sobota, 11 lutego 2012

Dworek Anderssonów i kamienice przy al. Warszawskiej w Olsztynie

Stara część alei Warszawskiej to XIX-wieczna zabudowa na dawnej Drodze Olsztyneckiej. Ulicę tę zamieszkiwali kupcy i rzemieślnicy. Tu znajdują się ponad stuletnie budynki dawnego szpitala wojskowego, niegdyś istniał skład trumien, a na placu handlowano zbożem.
Dawny Dworek Anderssonów, posiadłość "pod miastem", powstał pod koniec XIX w. Budynek otoczony był pięknym ogrodem. Od roku 1905 został własnością szwedzkiej rodziny Andersson. Jedna z córek właścicieli, Ingrid, stała się najbardziej znaną na świecie warmińską malarką. Po wojnie dworek zamieniono na mieszkania komunalne.
Pod numerem 41, w kamienicy z 1906 roku, mieści się Pub Beczka. Właścicielem budynku był znany olsztyński przedsiębiorca budowlany Albert Dilewski, budowniczy gmachu rejencji oraz nowego ratusza. Po wojnie przez krótki czas mieścił się tu areszt.
Kamienice przy al. Warszawskiej 14 i 16 zbudowane zostały na przełomie XIX i XX wieku. Mieściły się tu karczmy, restauracje, sklepy. Kiedyś mówiono: idziemy do Warszawskiej, później Pod Koguta, dziś do solarium.
Przy Warszawskiej 2 zlokalizowany jest najstarszy budynek dwukondygnacyjny z XVIII w.

10 komentarzy

  1. Fantastyczne te kamienice - i te wolno stojące ostańce, i te zabudowane sąsiadami. Ale najbardziej podoba mi się zdjęcie przedostatnie - gdyby nie auta i barierki, mogłoby spokojnie robić za widoczek XIX wieczny. Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie miałam takie skojarzenie jak I am I nazwać te kamienice "ostańcami". Już lepszy ostaniec, niż to, co dokleili do pięknego budynku na trzecim zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  3. nella11/2/12

    ale budynki, jaka historia, ta dzielnica i okolica to ludzie różnej nacji i wiele przestępstw. ale fakt wygląda nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawał historii... jak widać, niektóre naznaczone "cywilizacją".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest kilka naznaczonych "cywilizacją". Pozostałość po wspaniałych architektach peerelu. Hotel Kopernik, szkoła językowa, biurowiec. Ale ogólnie nieźle się trzymają te kamienice, chociaż rzeczywiście Nella, okolica niepewna.

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zestawienie!
    wybieram zdjęcie pierwsze i przedostatnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zima ma ten pozytyw, że takie kamieniczki wyglądają cudnie. Jesienią pewnie są dużo bardziej smutne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te kamienice, niestety się sypią i raczej to się szybko nie zmieni. Szkoda, warto by było przedłużyć starówkę w tą stronę, w naszych realiach raczej niemożliwe...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znałem takiego Olsztyna. Latem jakoś wszystko inaczej wygląda? A może po prostu człowiek się nie rozgląda???
    Pozdrawiam serdecznie Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  10. interesujące fotografie, świetny klimat i ten mrok na pierwszej focie, czekam na fotografie z kolejnych wypraw :))

    OdpowiedzUsuń