w scenie pościgu w odcinku Podwójny nelson. Jest to scena przedstawiającą staczające się ze skarpy auto i to właśnie była skarpa przy tym moście. Ten fragment znalazł się dodatkowo w czołówce serialu. 
Trochę historii. Zanim podjęto decyzję o budowie mostu mieszkańcy Dywit i okolic przez stulecia korzystali wyłącznie z mostu w miejscowości Wadąg, który nosił nazwę Königsbrücke czyli most królewski, ponieważ przebiegał tamtędy główny trakt komunikacyjny z południa Prus Wschodnich do Królewca. Skrócenie drogi było trafną decyzją. W 1859 r. rozpoczęto budowę nowego traktu i zarazem mostu. Ten jednak po bardzo krótkim czasie eksploatacji zawalił się. Ponowne przywrócenie komunikacji nastąpiło jesienią 1862 r. Prace prowadzone były pod kierunkiem mistrza budowlanego Fölsche. W roku 1934 wykonano w tym miejscu kolejny most, do tej budowy użyto bloków granitowych, cegieł oraz żelbetu. Następne prace przeprowadzono wkrótce po drugiej wojnie światowej w 1949 r. Po modernizacji most wykonany był z ceglanego łuku, wspartego na kamiennych przyczółkach. Ze względu na postępujące uszkodzenia ceglanego sklepienia w 1975 roku nad obiektem nadbudowano tymczasową, składaną konstrukcję stalową, a od 1985 roku most został zamknięty dla ruchu kołowego. W latach 1986-87 całość przebudowano, zmieniając strukturę i gabaryty do stanu widocznego na zdjęciach. A na filmowym kadrze spadający samochód z nadradcą Gebhardtem.
Przy brzegach rzeki Wadąg, kierunek Elektrownia Łyna. Zobacz: Elektrownia Łyna w Olsztynie.
Żyją tu też bobry. Kilkaset lat temu uznawano je za ryby, przez wieki polowano na nie, dziś wiemy, że są ssakami, największymi gryzoniami Europy i podlegają ochronie prawnej. Bóbr buduje tamy i kanały, nawadnia tym samym tereny suche i przyczynia się do zmiany ich ekosystemu. Jest bardzo rodzinny i żyje ze swą drugą połową aż do śmierci. Nie opuszcza także raz wybranego miejsca żeremia. Populacja bobrów na Warmii i Mazurach szacowana jest na ok. 7,5 tys. osobników.
Kilka kilometrów dalej wkraczamy do Dywit, podolsztyńskiej gminny i spoglądamy na kościół. Pierwsza gotycka świątynia poświęcona św. Apostołom Szymonowi i Judzie Tadeuszowi została wzniesiona w wieku XIV i przyłączona do dekanatu dobromiejskiego. Wieża została wybudowana na przełomie XV i XVI w. W 1893 r. rozebrano kościół, pozostawiając wieżę. Nowy konsekrował 25 X 1897 r. biskup polowy Adolf Namszanowski. Jego budowniczym był ks. Józef Rapierski, który wyposażył także wnętrze. Neogotycki ołtarz, figury apostołów, konfesjonał i chór wykonały zakłady snycerskie z Królewca. Szkoła wrocławska wykonała witraże, a szkoła śląska obrazy drogi krzyżowej i obrazy bocznych ołtarzy. Projektantem był oczywiście Fritz Heitmann z Królewca, który projekyował wiele ceglanych kościołów na terenie diecezji warmińskiej i wykorzystywał elementy zaczerpnięte z architektury Prus Krzyżackich. Zobacz: Jonkowo – kościół pw. św. Jana Chrzciciela | Olsztyn – kościół pw. NSPJ. Cytując za Leksykonem Kultury WiM, jest to kościół orientowany, neogotycki, trójnawowy, halowy. Wzniesiono go z czerwonej cegły na rzucie prostokąta o wymiarach 40m x 17m. Po stronie wschodniej znajduje się prosto zamknięte prezbiterium, od zachodu do korpusu budowli przylega kwadratowa wieża o sześciu kondygnacjach. Jej dolne piętra ozdobione zostały blendami ostrołukowymi i bliźnimi półkolistymi wnękami oraz tynkowanym fryzem opaskowym. Całość nakryto dachem dwuspadowym ze szczytami schodkowymi i zwieńczono czterometrowym krzyżem oraz chorągiewką z kutego żelaza z datą 1894. Również korpus nawowy oraz prezbiterium ozdobiono licznymi blendami ostrołukowymi i bliźnimi półkolistymi, tynkowanymi wnękami, wklęsłymi fryzami i schodkowymi szczytami. Całość przykryto dwuspadowym dachem z dachówki. W nawie głównej zastosowano sklepienie gwiaździste, sześcioramienne, w nawach bocznych – krzyżowo-żebrowe.
Dywity, Warmia południowa. Nazwa wsi Dywity pochodzi od słowa Dywitzen, co w języku pruskiego plemienia Warmów oznacza Góra Boga. Wieś wzmiankowana w roku 1354, lokowana w 1366 r. i do roku 1772 r. należała do kapituły warmińskiej. 
Powyżej nisza blendy i rzeźba Najświętszego Serca Pana Jezusa. Korpus kościoła bogaty jest w tynkowane wnęki oraz różnego rodzaju sterczyny.
W niszy plebanii kolejna rzeźba oraz kapliczka warmińska przy kościele.
Budynek starej szkoły. Polska szkoła w Dywitach została zorganizowana w 1945 roku. Budynek został wybudowany w pierwszych latach XX wieku, w miejscu uprzednio spalonej szkoły, mieszczącej się w budynku drewnianym. Na ówczesne czasy był to obiekt nowoczesny, o dwóch salach lekcyjnych i  mieszkaniach dla dwóch rodzin nauczycielskich. W późniejszych latach szkołę rozbudowano.

