niedziela, 20 maja 2018

Kościoły gminy Kiwity

W Kiwitach mieszka ok. 500 osób. Wieś położona jest na trasie Lidzbark Warmiński-Bisztynek. Miejscowość powstała w 1308 roku, a już trzy lata później została zniszczona przez oddział Witenesa, wielkiego księcia litewskiego, brata stryjecznego Giedymina. Kiwity ponownie lokował w 1319 biskup warmiński Eberhard z Nysy. Funkcjonował tu znany w okolicy młyn i karczma.
We wsi znajduje się zabytkowy kościół gotycki pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła. Budowany był w latach 1350-1370 z czerwonych palonych cegieł, a gruntownie odnowiony w 1862 roku. We wnętrzu ołtarz główny z późnogotycką figurą Madonny z Dzieciątkiem z ok. 1500 roku, późnobarokowa ambona wykonana w warsztacie Jana Zachariasza Freya, z około 1790 roku. Dawniej w murze kościoła znajdował się relief przedstawiający szkielet, tzw. Śmierć z Kiwit. Na całej Warmii znane było powiedzenie, kiedy chciano określić człowieka bardzo szczupłego, "wyglądasz, jak śmierć z Kiwit''. To określenie odnosi się do mierzącego 65 cm kościotrupa, który z kosą, na pamiątkę pustoszącego napadu Litwinów z 1311 r., spogląda na wieś z niszy nad wschodnim portalem centralnym przy kościele czytamy na stronie parafii.
Gdyby kogoś zainteresował temat śmierci, szczególnie Śmierci z Kiwit to zapraszam do Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku. W dawnym Szpitalu św. Ducha wystawa Personifikacja śmierci, a na niej kopia Śmierci z Kiwit rzeźby z bramy cmentarnej przy kościele w Kiwitach.

W sąsiedztwie sanktuarium maryjnego w Stoczku Klasztornym znajduje się zabytkowy kościół w Krekolach, w którym wierni gromadzą się na nabożeństwach. Lokalizacji wsi dokonał w roku 1336 Henryk Luter, wójt warmiński. Natychmiast zaczęto budować także świątynię. To typowy kościół warmiński: murowany z cegły, salowy, z przybudówkami – od północy znajduje się zakrystia, a od południa krucha. Przy wieży, ulokowanej po stronie zachodniej, mieści się kaplica chrzcielna. Narożniki korpusu nawowego opięte zostały szkarpami, które w zwieńczeniach przechodzą w sterczyny. Budowę kościoła przeprowadzono najprawdopodobniej w latach od 1336-1346. Jego konsekracji dokonał biskup Franciszek Kuhschmaz w 1425 roku, ponownie, po zniszczeniach, Marcin Kromer w 1582 r. W XVIII wieku w świątyni przeprowadzono mnóstwo prac remontowych, z tego okresu pochodzi większość obecnego wyposażenia kościoła.
Chorągiewka z datą 1725 i herbem Potockich wskazuje, że świątynia była odnawiana staraniem biskupa Teodora Potockiego. Powyżej też święty z barankiem, a baranek to symbol Warmii.
Ołtarz główny jest bogato zdobiony dekoracją akantową, z rzeźbami czterech Ewangelistów, datowany na początek XVIII w. Ołtarz boczny lewy i prawy, późnobarokowy, ufundowany przez biskupa Krzysztofa Szembeka ok. roku 1740. Ambona późnobarokowa z roku 1728 z rzeźbami czterech Ewangelistów i św. Wawrzyńca. Chór muzyczny wsparty na kolumnach, o wybrzuszonym parapecie i znajdujący się na nim prospekt organowy pochodzą z I połowy XVIII wieku.
2 km dalej wieś Samolubie, która została założona w latach 1333-1342 przez Henryka Lutra. W 1903 r. na terenie parafii w Samolubiu powstała kaplica katolicka pod wezwaniem św. Wojciecha, która została wybudowana w stylu neogotyckim, rozbudowano ją później do rozmiarów kościoła. Jest on zbudowany z cegły, na planie podłużnym z wyodrębnionym prezbiterium i dołączoną zakrystią. Nad frontową fasadą przysłoniętą chórem, wznosi się latarenka z dzwonem. Okna są łukowe, niektóre z witrażami.
Stoczek Klasztorny to już inna bajka. To mój drugi dom. Lubię miejscową ciszę, niespieszność, przyrodę oraz bicie kościelnych dzwonów. Ich dźwięk roznosi się po całej okolicy, później niknie gdzieś w przestworzach. To ważne miejsce warmińskiej wiary, bo przecież Warmia to Święta Warmia. 4 km dalej znajduje się kościół w Kiwitach, a na północ kościół w Krekolach. Jest też kaplica w Napratach. Powstanie sanktuarium związane jest z sytuacją polityczną Rzeczypospolitej w XVII w. Matka Pokoju miała strzec granic przed najazdami i wojnami. Świątynia została wybudowana w 1641 roku, a w 1672 roku został zorganizowany w Stoczku klasztor liczący kilkunastu księży i kilku braci. Klasztor powiększano aż do 1717 r. Od 1826 do 1920 roku świątynia podupadała, następnie zajęli się nią ojcowie franciszkanie, a dopiero w 1972 roku księża marianie sprawujący tu opiekę do dziś.
Żegoty to niewielka miejscowość znajdująca się przy drodze z Jezioran do Lidzbarka Warmińskiego. Obecnie istniejący kościół wzniesiono w latach 1909-1910. To obiekt wybudowany w stylu neogotyckim, z czerwonej cegły o trójnawowej hali, z wydzielonym prezbiterium i wieżą. Wnętrze świątyni przykrywa sklepienie żebrowe. 
W narożach murowanego ogrodzenia świątyni pw. św. Jana Ewangelisty znajdują się cztery kapliczki. W nich barokowo-ludowe rzeźby wykonane w XIX w.

