Olsztyn | Dworek Beliana

Olsztyn | Opuszczony dworek Beliana

Track, dawniej Drawsken, został odnotowany w dokumentach po raz pierwszy w 1353 roku, w przywileju lokacyjnym Olsztyna. Po 1410 roku pojawia się jako majątek lenny Trauzing. Na przełomie XVI i XVII wieku właścicielami majątku była rodzina Grzymałów. W latach 20. XIX wieku kolejny właściciel Wilhelm Antoni Romulus sprzedał majątek skarbowi państwa, po czym wydzierżawił go Georg Belian, nabywając następnie w 1846 roku grunt obejmujący obszar wzdłuż obecnej ul. Lubelskiej o nazwie Thalberg, dzisiaj Grądek. Obok dworku Beliana znajduje się park, cmentarz, staw, jezioro. O wyjątkowości dworu świadczy m.in. neoklasycystyczny styl, w którym jest utrzymany. Równie ważna jest warmińska historia związana z tym budynkiem, gdyż w 1832 roku na świat przyszedł w tym miejscu Oskar Belian, który do dziś pamiętany jest jako jeden z najwybitniejszych włodarzy Olsztyna.
Dworek Beliana
Dworek Beliana
Dworek Beliana
Dworek BelianaDworek BelianaDworek Beliana
Jezioro Trackie to jedyny w Olsztynie, mieście 15. jezior zbiornik, który powstał w wyniku działalności człowieka. Istniejące do 1880 roku roku jezioro osuszono w celu pozyskania łąk i pastwisk. Wybudowany w latach 20. XX wieku nasyp kolejowy spowodował utrudniony odpływ wód opadowych i napływowych i już po kilku latach jezioro odnowiło się. Na jeziorze znajduje się wyspa o powierzchni ok. 15 arów.
Olsztyn, jezioro TrackieOlsztyn, TrackOlsztyn, TrackOlsztyn, Track
Udostępnij:

9 komentarzy :

  1. Ciekawy jest ten dworek, tylko trochę w opłakanym stanie.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  2. A o takie rzeczy miasto nie dba, wstyd.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy3/4/21

    Gdyby nie konserwatorzy zabytków i chore podejście, dziwne warunki już dawno większość pięknych ale niszczejacych budynków w Olsztynie byłaby już dawno wyremontowana !!!!!! I niech zwolennicy konserwatorów nie piszą że byle jak by było. Byłoby pięknie tylko zamiast farb za 800 zł za litr i innych dziwnych rozwiązań były by tańsze a ludzie mieliby pieniądze na fachowców.

    OdpowiedzUsuń
  4. Marek Z.10/4/21

    Szkoda, że to miejsce jest takie zaniedbane. Pozdrawiam cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo remont takie zabytku jest droższy niż budowa nowego domu , cieplejszego i suchego . W starych murach stare zapachy ... smród wilgoci .

      Usuń
    2. Marek z.10/4/21

      Ja tam wolę mieszkać w zadbanej, odnowionej kamienicy w centrum miasta niż w zadbanej wielkiej płycie ;)

      Usuń
  5. Nikt nie kupuje bo kazdy kto zna Ustawę o Zabytakch i zna kontakty z PSOZ (jak to się kiedyś nazywało) wie że na takiej posesji de facto nie można wbić przysłowiowej łopaty w ziemię bez zgody Konserwatora. Inna sprawa ze posprzedawano mnóstwo dwórków na pomorzu które dziś sa po prostu w całkowitej ruinie i nadają sie do rozbiórki. Konserwator gania z prokuratorem za właścicielami ale ci z reguły sa w Kanadach, Amerykach i bóg wie gdzie jeszcze wiec to wszystko dalej niszczeje jak niszczało. Widok przerażający. No , ale główną przyczyną były pegerowskie rządy w tych nieruchomosciach za PRL. Niszczono wtedy wszystko od piwnic po strychy

    OdpowiedzUsuń
  6. Zbyszek10/4/21

    Takie dworki rzeczywiście mają poważne wady: kontrola konserwatora, b. wysokie koszty remontu i utrzymania. Ale jaka klasa i styl! Budynek z duszą. Niestety tylko dla bogatych. Teraz ludzie za szczyt gustu uważają niby-dworek z greckimi kolumnami przy wejściu, a najlepiej jeszcze z taką okrągłą niby-zamkową wieżyczką....

    OdpowiedzUsuń
  7. Smutno zrobiło mi się na sercu Zbyszku.
    Ale masz rację co do tych wad.
    Szkoda, że takie perełki niszczeją. Także w moim regionie.
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że następnym razem trafię na radośniejszą wędrówkę. Chociaż i te poruszające serce należy pokazywać

    OdpowiedzUsuń