Warmiński Zodiak, czyli 12. miast Warmii:

Orneta (niem. Wormditt) 12 sierpnia 1308 – na ten dzień datowana jest pierwsza wzmianka o osadzie Orneta.  9 lat później powstały mury obronne i rozbudowany został zamek. Kilka następnych lat to budowa kościoła farnego w mieście, ratusza, istniał tu też szpital św. Ducha średniowieczny szpital ornecki.Więcej: Orneta.

21 komentarzy

  1. Cóż ja też po raz pierwszy "stanęłam" i wysłuchałam piosenki ...piękne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Urokliwe są miasta i wsie Warmii. Zakochałam się w Warmii, zwiedziłam tylko jej niewielki fragment, a i tak chciałabym tu ponownie wrócić. Może kiedyś to moje ciche marzenie się spełni. Tak pięknie ją nam przedstawiasz Zbyszku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę zatem spełnienia marzeń.

      Usuń
  3. Piękna rzeka, tylko rusałek brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poznałam kolejny kawałek Warmii..,ciekawy post z ładnymi kadrami.., bobry u nas też się rozgościły i niszczą piękne drzewa.., pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie tylko jeziora są u Was piękne. Rzeka Wardęga jest wspaniała.
    A do tego kapliczki, kościół i mnóstwo detali. Wspaniałe zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Powiem Ci, że bardzo lubię takie posty. Nie dość, że te zdjęcia są piękne, to jeszcze tekst jest bardzo interesujący :)Dużo się dowiedziałem, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne fotki oddające rzeczywistość. Pamiętam ta sekwencje z mostem ze "Stawki większej niż życie" Bobry też potrafią niszczyć okolice. Myślę tu o wycinaniu drzew. U nas w Towarzystwie Wędkarskim na północnym Mazowszu powycinały drzewa wokół stawu. Zrobiło się łyso i nieładnie. To takie inne trochę spojrzenie na rzeczywistość.
    Pozdrawiam serdecznie z Mazowsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura rządzi się swoimi prawami, nie ma rady na bobry, powinno się je wyłapywać. Pozdrawiam

      Usuń
  8. EMERYT21/2/17

    czuć przedwiośnie w przyrodzie.
    W Pasłęku śniegu już brak .

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy22/2/17

    UWAGA Ponad 1,7 tysiąca bobrów w województwie warmińsko-mazurskim i ponad 2 tys. w woj.mazowieckim może zostać odstrzelonych w ciągu najbliższych 3 lat. Zgody na to wydali regionalni dyrektorzy ochrony środowiska w Olsztynie i Warszawie.
    Jeśli chodzi o woj. warmińsko mazurskie, działania będą prowadzone w powiatach: bartoszyckim, braniewskim, działdowskim, elbląskim, ełckim, giżyckim, gołdapskim, iławskim, kętrzyńskim, lidzbarskim, mrągowskim, nidzickim, nowomiejskim, oleckim, olsztyńskim, ostródzkim, piskim, szczycieńskim i węgorzewskim.
    Odstrzał prowadzony przez myśliwych z Polskiego Związku Łowieckiego realizowany będzie przede wszystkim na terenach użytkowanych gospodarczo, żeby pod płaszczykiem chronić sady, stawy rybne oraz uprawy rolne.
    WYRAŹMY STANOWCZE NIE TAKIM DECYZJOM!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak co roku odstrzały bulwersują. Tak jest w przypadku bobrów, kormoranów, dzików, czytałem też o wilkach. Możemy tylko pisać petycje. Powinno się zastosować bardziej humanitarne metody.

      Usuń
  10. Gdy zobaczyłam te uszkodzone przez bobry drzewa, najpierw pomyślałam, że to robota ministra Szyszki i jego pilarzy;)
    Kiedyś przy szkołach budowano lub wykorzystywano stare budynki jako domy nauczycielskie, przy mojej pierwszej wiejskiej podstawówce tak było. Nie wiem, jak jest teraz, ale chyba nie ma czegoś takiego.
    Pamiętam,jak pisałeś o tym słynnym moście i ilekroć oglądam jakiś stary odcinek "Stawki", to zawsze przypominam sobie ten Twój dawny post i mój komentarz o tym, że znam miejsce, gdzie kręcono "Czterech pancernych".
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można żartować, ale naprawdę piłuje się na potęgę. Każdy kto może, usuwa drzewa ze swoich posesji. I z jednej strony robi to na swoim terenie, zatem powinien mieć prawo, z drugiej ochrona środowiska.
      Most rzeczywiście wystąpił tu już latem, ale przy okazji rzeki Wadąg wspominam o nim ponownie. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Zawsze mi jest miło u Ciebie gościć, Zbyszku,
    nie zawsze mam czas, niestety, ale jestem,
    podziwiam wiedzę i zdjęcia i przesyłam
    moc pozdrowień, j.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo inspirujący materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wadąg jest zajmujący. Ciekawym czy ktoś pływał kajakiem. W starych przewodnikach ostrzegano przed bystrzami wśród głazów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne fotografie.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepięknie. Uwielbiam wracać do Twego bloga. :)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |