Przejdź do głównej zawartości

Polecany wpis

Barczewo | "Święta Góra", czyli stary cmentarz katolicki przy ul. Armii Krajowej

W listopadzie zaglądamy na warmińskie cmentarze. Jako pierwszy niech będzie ten w Barczewie. W samym mieście jest kilka starych nekropolii. Po niektórych nie ma już śladu, zlikwidowano je na mocy zarządzeń miejscowych władz, często bez zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Działo się tak w okresie powojennym. Cmentarz żydowski, który znajdował się przy ul. Warmińskiej, został zlikwidowany w latach 60. ubiegłego wieku. Jak pisze Jan Chłosta, jeszcze w 1967 roku badacze zarejestrowali tam 20 nagrobków. Dziś stoi tu pamiątkowy głaz. Macewy zostały po latach odnalezione w Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej w Stębarku, obecnie znajdują się na terenie barczewskiej synagogi. Natomiast w 2001 roku archeolodzy odkryli na terenie barczewskiego klasztoru wiele szkieletów ułożonych w identyczny sposób. Były to zapewne pochówki zakonników oraz członków społeczności klasztornej. My wkraczamy dziś na cmentarz katolicki założony w pierwszej połowie XIX w., powstały na gruntach kościelnych, wówczas jeszc…

Kierunek Tuławki. Jest taki samotny dom...










Poza miastem. Magia miejsc. Od lat te same przedmioty. Kiczowaty klimat. Skrzypiące deski. Strych. Cisza.
Lubię odwiedzać takie domy.




I przyroda sprzed 189 dni.

Komentarze

  1. Już czuję zapach tego domu. Piękny. Mogłabym tam zamieszkać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest specyficzny i ta atmosfera, trochę nostalgiczna. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pieknie, też lubię takie domy z klimatem :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...z pomieszanymi epokami :)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ulala, to ci wynalazek - wehikuł czasu!

    OdpowiedzUsuń
  5. No i temat zimy chyba zamknięty. Pozdrawiam wiosennie.
    U nas drugi dzień świeci słońce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic nie wiadomo, w końcu kwiecień plecień. Ale słonecznie i ciepło rzeczywiście jest. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Zbyszku, umiesz czarowac!
    Przepiekne zdjecia...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co by tu jeszcze wyczarować :) Pozdrawiam Judyto.

      Usuń
  7. Fantastyczne fotki. Bo fantastyczne przedmioty z duszą. Franię to ja miałem w domu u rodziców. I bieliznę ręcznie wyżymałem a potem rozwieszałem. I komu to przeszkadzało ja się pytam???
    A do takiego kubła to babcia zlewała mleko z udoju. Doiła krowy.....
    I kontakty elektryczne też pamiętam. Nazywało się to po prostu PSTRYCZEK.
    Piękne tematy.........
    Az łza się w oku kręci. A żyć trzeba dalej.
    Pozdrawiam
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pstryczek - rzeczywiście tak go nazywano. Frania działa do dziś, wiadro ocynkowane używane też. Troszkę jak w muzeum. Są też dawne, kuchenne kredensy, kanki na mleko i wiele innych cudeniek. Pozdrawiam Vojtku.

      Usuń
  8. Super dom :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. krakowianka5/3/13

    przypomniałeś mi dom mojej babci,kiedy jako dziecko jeździliśmy w kieleckie...do rodziny Taty...
    lubiłam siadać na progu,z garnuszkiem w ręce i kręciłam kogel-mogel
    ,te okienka,te kubki...ech...te chałupki są cudowne...jakbym czuła zapach drewna...
    piękne zdjęcie pajączka w pajęczynie...ta delikatność nitki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja mam podobne wspomnienia. Ech, to były czasy...

      Usuń
    2. krakowianka6/3/13

      dlatego bardzo lubię skanseny...a takie chałupki maja swoją urodę...pod takimi okienkami rosły...malwy,to dopełnia obrazu...jakaś krzywa ławeczka obok...

      Usuń
  10. To banalne co napiszę, to dom z duszą. Przy jego urządzaniu, nie korzystano z katalogu i dekoratora..
    Tak, też mam podobne wspomnienia z Mazowsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i kiedyś niewielki był wybór. W zasadzie każdy dom wyglądał podobnie. I to była prawdziwa, polska wieś.

      Usuń
  11. Anonimowy6/3/13

    Zdjęcia kapitalne!
    Jest jakiś klimat w tym domu...
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. To taki dom jaki miała moja Babcia. Niestety nie ma domu i Babci. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne klimatyczne czarno-białe zdjęcia. I konik polny się przyjemnie wygrzewa. Dużo słońca i szybkiej prawdziwej wiosny życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A za oknami znów zima :( Odwzajemniam życzenia.

      Usuń
  14. jednak b&w daje dodatkowy klimat :)
    , ja też lubię takie miejsca, może kiedyś uda się jakiś przygarnąć;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie taki samotny, kiedy ognisko płonie...
    Wspaniała wiejska chata, niestety coraz mniej takich i coraz mniej spokojnego życia, bo z takim właśnie kojarzą mi się te domy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, to takie sielskie, spokojne życie, bez pośpiechu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Muszę to napisać. Twoje zdjęcia są mistrzostwem świata.
    Uwielbiam takie miejsca, domy. One miały duszę.
    Z każdego kata wyglądała miłość, chociaż często zaglądała bieda.
    serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo, miło mi.
      To prawda, było biednie, ale radośnie, z miłością. Inne czasy, które już nie wrócą. Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Dobry pomysł z czernią i bielą w kolorze faktycznie byłby kicz. A tak wyszły wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy8/3/13

    Mnie się ten dom podoba i nie uważam, że jest kiczowaty, to po prostu znaki czasu.
    Zbyszku, chyba powinieneś zmniejszyć ilość postów na stronie, bo zdjęcia się zbyt powoli otwierają.
    Serdecznie pozdrawiam z zaśnieżonego i mroźnego miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie były czasy i nic się w tym domu nie zmieniło.
      Ładowanie pewnie zależy od szybkości internetu a i zdjęcia są duże, pewnie dlatego. Pozdrawiam też z zimowego Olsztyna.

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty