11 lipca 1920 roku przeprowadzony został plebiscyt na Warmii, Mazurach i Powiślu. W głosowaniu ludność miała zdecydować o przyłączeniu tych ziem do nowo powstałego państwa polskiego lub o pozostawieniu ich w granicach Prus Wschodnich i Zachodnich. Nad przebiegiem głosowania czuwały komisje międzysojusznicze powołane przez Ligę Narodów. Traktat wersalski nie przyznawał Polsce żądanych obszarów, pozostawiając decyzję o ich państwowej przynależności zamieszkałym tam Mazurom, Warmiakom i Powiślakom. Wyjątkiem było włączenie w skład Polski części powiatu nidzickiego z Działdowem w lutym 1920 roku. Motywowane było to gospodarczymi interesami Polski, gdyż przez Działdowo przebiegała linia kolejowa z Warszawy do Gdańska. Obszar plebiscytowy obejmował trzy powiaty na Warmii: miasto Olsztyn, powiaty ziemskie olsztyński i reszelski, osiem powiatów na Mazurach: ostródzki, nidzicki, szczycieński, piski, ełcki, olecki, giżycki i mrągowski i cztery powiaty na Powiślu: suski, kwidzyński, sztumski i malborski. Nie obejmował on północnej części Warmii oraz okręgu Elbląga, należących do 1772 roku do Polski, które były w większości niemieckojęzyczne. /Powyżej uwieczniono przekazanie głosów regionu w budynku Rejencji Olsztyńskiej w dniu 16 sierpnia 1920./
Gmach dawnej rejencji wybudowano w latach 1908–1911 na potrzeby urzędu Rejencji Olsztyńskiej (Regierungsbezirk Allenstein) wydzielonej w południowej części Prus Wschodnich w roku 1905. W gmachu urzędował prezydent Rejencji oraz inni jej urzędnicy, znajdowały się taż kasy ubezpieczeń społecznych oraz mieścił się Urząd Powiatów Prus Wschodnich. Główną część budowli oddano do użytku 1 lipca, a poświęcono 15 lipca 1911 roku, w 501. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. W latach 20. i 30. XX wieku gmach rozbudowano.
W 1920 roku w gmachu Rejencji pracowała aliancka komisja nadzorująca przebieg plebiscytu na Warmii i Mazurach. W okresie II wojny światowej część pomieszczeń zajmowało Gestapo.
W czasie wojny budynek Rejencji nie uległ wielkiemu zniszczeniu. Po wojnie został przejęty przez PKP, które go zajmowały do 2004 roku, m.in. na potrzeby Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Olsztynie (1945–1962) i Dyrekcji Rejonowej Kolei Państwowych (1975–1983). Na placu znajdującym się naprzeciwko wejścia głównego, pod drugiej stronie ul. Emilii Plater stanął w 1954 roku Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej.
Obecnie użytkownikami gmachu są Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. 
Gmach Rejencji zaprojektowany został w stylu modernistycznym, nawiązującym do baroku. Do budowy użyto miejscowych kamieni polnych i głazów narzutowych oraz piaskowca z Dolnego Śląska i Wielkopolski. Fasada główna budynku znajduje się od strony zachodniej. Tworzą ją trzy ryzality z bogatą dekoracją rzeźbiarską. Środkowy z nich, z portalem głównym i owalnym, kamiennym kartuszem jest nieco płytszy. Sam kartusz z królewską koroną zachował się do dnia dzisiejszego, zdobiący go niegdyś herb rejencji skuto w 1945 roku. Forma zastosowana na fasadzie, tylko bez dekoracji, została powtórzona na długich elewacjach od północy i południa. Modele prac rzeźbiarskich i reliefów wykonał Wilhelm Gieseke z Charlottenburga. Całość budowli przykrywają dachy dwuspadowe z dachówki ceramicznej, z umieszczonymi w nich niewielkimi mansardami.
Powyżej pomnik plebiscytowy, który ustawiono w parku w olsztyńskim Jakubowie, na rozległym miejscu pomiędzy dwoma stawami, nieopodal dzisiejszej alei Wojska Polskiego. Monument odsłonięto 8 lipca 1928 roku, w atmosferze wielkiego propagandowego festynu. Pomnik przedstawiał otoczoną betonowymi schodami monumentalną formę architektoniczną składającą się z jedenastu kolumn zwieńczonych kamiennym kręgiem. Poszczególne kolumny miały symbolizować powiaty, które uczestniczyły w plebiscycie. Znajdowały się na nich nazwy okręgów, herby miast oraz wyniki głosowania z 11 lipca 1920 roku. Na zamówienie ówczesnych władz pomnik wykonała firma Waihs i Freitag z Królewca. W 1945 roku pomnik został wysadzony przez żołnierzy Armii Czerwonej, a w jego miejscu urządzono skwer. W 1972 roku w tym samym miejscu odsłonięto pomnik „Bohaterom Walk o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne Warmii i Mazur”.
Pomnik poświęcony Bohaterom Walk o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne Warmii i Mazur autorstwa Bolesława Marschalla. Monument powstał w 1972 roku i jest zlokalizowany w Parku Jakubowo przy al. Wojska Polskiego w Olsztynie. Odsłonięto go 27 sierpnia 1972 roku, w 50. rocznicę powstania Związku Polaków w Niemczech. Pomnik znajduje się w tym samym miejscu, w którym od 1928 roku stał pomnik upamiętniający niemieckie zwycięstwo w plebiscycie 11 lipca 1920 roku.
