piątek, 27 czerwca 2008

Stacja Czerwonka

Czerwonka jest malowniczą wsią położoną w południowej Warmii oraz lokalnym węzłem kolejowym. Większość zabudowań leży w dolinie poprzecinanej licznymi pagórkami. Do wsi prowadzą aleje starodrzewów, które zasłaniają powojenne zabudowania – blokowiska, szpecące krajobraz. Miejscowość znajduje się na obszarze chronionego krajobrazu. Oś całej wsi stanowi droga Biskupiec-Bartoszyce.
W czasie I wojny światowej w rejonie Czerwonka - Zerbuń - Biesowo rozegrała się bitwa pomiędzy wojskami niemieckimi a rosyjskimi (25-26 sierpnia 1914).

9 komentarzy

  1. Kolejowe klimaty - moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  2. astra.www.el.pl...28/6/08

    A myślałam, ze czerwonka to taka choroba, a tu proszę. Kolejowe sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam widziałam! Super architektura, oczy bolą jak niszczeje... co prawda nie miałam tyle szczęścia do słońca co Ty, ale i tak było co focić :) Za stacją jest piękne osiedle z czerwonej cegły, to chyba budynki mieszkań dla kolejarzy. Niestety też nikt o nie nie dba...

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś mam sentyment do budynków z czerwonej cegły, tzn. od lat kojarzą mi się z dobrą architekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słońce rzeczywiście dopisało, miejscowości o nazwie Czerwonka jest więcej w Polsce, a czerwona cegła to chyba najtrwalszy materiał budowlany na Warmii.
    A kolej...akurat trafił mi się pusty skład relacji Korsze-Olsztyn Gł.
    Pamiętam czasy kiedy węzeł kolejowy w Czerwonce tętnił życiem, pociągi pełne ludzi odjeżdżały bardzo często, a w szybie autobusu PKS widoczny był napis "brak miejsc". Miłe wspomnienia:)
    Pozdrawiam blogerów.

    OdpowiedzUsuń
  6. andalo29/6/08

    Toż to prawie moje rodzinne strony... Też mi żal, że architektura niszczeje, a ludzie stawiają nowe domki z katalogów lub przerabiają stare budynki tak, że woła to o pomstę do nieba. Szkoda, że u nas nie ma tak jak na Podhalu, gdzie nawet nowe budynki stawia się nawiązując do lokalnych tradycji architektonicznych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czerwonka. O tak, pociągiem tłukliśmy się do Giżycka min. przez Czerwonkę. A z Giżycka stopem do Pieczarek. Co to były za czasy... Szalone. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja przymierzam sie do kilku odcinló o PKP :)
    Mysle ze za kilka dni zaczne temat...

    A kapelusz??
    On teraz gra z radości, nie za kase...

    Viva Espania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy5/8/13

    w dziecinstwie, w czerwonce najwieksze wrazenie na mnie zrobily mosty kolejowe , ktorymi jechalem do olsztyna, albo dalej w polske...

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |