Wiosna. Weekend. Dobre Miasto

I jak tu nie kochać Warmii.
Słońce, wspaniały maj, pusta wstążka szosy do Dobrego Miasta ukryta wśród pól rzepaku i kwitnących drzew owocowych.  I jeszcze bociany penetrujące podmokłe łąki. I jeszcze las za horyzontem. I jeszcze sarny na obłym wzgórzu. Lubię zboczyć z trasy i zanurzyć się w tej otchłani ciszy oraz spokoju. Przepraszam, szumiały drzewa, brzęczały pszczoły, burza przechodziła bokiem, gdzieś krzyczały sroki. Znajomi pojechali nad Bałtyk, a ja na wieś. Spędzam ten weekend w moich ulubionych miejscach i nie ukrywam, jest mi tu dobrze. W planach spacer z leśniczką* Ewą po wichrowskim lesie, wieczorne ognisko i żabi koncert. A niedzielny obiad to obiecane golce** warmińskie z twarogiem, skwarkami i młodą kapustą. Będzie ciekawie. Nie zapomnijcie też odwiedzić muzeum. Wszystkiego dobrego.
* - z panią leśnik, leśniczyną, leśniczką - ach, kobiety... 
** - kluski, przecieraki ziemniaczane
Udostępnij:

22 komentarze :

  1. Zbychu napisalam wierzba (zdjecie drzewa az chce sie namalowac tak cudne!!!) Tylko zastanawiam sie czy to rzeczywiscie wierzba? Moze brzoza ?....Nie wiem ale cudowne zdjecie tego drzewa w tej sukini z mlodych lisci . Moge ukrasc na komurke swoja?
    Serdecznosci jeszcze raz Viola

    OdpowiedzUsuń
  2. Bozesz i komurka od komory pisze sie przez o!!!! Oj glupol ja. Ha!ha! Viola

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie! Życzę udanego weekendu w tych cudnych okolicznościach przyrody :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny weekend przed Tobą, troszkę go zazdroszczę:-)
    Trzecie ujęcie, cudo, wiatr, który poruszył liście - zgodzę, się z Violą - chce się malować, chociaż w moim przypadku nie ma się tej profesji w ręku.
    Dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  5. ...pięknie, pełny relaks:)

    Miłego zatem weekendu!

    Seredeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale kolorowe zielsko! Ale skoro jest cegła, jest okejka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tulipanka19/5/12

    Oj, zazdroszczę tych miejsc i dni, marzy mi saię to samo, kiedy, niewiem... pięknie jest na Warmii;.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiscie, ze nie zapomnimy o muzeum, takie atrakcje proponujesz, pokazujesz, ze od razu chcialoby sie tam jechac!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne objawy pięknych wiosennych klimatów i zachęta to wypraw. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś szczęściarz,że mieszkasz w takim miejscu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Violu, wybaczamy język, zawiły i zbombardowany pułapkami. To brzoza, taka samotna i zawiana trochę, kradnij ile wlezie, tobie pozwalam :)
    Ściskam i serdeczności.
    Heidi, a ze mnie to żaden profesjonalista. Nawet nie wysiadłem z samochodu :)
    Dziękuję ,pogoda dopisała, atmosfera też, nawet wróciłem w nocy do Olsztyna na chwilę. Muzea zaliczone, relacja we wtorek.

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy21/5/12

    Jeśli te kwiaty zakwitły teraz, to faktycznie Wasza wiosna jest opóźniona o kilka tygodni od naszej.
    Pozdrawiam w upalny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj jest opóźniona, trzy tygodnie do tyłu. Pewnie i rzepak już nie kwitnie na południu Polski.

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładnie, ładnie...
    Wiosna na całego...
    Przyroda, natura to zawsze warto uwieczniać na matrycy ;-)
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  16. świetne zdjęcia, gratuluję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach ta przyroda, jak jej nie kochać :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zbyszku, właśnie podróżuję sobie wśród pól Warmii, nadrabiam blogowe zaległości i widzę, że pięknie spędziłeś ten czas!
    Zdjęcia - zachwycające. Ten wiosenny collage czereśniowy, rzepakowy... Aż słychać brzęczenie pszczół :) Dobrze jest znaleźć miejsca, które wpisują się w nasz wewnętrzny pejzaż i trzymać się ich, wracać, odkrywać.

    * powiedziałabym "pani leśnik", ale ja jestem zdecydowanym wrogiem tych nowoczesnych form, a już "architektka" czy "filolożka" przyprawia mnie o ból głowy :)

    Dobrej nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zbyszku, cudowne zdjęcia.
    Pola rzepakowe, samotna brzoza...
    Rozmarzam się, gdy podziwiam Naszą Ojczyznę...na twoich fantastycznych zdjęciach.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. jorguś25/5/12

    My również mieliśmy słońce na wycieczce do Czech-Stramberk,Słowacja,Zwardoń i do domu(400 km). Też pięknie. Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  21. :))) Ja pierwsze truskawki jadłam tydzień temu, w ten weekend się nie udało, bo padało, było mało i cóż… żyję nadzieją, że w ten będą :)
    Ale w ten weekend zamiast truskawek miałam wyprawę rowerową, ależ cudnie było :) Aga po hrabiowsku w foteliku, a my – lasy, pola, łąki, odkryliśmy kilka fajnych miejsc na starych trasach , super:)
    Mnie cydrem kusi pan z ulubionego sklepiku – nabieram ochoty :) Piłam za to taki z okolicy, pan wyrabia sam i jakoś mi nie podchodzi niestety.
    A Wasze piwka? Dalej robicie ?
    Buziaki z miasta z którego uciekamy jak możemy – w tym tygodniu zwialiśmy nawet na trzy dni :)

    OdpowiedzUsuń