Plebiscyt był dla Polski klęską. Większość ziem została przyłączona do Niemiec. Ośrodkiem polskości na terenie plebiscytowym była przede wszystkim Warmia, która do 1772 roku należała do Rzeczpospolitej. W całości za przyłączeniem do Polski opowiedziały się cztery gminy mazurskie, cztery warmińskie oraz 25 leżących na Powiślu. Na terenie powiatu olsztyńskiego za przyłączeniem jego obszaru do Polski głosowało zaledwie 4902 osób, za pozostaniem w ramach państwa niemieckiego oddano zaś 31 486 głosów.
Henrykowi Sienkiewiczowi – Mieszkańcy Bisztynka – 1965 – pomnik noblisty bywa nazywany "Panem Głową", "Heniem" albo "Sienkiem". Został uroczyście odsłonięty 1 września 1929 roku jako dar za głosowanie w plebiscycie na korzyść Niemców. Mieszkańcy Bisztynka nie oddali ani jednego głosu za przyłączeniem miejscowości do Polski. Na bokach cokołu, na czterech tablicach, umieszczono imiona i nazwiska 169 mieszkańców Bisztynka poległych w czasie I wojny światowej. Na postumencie zamontowano rzeźbę św. Zygfryda pokonującego smoka. W 1945 roku pomnik został zniszczony. Jego odbudowa nastąpiła kilkanaście lat później. Nikt nie pamięta dziś, dlaczego wybrano akurat Henryka Sienkiewicza, ale to właśnie on zdobi bisztynecki skwer. Zatem pamiętajcie o nobliście z 1905 roku, noweliście, powieściopisarzu i publicyście, autorze chociażby Janka Muzykanta, Latarnika, Rodziny Połanieckich, Krzyżaków.
Secesyjny budynek powstał w 1910 roku pod wynajem mieszkań. Pośród lokatorów kamienicy byli urzędnicy, oficerowie olsztyńskiego garnizonu, a także kupcy i rzemieślnicy. Przez jakiś czas mieszkał tutaj również burmistrz Olsztyna Georg Zülch. Pierwszym właścicielem budynku został w 1912 roku pracownik sądowy Johann Majewski. W latach 1920-1939 mieścił się w niej Polski Konsulat. Na pierwszym piętrze znajdowały się biura, natomiast na drugim: mieszkania prywatne, gabinet urzędu i kierownika placówki. W tym okresie urzędem kierowali wybitni polscy dyplomaci: Zenon Lewandowski, Czesław Andrycz, Henryk Korybut Woroniecki, Karol Ripa, Filip Zawada, Józef Gieburtowski, Antoni Zalewski i Bohdan Jałowiecki. Po II wojnie światowej budynek przeszedł na własność Skarbu Państwa. Do 1948 roku znajdowała się w nim siedziba Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Partii Robotniczej. Następnie został przekazany na cele biurowe kilku instytucjom i na mieszkania lokatorskie. Obecnie w kamienicy, oprócz lokali mieszkalnych, mieści się siedziba Towarzystwa Miłośników Olsztyna. Po pożarze z 1983 roku, w którym zniszczony został dach budynku, cały obiekt poddany został remontowi i konserwacji. Na budynku znajduje się pamiątkowa tablica, która upamiętnia ostatniego konsula, Bohdana Jałowieckiego.
Bohdan Jałowiecki urodził się 13 grudnia 1897 roku w Wilnie. Zmarł w lutym 1941 roku w Działdowie. Do 1931 roku pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, a następnie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Od grudnia 1936 do września 1939 roku był konsulem i kierownikiem konsulatu polskiego w Olsztynie. W chwili wybuchu wojny Bohdan Jałowiecki został aresztowany. Więziony najpierw w Królewcu, potem w obozie w Hohenbruch, przewieziony do obozu w Działdowie, gdzie zmarł z wycieńczenia.
We wrześniu 1919 roku Jan Baczewski z Gryźlin otrzymał nominację na kierownika akcji polskiej na Warmię. W dwa dni po tej nominacji wydzierżawił w Olsztynie budynek przy Bahnhofstraße 1 (obecnie ul. Partyzantów 1), naprzeciw hotelu Centralhotel, późniejszego Domu Polskiego. W 14 pokojach została umieszczona siedziba delegatury Warmińskiego Komitetu Plebiscytowego razem z Warmińską Radą Ludową. Budynek Domu Polskiego został wzniesiony na początku XX wieku przez mistrza ciesielskiego z Olsztyna Augusta Hosmanna. Pierwszym jego właścicielem był Otton Holzky, który otworzył tu hotel o nazwie „Reichshof”. Kolejny właściciel, Gustav Preuss w 1912 r. zmienił nazwę hotelu na „Centralhotel”. Przed II wojną światową hotel zmieniał nazwy jeszcze dwukrotnie. Najpierw przemianowano go na „International”, a następnie na „Concordia”. W 1919 r. budynek został sprzedany polskim organizacjom głównie na cele organizacyjne związane z plebiscytem. W części jego pomieszczeń urządzono wówczas biura Mazurskiego Komitetu Plebiscytowego (1919-1920). Po przegranym plebiscycie do 1939 r. mieściły się tam polskie instytucje działające na Warmii, m.in. szkoła, biblioteka i czytelnia, ale także Związek Polaków w Niemczech i Hufiec Harcerski Rejonu Wschodniopruskiego. Od 1922 roku miał tutaj swoją siedzibę również polski Bank Ludowy, wspierający głównie polskie rolnictwo i rzemiosło. W tamtym okresie do budynku przylgnęła nazwa Dom Polski. Po II wojnie światowej, w 1968 roku budynek został przekazany na siedzibę Ośrodka Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego. W 1990 roku Dom Polski stał się własnością skarbu państwa, a w 1998 roku własnością Ośrodka Badań Naukowych. /Powyżej ustawiono posterunek plebiscytowy./ 
