poniedziałek, 28 lipca 2008

Rezerwat Małga

Rowerem przez Warmię…i Mazury. Tym razem wyprawa za tereny naznaczone kapliczkami do rezerwatu przyrody Małga.
Wyjazd z Olsztyna do Jedwabna. Autobus PKS, przystanek Olsztyn-Jarocka, godz. 9.12. Przy znikomej liczbie pasażerów nie było problemu z zabraniem dwukołowego pojazdu.
Do Jedwabna dojechałem około godziny 10.05. Już czekały na mnie żeńskie uczestniczki tej wyprawy, to w razie ataku dzikiej zwierzyny na moją skromną osobę - żartowałem oczywiście. A dodam, że w tym rejonie widywane są wilki. Iwona i Sylwia miały swoje rowery, więc wyruszyliśmy kierując się na Nidzicę. Dojechaliśmy do miejscowości Kot, w której zapytawszy starszą panią o drogę usłyszeliśmy, że należy skręcić w lewo i wjechać do lasu . I tak się stało. Po drodze mijaliśmy zręby drzew, wojskowe punkty obserwacyjne, rosnące w lesie owocowe sady oraz całe stada buszujących szpaków. Klimat nieziemski, lasy wspaniałe. Po dojechaniu do Małgi i obejrzeniu pozostałości wsi ruszyliśmy dalej do koryta rzeki Omulew. W sumie trasa z Olsztyna do Jedwabna to 45 kilometrów, z Jedwabna do rezerwatu ok. 20 kilometrów. Z powrotem miałem to szczęście, że z miejscowości Kot wróciłem samochodem.
Pozostałości kościoła ewangelickiego w rezerwacie Małga
Dolina rzeki Omulew
Fakty:
Rezerwat przyrody Małga położony jest w gminie Jedwabno, leśnictwach Dębowiec i Uścianek. Utworzony został dla ochrony miejsc gniazdowania i żerowania rzadkich gatunków ptaków i zachowania noclegowisk żurawi.
Rezerwat obejmuje zabagniony odcinek doliny Omulwi. Występują rozlegle trzcinowiska oraz zarośla wierzbowo-brzozowe.
Wieś Małga została zlikwidowana na początku lat 50. Władze państwowe usunęły kilka wiosek (Małgę, Chwalibogi, Piec, Ulesie) i utworzyły na ich terenie poligon wojskowy. Odwiedzając dzisiaj np. Małgę, trudno uwierzyć, że ponad pół wieku temu tętniło tu życie. Obecnie jedynym śladem minionych czasów jest ostrzelana wojskowymi pociskami wieża kościoła. Pozostawiono ją prawdopodobnie tylko po to, by stanowiła punkt orientacyjny dla żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach. Po kościele i stojącej obok plebani zostało jedynie gruzowisko. Przy świątyni znajduje się też zniszczony cmentarz. Poligon był wykorzystywany dwa razy w roku - wiosną i jesienią. Ćwiczenia trwały na ogół półtora miesiąca. Podobno w Małdze istniał poligon chemiczny. Dalej, w rejonie zlikwidowanej wsi Ulesie-czołgowy. Na potrzeby armii pobudowano tu wiele obiektów. Na fundamentach niektórych zburzonych domów powstawały bunkry. To spowodowało spustoszenie w ekosystemie. Wojsko wyprowadziło się stąd na dobre w 1993 roku. Dziś już nie ma pozostałości armii. Wróciły tu ptaki m. in. zimorodki, łabędzie, orliki. Wzrosła także liczebność par lęgowych ptaków występujących dotąd bardzo nielicznie, np. derkacza, żurawia czy kszyka. Liczba tych rzadkich ptaków dochodzi tu do 120 sztuk.
(Część informacji zaczerpnąłem z tygodnika "Kurek Mazurski")

7 komentarzy

  1. Po Warmii to tylko rowerem, przeciętny samochód w słoneczny dzień mógłby się w polu zakopać. Z wyjątkiem maluszków, te da radę przepchnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. młody29/7/08

    Piękne tereny. Też tak myślę, że rower to najdoskonalszy środek transportu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie masz u siebie...
    Mazowsze jest ubozsze takie miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wyprawa! Pozdrawiam z Kujaw. Właśnie wybieram się do Nart, na pewno skorzystam z z Małgi, tylko kogo ja namówię na taką długą wyprawę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Yacku:Ale mazowsze ma też swoje atrakcje. Polecam okolice twierdz Modlin i zwiedzanie pierścienia bunkrów wokół niej. Albo Świdermajer w Otwocku... ostatnio nie wyjeżdżałam rowerem z Mazowsza a widokó było bez liku. Wejdź na lavinka.bloog.pl, wycieczki tegoroczne to wycieczki mazowieckie właśnie. Mniej ciekawej architektury(więcej pejzaży), ale jak się poszuka to też troch się znajdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z lavinką: po Warmii tylko rowerem.
    Spędziłem ostatnio godzinę będąc w samochodzie na zakorkowanej E7 - akurat Warszawa jechała nad morze. A ja tyko do Ostródy...60 st. C w środku i żółwie tępo.
    Narty też są piękne, szczególnie, że można spotkać tam M.Rodowicz.
    A Mazowsze...byłem kiedyś w Broku, są tam wspaniałe ruiny zamku-więc jako Warmiak mogę polecić tę miejscowość, to chyba nawet najmniejsze miasto w Polsce, albo źle kojarzę?

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy22/6/12

    Byłem w Małdze jesienią, wieża jest niestety w stanie agonalnym. Wiem, że ogólnie brak w kasie pieniędzy, ale jeśli w tej chwili wieża nie zostanie zabezpieczona, ostatni ślad życia tamtych ludzi legnie w gruzach...

    OdpowiedzUsuń