11 komentarzy

  1. Jakie piękne zdjęcie nagłówkowe, lato :-)
    jak ktoś się wychował na Warmii,
    to zawsze pozna na zdjęciach te Kościoły, Ratusze i budynki,
    takie to jest charakterystyczne :-)
    Świetne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, to charakterystyczne elementy krajobrazu kulturowego Warmii. Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  2. Przepiękne fotki. Bardzo lubię czerwoną cegłę. Już niedługo tutaj będą turyści. Nadchodzi czas urlopów i wakacji. Bywałem tu z rodzicami. Potem z synem i żoną. W okolicach Biskupca i Jezioran. Pozdrowienia serdeczne
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  3. Kościoły to mój ulubiony temat, wręcz fascynacja. Pokazane przez Ciebie przeważnie wiekowe świątynie na pewno mają swoją wiekową historię.
    Bociuś na pierwszym zdjęciu wygląda, jakby był na kapliczce z MB. Drugie zdjęcie bociusia zdradza jego zameldowanie. Bo to chyba ten sam bociuś albo bociusiowa?
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne wsie i kościoły; dużo neogotyku; w moim rodzinnym Toruniu również znajduje się
    dużo neogotyku, ale chyba trochę mniej niż w miejscowościach, które pokazujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam taką cegłę a zdjęcia wnętrza pierwszego kościoła - rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze fascynują mnie nazwy warmińskich miejscowości, bo tylko dzięki Tobie wiem, co one znaczą.
    Wolę zdjęcia wnętrz kościołów lub detali, bo ta czerwień cegły jest zbyt monotonna. Po prostu nie wychowałam się na takim kolorze budowli, choć też mieszkałam i mieszkam na terenach poniemieckich.
    Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwieni jest dużo, bo to też szopy i domy w zabudowaniach. Pięknie wszystko wygląda, ale zgodzę się, że może męczyć. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Piękna ta Warmia, niektóre miejsca znam, ale wiele wciąż można by mieć na liście, przy następnym pobycie tam.
    Tej śmierci z Kiwit to Denikenowi nie pokazujcie bo za kosmitę ją weźmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I znowu zanurzyłam się w ciszy, której tak brakuje w naszej codzienności
    Pozdrawiam żółto-zielonym majem

    OdpowiedzUsuń
  9. nareszcie i moja wieś : ) Żegoty. obok kościoła zabytkowa szkoła, w której mieszkam. 12 gniazd bocianich wokół, lipa Danusia, pomnik przyrody w moim ogrodzie cmentarz z jeszcze istniejącymi resztkami pieknego starodrzewu (resztki, o które cały czas walczę, bo cmentarz był piekny ze swoimi drzewami, ale są zakusy, żeby wyciąć, zresztą te wokół kościoła też, o zgrozo)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/18 Kochamy Warmię |