Gwoździem do trumny dla sprawy polskiej na plebiscycie był niesprawiedliwy przepis zezwalający na głosowanie tym wszystkim, którzy, choć od wielu lat przebywający poza Warmią, byli niegdyś jej mieszkańcami i tu się urodzili. W efekcie Niemcy na swój koszt sprowadziły z głębi kraju, głównie z okręgów przemysłowych, tysiące byłych Warmiaków, którzy wyemigrowali niegdyś „za chlebem”, aby mogli oni oddać swój głos. Niezrozumiały jest również zupełny brak pomocy ze strony rządu polskiego, który, zgodnie z wyjaśnieniami Wincentego Witosa, dążył wówczas do likwidacji kwestii polskiej na Warmii i pozostawił warmińskich działaczy samym sobie. Do tego dochodziły represje ludzi, poniżanie i zastraszanie.
Prawo Polski do Warmii, Mazur i Powiśla wsparł nawet Stefan Żeromski. Jak relacjonuje jego biograf: Z Orłowa 20 maja 1920 wyjeżdża do Kwidzyna, by razem z Janem Kasprowiczem i Władysławem Kozickim wziąć udział w akcji plebiscytowej na Mazurach. Wydają wspólnie odezwę Ratujmy ziemię nadwiślańską. Przy okazji odwiedza pisarz Malbork, Iławę, Prabuty, Susz, Buchwałd i Waplewo. Wszystko na nic. Agitacja Niemiec była potężniejsza. /Na zdjęciu odezwa do mieszkańców Warmii zamieszczona w gazecie./
Pomnik poświęcony Bogumiłowi Lince powstał w 1973 roku wraz z parkiem, który założono w miejscu dawnego cmentarza ewangelickiego przy obecnej ulicy Wojska Polskiego w Olsztynie. W tle znajduje się cerkiew prawosławna, dawna kaplica Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Bogumił Linka (1864-1920) to mazurski działacz społeczny i narodowy. Od 1896 roku działał w Mazurskiej Partii Ludowej, był członkiem Rady Nadzorczej Banku Mazurskiego. W marcu 1919 roku udał się na konferencję pokojową do Paryża, by domagać się przyłączenia bez plebiscytu Mazur do Polski, za co został aresztowany. Zmarł pobity przez Niemców. Niestety nie doczekał lipcowego plebiscytu 1920 roku. Postać Bogumiła Gottlieba Linki stała się tematem filmu dokumentalnego, którego premiera odbędzie się w listopadzie.
Michał Lengowski urodził się 27 września 1873 r. w Starej Kaletce. W latach 1881-1887 uczył się w niemieckiej szkole ludowej, a umiejętność czytania i pisania w języku polskim uzyskał dzięki domowej edukacji oraz samokształceniu. Od 1891 r. pracował jako górnik w Westfalii (Niemcy). W 1908 r. powrócił na Warmię i po nabyciu za skromne oszczędności gospodarstwa rolnego, zamieszkał w Zielonowie koło Gryźlin. Podczas pierwszej wojny światowej został członkiem Polskiej Rady Ludowej w Olsztynie i jako jej przedstawiciel w 1918 r. został oddelegowany na Sejm Dzielnicowy w Poznaniu. W czasie plebiscytu piastował funkcję komisarza plebiscytowego na okręg Klewki-Klebark-Bartąg. Po przegranej z innymi działaczami założył Związek Polaków w Prusach Wschodnich. Podczas II wojny światowej został przez Niemców wysiedlony i wyjechał się z wraz z rodziną na Pomorze. Wiosną 1945 r. powrócił na Warmię i zamieszkał w Olsztynie. Był szwagrem działacza polskiego w Prusach Wschodnich Augusta Popławskiego.
Andrzej Samulowski był poetą ludowym, księgarzem oraz działaczem polskim na Warmii. Żył i pracował w Gietrzwałdzie, gdzie założył w 1878 r. pierwszą polską księgarnię na Warmii. Budynek ten zachował się do dzisiaj, zdjęcie powyżej. Przez wiele lat Samulowski był najważniejszym przedstawicielem Warmii w ruchu narodowym całego zaboru pruskiego. Pieśni jego śpiewano w czasie pielgrzymek, wiersze recytowano na różnych uroczystościach narodowych, rodzinnych i towarzyskich. Oddał mu hołd w 1920 roku Jan Kasprowicz, sejmik ludu warmińskiego wiwatował na jego cześć. Był przyjacielem Jana Matejki i często jeździł do Krakowa, m.in. na odsłonięcie pomnika Grunwaldzkiego. Niemcy nazywali go polskim Bismarckiem. Na łożu śmierci, zapytany o to, co robić dalej z Mazurami odpowiedział: Brać siłą, nie czekać!
Inni warmińscy działacze plebiscytowi to m.in.: Jan Baczewski z Gryźlin, Jan Boenigk z Tomaszkowa, Franciszek Barcz z Różnowa, Józef Krakor z Jedzbarka, Karol Langwald z Barczewa, Jan Niemierski z Butryn, Jan Palmowski z Plusk, Wanda Pieniężna, Emilia Sukertowa-Biedrawina i Alojzy Śliwa z Olsztyna, Feliks Nowowiejski z Barczewa – autor muzyki do Roty.

Powyżej interaktywna mapa plebiscytu z 1920 r. opracowana przez Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne "Pojezierze". Na mapie zgromadzono najważniejsze informacje dotyczące wydarzeń na Warmii, Mazurach i Powiślu do jakich doszło przed 100 laty. Dostępna pod linkiem: Plebiscyt na Warmii, Mazurach i Powiślu.

8 komentarzy:

  1. Anonimowy11/7/20

    Brawo , nie dajcie się zbałamucić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Warmiak11/7/20

    Rząd w Warszawie nawet nie przyjął naszej delegacji przed plebiscytem, nic nie zrobili w naszej sprawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się pomnik poświęcony Bohaterom Walk o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne Warmii i Mazur.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaletka.com14/7/20

    Ciekawy wpis.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy14/7/20

    Jestem P O L A K I E M narodowości niemieckiej , pracowałem przez całe życie dla Polski , tu urodziły się moje dzieci , chodziły do szkół , pracują dla POLSKI , jesteśmy oddani Polsce , bardzo mnie boli ta nagonka i histeria antyniemiecka , uwłaczacie naszej godności , godności Polaka pochodzenia niemieckiego , nie twórzcie nienawiści narodowej , bierzcie przykład z Górnego Śląska i Opolszczyzny tam wszyscy żyją zgodnie , kultywują swoją kulturę tradycję , wspólnie biesiadują. Poglądy polityczne nie powinny dzielić narodu a zintegrować celem rozwoju kraju ....smutno mi ,że jesteśmy wykorzystywani do walki politycznej ......

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zapominaj ze ci "Krzyżaco-Niemcy" zrównali nasz kraj z ziemią i wytłukli 90% inteligencji. I tak nieźle się trzymamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie ten Pan który pisał przed Twoim komentarzem. Takie podejście właśnie tworzy cały ten syf i antagonizmy. W takim razie Twój książę Konrad Mazowiecki jest kolaborantem bo zaprosił Zakon bo sam był cieniasem i nie potrafił załatwić problemu z mieszkańcami naszego regionu? Więcej spojrzenia globalnego i więcej otwartości.

      Usuń